sobota, 21 stycznia 2012

O tym jak nie dojechałam do szkoły. Dziś skończone 6 miesięcy i dynia może być dobra .!.

Miałam dziś zajęcia o 13:50. 
Sprawdzając rozkład jazdy PKS rzuciłam okiem i uznałam że autoban mam o 11:50.
11:42 byłam na dworcu ale jakoś pusto było przy stanowisku więc spojrzałam na rozkład i dojrzałam że autoban jest... o 11:40 (!) przelotowy, pospieszny.
Zadzwoniłam do Męża żeby zawracał to może dogonimy, wyprzedzimy i na następnym przystanku się zapakuje.
Udało się, bo przed przystankiem byliśmy już za autobusem.
Tylko nie mogliśmy go wyprzedzić, bo sznurek samochodów z naprzeciwka...
I przystanek minęliśmy.
Kolejny dopiero w następnej miejscowości za kilkadziesiąt km a mężowi rezerwa dyndała, po drodze brak stacji a w kieszeni brak kasy. Więc zawróciliśmy...
Byłam wściekła ale nie mogliśmy nic zrobić.
Napisałam do koleżanki sms'a że mnie nie będzie.
A przed chwilą dowiedziałam się że facet obecności nie sprawdzał a zajęcia skończyły się duuużo wcześniej i w sumie pojechałabym na darmo :D
Dzięki tej sytuacji zajechaliśmy po zakupy do Rossmana i nabyłam m.in. pieluszki ekologiczne dla Królewny :) Już są na szanownej Pupci i całkiem nam podpasowały.
I pobyłam z Ciocią mojego Męża z którą została Malutka.

Moja Królewna dziś o 15:20 skończyła 6 miesięcy!
OMG! Pamiętam doskonale jak 6 miesięcy ciąży mi się koszmarnie dłużyło  te 6 miesięcy po drugiej stronie brzucha przeleciało migusiem!
Lenka siedzi całkiem pewnie. Obraca się z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki w sekundę. Przemieszcza się na łóżku jak torpeda. 
I na nogach staje cholera jedna :) (trzymana oczywiście)
Znacie już wszelkie objawy i reakcje Naszych Szkrabów przy ząbkowaniu.
A moja Królewna nie płacze zbytnio więcej niż zazwyczaj. Nie gorączkuje szczególnie.
Natomiast wkurwia się jak prawdziwa kobieta.
Złoszczenie przy zębalowe ma wyjątkowe i pełne uroku :)
Irytuje mnie czasami ulewanie czyt. refluks. Robiliśmy badania, byliśmy u kilku lekarzy. I każdy mówi: czekajcie aż minie. A to nie mija. Jest lepiej niż na początku. Ale jest.
Cuda wianki już przerabialiśmy z mlekiem i sposobem przyrządzania...
Może macie jeszcze jakieś patenty? Bo nam pomysły się kończą.

Zrobiłam 3 podejście do dyni. Przyrządziłam z ziemniakiem i marchewką. Wyszła bardzo dobra :) Dziś Królewna skosztowała i przyjęła bardzo dobrze :)
Więc mamy sukces i dylemat z głowy :)
Dzięki Waszym sugestiom oczywiście, które stały się inspiracją za co bardzo DZIĘKUJĘ :)


6 komentarzy:

  1. Najlepsze życzenia dla Maleńkiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje i wszystkiego naj z okazji półrocza :) Jak to fajnie nie zdążyć do szkoły, gdy okazuje się, że nie było po co :D Nie mam patentów, małej mojej ulewało się, ale lekarka to zignorowała, mam już inną pediatrę :) Super, że dynia smakuje, smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ulewanie minie! nam tez sie zdarzalo mimo ze maluch juz siadal, ale jakos tak rozmylo sie w przeciagu ostatnich tygodni, wiec nie bój żaby!!
    super sie udalo ze szkola :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nam nie pomógł żaden lekarz. Jedna pani co prawda zleciła USG brzuszka, ale nic nie wykazało. Mleka dla alergików i innych takich nowości synek nie tolerował. W końcu pewna kardiolożka zaproponowała, aby rozpuszczać w wodzie o dwie łyżeczki mleka mniej niż każą na opakowaniu, a potem o jedną mniej itd., aż się przyzwyczai. No, i się przyzwyczaił. Szybciutko i bezproblemowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. a w jakich momentach jej się ulewa? JJ teraz też cały czas śmiga na brzuchu i ulewa a ma już 9 miesięcy. Ale nie można się dziwić. Przecież my po jedzeniu w trakcie ciągłych ćwiczeń również byśmy notorycznie ulewały:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana, z tym refluksem to lekarz ma rację. Ulewanie powinno minąć. Mój starszy syn miał specjalne badania i u niego stwierdzono refluks 3. stopnia, więc wiem jak to wygląda. Jeśli chcesz jakoś malutkiej pomóc to pod materac w jej łóżeczku podłóż klin od strony główki - tak żeby cały tułów był pod kątem - to najlepsze lekarstwo - wypraktykowane na starszym

    OdpowiedzUsuń