czwartek, 17 marca 2011

Sprawiedliwość - Niesprawiedliwość

No właśnie! I jak to jest z tym poczuciem nie/sprawiedliwości? Rozmyślam nad tym od paru dni. 
Była u mnie znajoma - Samotna Matka Polka 2 dzieci. Akurat tego dnia w Sądzie miał zostać ogłoszony wyrok w sprawie podwyższenia alimentów na jedno z dzieci. Standardowa sytuacja: ojciec się uchyla od płacenia, więc jest komornik, na lewo zarabia dobre pieniądze a w sądzie płacze, że nie ma za co żyć. Jakieś było moje zdziwienie, gdy ów znajoma wpadła do mnie zaraz po ogłoszeniu wyroku, z płaczem gdyż sąd podwyższył jej alimenty o "jedyne" 50zł! No co to jest 50 zł??? W stanie emocjonalnym mówiła jak to jest jej ciężko, wychowuje sama a ten tamten robi co chce, ma ile chce i dziecku żałuje i jakie to jest NIESPRAWIEDLIWE! Powiedziała, że za pół roku znowu złoży wniosek/pozew, więc jej mówię znajdź dowody na to, że on pracuje na lewo i pokaż w sądzie, bo jeśli masz robić znowu to samo efekt będzie taki sam lub żaden. Powiedziała mi, że nie ma szans na zdobycie dowodów i niech Sąd się tym zajmie bo to NIESPRAWIEDLIWE!

Kuzwa! Na samą myśl o tej sytuacji krew mnie zalewa! Bo doskonale pamiętam jak zaszła w ciąże bo nie myślała o zabezpieczeniu. Nie zastanawiała się za każdym razem idąc do łóżka z facetem, że ze współżycia może być dziecko.

Wiele razy miałam poczucie niesprawiedliwości, wiele razy sama chciałam wymierzać sprawiedliwość. Walczyłam z wiatrakami bo sprawiedliwość musi być! I co? Oprócz zdartych łokci i kolan, zszarganych nerwów, wylanych łez i cholernego użalania się nad tym, że COŚ jest NIESPRAWIEDLIWE nie było NIC.

Tylko, że jeśli zrobię błąd to nie chcę popełniać go po raz kolejny. Staram się wyciągać wnioski, żeby nie wracać do bagienka z powrotem. A jeśli wracam, to znaczy że wnioski wcześniejsze nie wystarczyły. I nie oczekuje tego, że na świecie jest choćby jedna osoba, która mnie usprawiedliwi za czyn przeszły, da rozgrzeszenie i jeszcze nagrodzi! Świat nie jest sprawiedliwy. To my Kobiety zachodzimy w ciąże i rodzimy dzieci. To my Kobiety musimy dbać o antykoncepcję częściej niż faceci. I na świecie przeważa ogromna ilość samotnych kobiet z dziećmi niż samotnych mężczyzn z dziećmi. To my jesteśmy obdarzone instynktem macierzyńskim. A słyszał ktoś o instynkcie tacierzyńskim? Kobiety częściej wywiązują się ze swych roli jakie zostały nam narzucone z góry, co jest nieadekwatne często do wywiązywania się z ról mężczyzn jakie oni mają do spełnienia. Ale to już nie nasza wina tylko.... wina w ich matkach... które tak przygotowały przyszłych mężczyzn do roli mężów, ojców że nie potrafią się z nich wywiązać...

Dzisiejszy wpis dedykuję mojemu Ojcu, który gdzieś sobie żyje i co miesiąc spłaca dług komorniczy zaległych alimentów w ratach w wysokości 22zł miesięcznie.

I mojemu Mężowi, który jest absolutnym przeciwieństwem wszystkiego co napisałam wyżej ;)
Pozdrawiam Żona z ADHD :)

2 komentarze:

  1. Mam nadzieję że w innym świecie istnieje prawdziwa równowaga i choć niby nazywamy nasz świat cywilizowanym, to mamy tak daleko do tego, bo jesteśmy strasznie zacofani a kobiety nadal są traktowane jak coś gorszego. Ja nigdy nie poznałam swojego biologicznego ojca i pewnie dlatego jestem lekko skrzywiona bo szukam prawdziwej miłości a przecież obcy facet nie może nadrobić tego co straciłam w dzieciństwie. Zycie, ale czasami są też piękne momenty i dla nich trzeba żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. facieci są podobno tak skonstruowani, aby zapłodnić jak najwięcej samic.. tak jest w świecie zwierząt; człowiek o tyle różni się od zwierzęcia, że ma duszę/jaźń/sumienie - jakkolwiek to zwał - w każdym razie moralność zobliguje do odpowiedzialności, a co za tym idzie do płacenia alimentów tam, gdzie się, wybacz to wyrażenie, 'nabrudziło'.
    masz rację, winę za złe wychowanie ponoszą matki; problem w tym, że dzieci nie rodzą się z podręcznikiem instrukcji obsługi; musimy same to rozgryźć, gdyż... nasze mamy nas też tego nie nauczyły.. pozdrawiam xxx

    OdpowiedzUsuń