poniedziałek, 2 maja 2011

Rozmymłana...

Nie odzywałam się, bo brakowało mi inspiracji i wszystkiego innego...
Brak mi koncentracji chodzę rozkojarzona totalnie taka rozmymłana... Jest mi co raz ciężej, zaczął się 7 miesiąc codziennie mam zgagę i znowu wracają huśtawki nastroju. Brakuje mi dosłownie wszystkiego. Cierpię z powodu egoizmu. Tęsknię za: 
-jeansami, -szpilkami, -spacerami, -sprzątaniem, -pracą w ogródku, i innymi rzeczami ale nie chcę mi się tak narzekać...

Boję się, że nie będę dobrą matką. Nie wiem czy jestem w stanie oddać się w 100% Małemu Dziecku. Boję się depresji, że nie dam rady... Tak każdy powie, że to normalne ale ja tego kurwa nie chcę!

Oczywiście nie mogę się denerwować, mam czekać tak w spokoju i pokorze tylko że teraz mnie na to nie stać... A co będzie później??? Wkurwia mnie to ograniczenie ciągłe zmęczenie, że ciągle czegoś nie mogę...


1 komentarz: