czwartek, 28 lipca 2011

Baby blues...

Dziękuj Wam wszystkim za gratulację :)

A od wczoraj non stop ryczę... brodawki podgoiły się ale wczoraj z bólu przy karmieniu wybuchłam placzem i tak do tej pory... Znowu mi popękały do krwi... A przerażenie i lęk po prostu mnie zżera... Najgorsze jest to, że ciężko mi się uspokoić... Boję się jak bezbronne dziecko...

7 komentarzy:

  1. Przejdzie. To nie Ty masz problem tylko hormony wyłażą. Wszystkie ryczą, to normalne. Będzie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie mamy, z którymi rozmawiałam- nawet te najtwardsze, najpewniejsze siebie kobiety- mają tak samo na początku, więc głowa do góry, na pewno przejdzie:)
    Aczkolwiek przyznam, że też się tej huśtawki hormonalnej boję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. tego nie zrozumie nikt poki tego nie przezyje.. :-( cale szczescie ze to tylko trwa 2 dni.. albo az dwa dni..

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana jestem z Tobą myślami!Zdaję sobie sprawę co teraz przeżywasz, jednak z każdym dniem będzie coraz lepiej, każdy następny dzień przybliża Cię do zrozumienia swojego dziecka. Teraz uczycie się siebie, a ta nauka nie należy do łatwych. Ściskam gorąco i trzymaj się jak tylko możesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny a co robić jak boli gdy dziecko ssie pierś?

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam wczoraj to samo, ryk, ryk o wszystko i o nic... ale dzisiaj o wieeeeele lepiej :) mysle, ze i u ciebie tak bedzie. pisze jedna reka stad brak dyzych iter i polskich znaków

    OdpowiedzUsuń
  7. nie płacz, chciałam napisać, ale właśnie odwrotnie powinnam PŁACZ sobie ile potrzebujesz :) to trochę ulży bo taka akurat potrzeba i nie przejmuj się :)
    z karmieniem będzie coraz lepiej i sutki też dojdą do siebie. nie przeraź się jak dzieciątku się uleje krwią, ja 8 dnia w środku nocy i przy minus 20 leciałam na ostry dyżur a to właśnie o sutki chodziło, choć nie było widać, że są uszkodzone. ale to dni kilka i potem tylko lepiej i lepiej i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń