niedziela, 20 listopada 2011

Rozszerzanie diety i kosmetyki - badania własne.

Moje Dziecko jutro kończy 4 miesiące. Za sobą mamy pierwsze próby. Ehhh ciężko. Pierwsze podejścia z jabłkiem skończyły się rzyganiem. Nie wymiotami tylko rzyganiem na potęgę a jabłuszka podałam tyci tyci. Dałam sobie spokój, spróbujemy za parę tygodni. Oczywiście najpierw się naczytałam, skonsultowałam ze znajomymi mamami w pobliżu oczywiście z moją też i jakby nie było u lekarza też byłam. Lepiej przyjęła Malutka kaszkę. Ale ile nad tym się głowiłam! Przewertowałam wszystko co jest na rynku. Zanim dojdę do sedna sprawy...

Jestem pod wrażeniem produktów z serii Babydream z Rossmana. Nie chodzi o reklamę piszę z własnego doświadczenia. Brak konserwantów i parabenów jest ogromnym plusem ale to, że po prostu nam służą. Pieluchy, olejek do kąpieli, chusteczki nawilżane i puder przebiły inne marki. Nie ukrywam, że przystępna cena jest dodatkowym atutem :) 

Z tego względu zbierając informacje na temat rozszerzania diety wyczytałam m.in. to że produkty spożywcze z serii rossmanowskiej są produkowane w niemczech wedle tamtejszych standardów żywieniowych dla dzieci. W ten sposób kaszki zawierają mniej cukru niż kaszki innych marek dostępne na naszym rynku. Słoiczki są też mniej doprawiane ale i bardziej urozmaicone dla 4-miesięcznych maluchów. 

Nie mam odwagi by szaleć z jedzeniem dla Malutkiej. Próba jabłkowa skończyła się porażką więc na spokojnie daję Nam jeszcze czas. Pierwszą kaszkę jaką podałam DZIŚ (!) to mleczno-ryżowo-kukurydzania z babydream. To była jedyna bez dodatków jaką spotkałam w kilku sklepach. Na początek zrobiłam 2 łyżki kaszki z wodą i Malutka zjadła jakieś 2/3. Więc chyba mamy sukces! :)



Zobaczymy jak będzie dalej :)

6 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam pieluszki BABYDREAM EKO (te w zielonych opakowkach) szok jakie one są dobre :) tylko nieco droższe niż te nie eko (które też lubię).
    Muszę kaszki obczaić bo akurat ich nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Seria Babydream to naprawdę dobre rzeczy - choć mi ich najnowsze pieluszki Eko bardzo nie spasowały - sztywne jak karton.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje! Taż myslę i spróbowaniu Rossmana, chociaż raczej sama będę deserki robić

    OdpowiedzUsuń
  4. Popieram zdanie o Babydream, nam też pasuję pieluszki, jedzonka jeszcze nie próbowałam, ale chyba muszę niedługo wybrać się do Rossmanna by zakupić coś na ząb, ząbek;) (w przenośni, bo Ania ząbków jeszcze nie ma;))
    Powodzenia w poznawaniu nowych smaków:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbuj jeszcze kaszek Holle, też są bez cukru i innych niepotrzebnych dodatków.
    http://www.biopunkt.pl/kaszki-c272.html
    Na razie ryżowa i jaglana, bo zakładam, że glutenu jeszcze nie wprowadzaliście.
    Pozdrawiam
    Nessie

    OdpowiedzUsuń
  6. noo, my też lubimy babydream :) chociaż pieluszek nie próbowałam, ale kosmetyki bardzo tak. Przygotowuję się do wprowadzania Luśce nowości dietowych i Twoja jabłkowa próba trochę mnie przestraszyła bo sama od jabłek zamierzałam zacząć... chyba też muszę więcej info nazbierać zanim zaczniemy tę podróż :)

    OdpowiedzUsuń