Baby blues...

Dziękuj Wam wszystkim za gratulację :)

A od wczoraj non stop ryczę... brodawki podgoiły się ale wczoraj z bólu przy karmieniu wybuchłam placzem i tak do tej pory... Znowu mi popękały do krwi... A przerażenie i lęk po prostu mnie zżera... Najgorsze jest to, że ciężko mi się uspokoić... Boję się jak bezbronne dziecko...

Komentarze

  1. Przejdzie. To nie Ty masz problem tylko hormony wyłażą. Wszystkie ryczą, to normalne. Będzie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie mamy, z którymi rozmawiałam- nawet te najtwardsze, najpewniejsze siebie kobiety- mają tak samo na początku, więc głowa do góry, na pewno przejdzie:)
    Aczkolwiek przyznam, że też się tej huśtawki hormonalnej boję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. tego nie zrozumie nikt poki tego nie przezyje.. :-( cale szczescie ze to tylko trwa 2 dni.. albo az dwa dni..

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana jestem z Tobą myślami!Zdaję sobie sprawę co teraz przeżywasz, jednak z każdym dniem będzie coraz lepiej, każdy następny dzień przybliża Cię do zrozumienia swojego dziecka. Teraz uczycie się siebie, a ta nauka nie należy do łatwych. Ściskam gorąco i trzymaj się jak tylko możesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny a co robić jak boli gdy dziecko ssie pierś?

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam wczoraj to samo, ryk, ryk o wszystko i o nic... ale dzisiaj o wieeeeele lepiej :) mysle, ze i u ciebie tak bedzie. pisze jedna reka stad brak dyzych iter i polskich znaków

    OdpowiedzUsuń
  7. nie płacz, chciałam napisać, ale właśnie odwrotnie powinnam PŁACZ sobie ile potrzebujesz :) to trochę ulży bo taka akurat potrzeba i nie przejmuj się :)
    z karmieniem będzie coraz lepiej i sutki też dojdą do siebie. nie przeraź się jak dzieciątku się uleje krwią, ja 8 dnia w środku nocy i przy minus 20 leciałam na ostry dyżur a to właśnie o sutki chodziło, choć nie było widać, że są uszkodzone. ale to dni kilka i potem tylko lepiej i lepiej i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga