czwartek, 14 lipca 2011

Niezawodne trio w mojej kosmetyczce.

W poniedziałek mam się stawić do porodu, dziś wyjątkowo czuję się ochydnie - te ostatnie dni są na prawdę ciężkie i nie mogę doczekać się wymiany dolegliwości ciążowych na połogowe... :)
W związku z tym leżenie mobilizuje mnie do czytania ale i pisania... Przedstawię Wam 5 produktów, które w mojej kosmetyczce tworzą niezawodne trio od kilku lat poprzez efekty i wydajność :)


1 i 2 - czyli zgrany duet tworzący całość. Creme Puff Max Factor i Pan Stick  Max Factor -  czyli idealne krycie, zmatowienie i trwałość. Zacznę od Pan Stick'a - korektor, kamuflaż i fluid w jednym. Używam go niemal codziennie od 5 lat (!). Na co dzień nakładam na newralgiczne miejsca czyli - pod oczy, na nos, brodę i ewentualne "niespodzianki". Nakłada się go szybko (ja robię to palcem) i bardzo sprawnie. Sprawdza się zawsze i w każdej porze roku. W sklepie kosztuje ok 38zł ja zamawiam od dłuższego czasu na allegro nie widzę różnicy między nimi oprócz tego, że wraz z przesyłką kosztuje 10zł mniej. Jest mega wydajny (ale mam bezproblemową cerę) więc kupuję go raz do roku. Sprawdza się przy każdym rodzaju cery (wiem, bo testowałam na wielu osobach w moim otoczeniu) i w każdym wieku - kwestia leży w odpowiednim dobraniu odcieniu - ja stosuję 12 dzięki czemu służy mi za kamuflaż pod lekki fluid. 
Efekt idealnej cery nie byłby tak spektakularny gdyby nie puder Creme Puff - nie oszukujmy się - fluid czy korektor bez pudru to jak chodzenie w spodniach bez bielizny... ;) Miałam różne pudry ten stosuję od ok. 3 lat w odcieniu transparentnym. Ma przyjemny pudrowy zapach i jest równie wydajny jak Pan Stick. Idealnie matowi strefę T, dobrze się sprawdza w codziennym użytkowaniu jednak bardziej wymagającym cerom polecam Loose Powder  czyli puder sypki również z MF.

4 i 5 - czyli dokładny i sprawdzony demakijaż. Płyn dwufazowy i Płyn micelarny Delia Cosmetics. Kolejny duet - kolejne pozytywne zaskoczenie. Na rynku jest wiele płynów dwufazowych i płynów micelarnych. Zaznaczę na początku, że ja oczyszczając twarz po całym dniu robię to najpierw żelem do mycia pod wodą z kranu a następnie oczyszczam oczy płynem dwufazowym i całą twarz płynem micelarnym. Kobiety często nie stosują normalnej wody - mnie jednak nauczono takiej kolejności na wielu szkoleniach kosmetycznych w których brałam udział. Tegoż płynu dwufazowego używam od ponad 2 lat, oprócz dokładnego ale delikatnego oczyszczenia (lubię się mocno malować) zostawia na skórze delikatny film dzięki czemu nie zdażyło się abym miała podrażnioną skórę wokół oczu co było dość powszechne przy stosowaniu wszelkich mleczek do demakijażu. Ten płyn bije na głowę popularny z ziaji, którym w moim przypadku, musiałam szorować powieki. 
Jeśli chodzi o Płyn micelarny - przez okrągły rok stosowałam niebieski płyn z ziaji (mam bardzo suchą skórę na policzkach) ale postanowiłam coś zmienić i sugerując się sprawdzonym płynem dwufazowym skusiłam się na micel z tej samej firmy. Na początku nie byłam zachwycona. Jednak po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że cera jest dużo lepiej nawilżona i elastyczna niż w przypadku konkurencji. Jeśli ktoś szuka altrernatywy polecam. Obydwa płyny kosztują ok 7zł.

3 - Kolagen naturalny - czyli produkt wszech czasów! 2 lata temu przeszłam ogromną burzę hormonalną (mniej więcej jak po ciąży), wyszła mi połowa włosów a na skórze na ciele miałam zmiany alergiczne. Do tego przechodziłam nawał łojotowego zapalenia skóry głowy. Pewnym zbiegiem okoliczności trafił do mnie kolagen. Nie wierzyłam, że pomoże a cena (za tą butlę na zdjęciu ponad 250zł) odstraszała. Jednak desperacja wygrała i zaczęłam wcieranie i smarowanie. Wcierałam po każdym myciu w skórę głowy - ulga była niesamowita a do tego włosy zaczęł nareszcie odrastać! Z czasem smarowałam wszystkie blizny - które się wygładziły i wybieliły (np. po tarczycy czy szczepionce). Nareszcie skończył mi się problem z suchą i odwonioną cerą a wszelkie syfy i skaleczenia czy siniaki znikały w oka mgnieniu. Mogłabym wymieniać plusy bez końca ale to jak i komu pomaga kolagen jest sprawą indywidualną w zależności od tego z jakimi problemamy boryka się dana osoba. Polecam przy wszelkich większych i mniejszych problemach  zdrowotnych ale i jako kosmetyk do codziennej pielęgnacji. Wart jest tej ceny mnie butla wystarczyła na ok 8 miesięcy i nie żałowałam w stosowaniu. Teraz smaruję brzuch i jestem bardzo zadowolona :)

Pozdrawiam :)

1 komentarz: