wtorek, 3 stycznia 2012

Będzie ostro.

Nie cierpię polityki. Nie cierpię polityków. 
A to co "wyczyniają" "rządzący" staram się żeby mnie nie dotykało. 
Ale kurwa! Jak w takim kraju "pro-rodzinnym" rodzić dzieci? Wychowywać je jeśli te burakieny na stołkach mają się nie posrają na nich i na tym się ich era kończy?
Nie jestem w stanie tego przemilczeć. Muszę gdzieś to z siebie wyrzucić.
Oszczędzanie na rodzicach dzieci które będą musiały pracować do starości na emeryturę nosz kurwa mać! Część nawet jej nie dożyje, bo padnie z niewytrzymania na zawał lub inny nowotwór jeszcze przed 50 zarzynając się jak świnia by wykarmić rodzinę.
Oszczędzanie nakładając vat 23% na ubranka dla dzieci? Nosz kurwa mać!
Tylko podwyżki żebyśmy my im płacili a oni kurwa żeby dostać się na stołek stają na głowach a potem co? Pierdzą i nic nie robią, rączki załamują i pierdolą że inaczej się nie da. Stroją się i zapierdalają w super garniturkach i garsonkach, bo trzeba wyglądać.
Kto wie może kiedyś dołączę do grupy dawno wkurwionych i opuszczę ten kraj.
Zasiądę w Londynie i będę się szczerzyć że jestem jak angliczka (moja siostra gdy miała 6 lat tak nazywała angielki). Chociaż bardziej mi się podoba skandynawia ale tam mało słońca. 
Każdy chce żyć na jakimś poziomie ale ile kurwa trzeba zapierdalać żeby godnie żyć i trzymać poziom? No tak zawsze można wziąć kredyt a najbliżej w providencie i udawać szczęśliwą rodzinkę gdy za drzwiami komornik czeka.
Nie dziwne, że tli się patologia i wszystko schodzi na psy. Bo jak wytrzymać? Tylko znajomości wszyscy to wiedzą- chociaż znajomy też najczęściej żeruje by obrąbać komuś dupę i samemu się nachapać.
Kurwa tv nie ma co włączać i radia słuchać bo aż płakać się chce.
Staram się - kombinuje jak łysy ze szczotką do włosów żeby nie odbiegać od norm społecznych (tak nawiasem skąd się te normy biorą?) które z reguły mam w dupie. Ale mam też Dziecko które przecież, jak będzie odstawać od rówieśników, to Je palcem wytkną, że jakieś inne bądź czegoś nie ma albo chce mieć a ja dać mu nie mogę.
Więc się pytam: Chcę mieć jeszcze chociaż jedno dziecko ale jak?
Niech odpowie ten patałach jeden z drugim po którym przy następnej kadencji słuch zaginie a kolejni będą musieli sprzątać burdel.
Nie chodzi o to, że Dziecko jest drogie w utrzymaniu - bo przekonałam się na własnej skórze, że nie musi być a to zależy od wolnego wyboru. Ale za to jakim kosztem? Ubierać po innych dzieciach i latać po szmateksach żeby coś godnego wyłowić. Tylko, że po tym jak ubranka zdrożeją to nie wejdę do sklepu i nie kupię tego z pierwszej kolekcji bo mi oczy wyjdą z orbit.
W dupie mają, że ludzie nie chcą się rozmnażać. Że przyrost naturalny spada i że należało by jakoś w tym pomóc - to co podniesiemy wiek emerytalny! A niech ludzie pracują do 100 lat kurwa. Młody pracy nie znajdzie bo stary będzie trzymał stołek i modlił się żeby dożył.
Kobieta zajdzie w ciąże to już jest skreślona, niech teraz bawi, lula i pieluchy zmienia, bo z matką to w pracy tylko problem jest a za nią przecież kolejka chętnych.....
Itd.. itp...
A służba zdrowia niech się w końcu sprywatyzuje - już nie bronię się przed tym.


Kot mi zginął 1,5 miesiąca temu a 3 dni temu pies. Jeszcze niech rybki i kury pójdą w pizdu a nic tylko się pochlastać.




7 komentarzy:

  1. Dlatego Ostatnio głosowałam na Mikke. Pojechaliśmy do Manchester na wybory i zagłosowaliśmy na niego, bo choć lunatyk to najuczciwszy spośród całej tej zakłamanej ferajny.

    biednaś :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z większością, ale ja z ciuszkami nie mam kłopotu" używane z moich ciuchów (mam już tam dwie sprawdzone babki, ciuszki ładne, wyprane, tanie, mało zniszczone) i z allegro. Ja myślę, że moja córka nie będzie gorsza nie mając nowego modelu Noki ;) byłam jedynaczką, a komórę, a raczej cegłę dostałam od chłopaka, w wieku 19 lat, a połowa znajomych już miała przecież. Na kosmetyki i imprezu musiałam sobie dorobić i nigdy nie miałam ubrań firmowych - nie mam pretensji do rodziców, przynajmniej do dzis mam w dupie metki z firmami :)
    Ale racja, jest bezndziejnie, drożeją ubrańka i leki, ostatnio zostawiłam 200 zł w aptece a zarabiam ciut powyżej średniej krajowej, więc to dużo. Pełen bak = 200 zł najtańszego syfu, nie wiem czy to benzyna ;) jedzenie - no coment, a nie jemy rarytasów, rachunki wiadomo, sporadycznie chodzę do kina, rzadko kupuję książki po szkoda, a wczasy pod gruszą wydaję na węgiel, nie na wypoczynek, nie chcę tak żyć :-( :-/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana moja najdroższa! slyszę to codziennie z ust mojego K. wszystko to co Ty tutaj piszesz, moze z jeszcze wieksza iloscia wulgaryzmow;)
    Moja jedyna odpowiedz na to :wyjedzmy. tylko do kad. Teraz wszedzie bieda, nawet niemcy cos ostatnio podupadaja, Na PO tez nie glosowalam tylko na Kaczora i za chuj nie wiem jakim cudem oni wygral jak nikt z moich blizszych i dalszych na nich nie glosowal.
    Ale ludzie tak wybrali. Teraz niech sie mecza.. szkoda ze naszym kosztem.
    Ja czekam tylko na to az ktos podniesie kose i powie zebysmy wypierdolili na ulice i obalili tych debili. Zrobic monarchie i swiety spokoj, przywrocic szubienice i wieszac rzadowych wszystkich po koleji. Zydzi pieprzeni, niedlugo nas wszystkich sprzedadza.
    Tylko.. co teraz mozna zrobic.. nic. robic co sie da i wymyslec domowe sposoby jakie sie da, ja tez juz sie rozgladam czy jakis ciuszek kolo mnie nie istnieje..;/ łączę sie w bólu!:*

    OdpowiedzUsuń
  4. ech kurcze, póki nie miałam dziecka to jak liczyłam to wcale takie aż pieniądzochłonne nie było. Teraz już wiem, że bardzo się myliłam.
    Ciuszków z normalnych sklepów nie kupowałam wcale, bo dla mnie jest nienormalne jak coś kosztuje tyle co ubranie dla dorosłego a jest 10 razy mniejsze. Teraz to już nawet nie będę wchodzić pooglądać, żeby się nie przewrócić.
    Ale i tak najbardziej dotknie mnie to, że na liscie leków refundowanych nie ma Nutramigenu ani Bebilonu Pepti - to jest po prostu chamstwo!

    OdpowiedzUsuń
  5. strach myśleć jak w przyszłości powiąże się koniec z końcem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze to soczyście opisałaś! Ten kraj jest tak prorodzinny, jak mundurki szkolne zmieniły naszą oświatę za sprawą jednego z byłych cuudownych polityki! Ja musiałam się z auta przesiąść na pociąg, aby wygospodarować kasę na opiekunkę, aby móc pracować i trzymać poziom życiowy, poniżej którego nie chciałabym spadać... Ceny paliwa, praktycznie zero wsparcia finansowego w wychowywaniu dzieci, które dziś są praktycznie luksusem, na który tylko odważni mogą sobie pozwolić, inni dziesięć razy się zastanowią, czy w ogóle mieć dziecko...

    OdpowiedzUsuń
  7. My też codziennie wałkujemy ten temat;) Kto ma ten ma, jak nie masz bogatych tatusiów to zdechniesz w nędzy :/
    taka prawda. W ciąży (sztuk 2) wydałam tysiące złotych na "normalnego" ginekologa a becikowego dostałam łącznie 2000zł.. nawet się nie zwróci więc co ja mam sobie za to kupić?? tylko bilet za granicę!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń