poniedziałek, 20 lutego 2012

Geneza klapsa.

Kampania przeciwko klapsom jest? Jest.
Głośny sprzeciw klapsom jest? Jest.
Bicie Dziecka to także klaps? Tak.

Mnóstwo kolejnych pytań w związku z akcją. Jedno z nich to "A co zamiast klapsa?"

Zastanawiałam się nad tym gorąco, bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na coś zamiast klapsa. Zaczęłam zastanawiać się mocniej i doszłam do samej genezy klapsa. Czyli skąd on się bierze? Każdy rodzic który dał klapsa Dziecku ZAWSZE odpowiedzialnością obarcza POWÓD. Powodem jest oczywiście czyn którego Dziecko dokonało w negatywnym odniesieniu rodzica. Tak to wygląda w życiu codziennym. Tylko czy aby na pewno owy "powód" jest na tyle godny by "nagrodzić" go taką karą? Skąd jest klaps? Od Dziecka czy Rodzica bądź opiekuna? Przecież Dziecko nie daje klapsa. Klaps daje rodzic lub opiekun. Klaps siedzi w głowie sprawcy a nie ofiary. Tak bo klaps sprawia rodzic lub opiekun a dziecko staje się jego ofiarą. To nie działa  w tę stronę, że dziecko nabroiło i zasłużyło na klapsa. Niczym nie można zasłużyć na to by stać się ofiarą. Dziecko nawet nie zrozumie co się dzieje, co się stało i dlaczego... To opiekun kieruje się impulsem i daje się ponieść emocjom bo go zdenerwował owy powód. Dziecko nie zachowuje się celowo tak by dostać klapsa. Dziecko nie prosi swoim zachowaniem o to by dostać w tyłek. Dziecko zapewne pragnie zwrócić uwagę, lub nie potrafi określić stopnia bezpieczeństwa danej sytuacji ale nie robi tego po to by zostać ukaranym. Jeśli Dziecko COŚ zrobiło na tyle, że opiekun/rodzin się zdenerwował tak, że emocje wyprowadziły go z równowagi.... to niech rodzic weźmie głęboki oddech i  odczeka kulminację złości a na koniec zapyta się spokojnym głosem co się stało i jaki był powód. Nie rozumiem dlaczego mam dać klapsa dziecku jeśli zrobiło coś bezmyślnie? Zrzucanie odpowiedzialności na dziecko to żałosne czy szczyt niedojrzałości dorosłego?
Jestem impulsywna bo jest to jeden z głównych objawów ADHD. z którym żyję Mnóstwo rzeczy robiłam i robię bez zastanowienia i myślicie, że jak coś mi się nie uda to jest mi z tym dobrze? Ostatnią rzeczą na świecie jest ochrzan, krzyk a tym bardziej klaps lub lanie. Dziecko jak coś zrobi nieodpowiedniego jest zdezorientowane. Oczywiście dzieci potrafią robić świństwa z premedytacją celowo więc tym bardziej należy skupić się co jest tym celem i na co chce zwrócić uwagę Dziecko? 
Klaps jest wymysłem dorosłych.
Klaps jest z głowy dorosłych.
To dorosły karze Dziecko.
Nieważne w jakim wieku jest Dziecko. Dzieci sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić. Rodzic ma za zadanie stawiać granice i tych granic potrzebuje Dziecko by miało poczucie bezpieczeństwa.  Mamy stworzyć Dziecku odpowiednie warunki rozwoju a poczucie bezpieczeństwa jest podstawą.  Dlaczego Dziecko sprawdza i trenuje rodziców wytrzymałość? To się dzieje gdy rodzic jest niekonsekwentny. Wyznaczanie granic i bycie konsekwentnym nie wyprowadzi nas rodziców z równowagi. Nie doprowadzi do sytuacji, że rodzic weźmie zamach na Dziecko. Zrozumienie zachowania Dziecka też pomoże nam rodzicom. Dzieci walczą o uwagę, czas o własne szczęście i radość. Dziecko postępuje intuicyjnie tak jak mu podpowiada je

Jeśli Dziecko wywinie totalny numer tak ogromny w negatywnych skutkach typu świat się wali wszyscy cierpią klaps w tym NIE pomoże. Klaps NIE jest metodą wychowawczą. Żadną. Z Dziećmi się rozmawia nawet z niemowlakiem można się dogadać. Nie kary zamiast klapsa. Jest zamiast mądre i dojrzałe podejście do całości sprawy...






6 komentarzy:

  1. A mnie się zdaje, że klaps jest wynikiem braku komunikacji. Nie tyle karą, co często brakiem argumentów i zwykłej bezsilności.
    Myślę, że niektórym przydałby się jakiś "substytut" klapsa. Takie poczucie się lepiej, że jak już wszystko inne zawodzi to jest ... no właśnie co? Może jakiś kurs komunikacji i argumentacji???

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyznaczanie granic i konsekwencja rodziców to jest dopiero trudne zadanie przed nami rodzicami i mam nadzieję, że to nam się uda.
    A w sytuacjach kryzysowych to niech opiekun sam sobie przyłoży klapsa i zobaczy jak to jest "przyjemnie".
    Klapsom i przemocy mówimy stanowcze NIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia dlaczego NIE dla klapsa, to powien przeczytać twój tekst.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się! Już wiele razy pisałam o tym, że klaps to rozładowanie nagromadzonych emocji w rodzicu. To nie dziecko winne jest tych emocji. One są nasze i to my powinniśmy stać się za nie odpowiedzialni, a nie obarczać nimi dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mądrze napisałaś kobieto! Powinni to umieścić na stronie tej kampanii, bo tam "co zamiast klapsa" jest bardzo ubogie...
    A Twój tekst pozwala zrozumieć, m.in. to dlaczego dziecko nas testuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja czytałam, że nadmierne koncentrowanie się na dziecku stwarza sytuacje kiedy dziecko zaczyna "dokazywać" rodzicom, hmm, robi to dlatego, żeby spełnić "oczekiwania" rodzica. Najlepiej gdy rodzic żyje własnym życiem, pokazuje dziecku jak to życie wygląda, uczy poprzez to jak dziecko ma się zachowywać, sądzę, że granice wtedy same się wytwarzają. Konsekwencja też wcale nie jest zbyt dobra. Nie pokazuje wtedy ludzkiej twarzy rodzica, który ma prawo zmienić zdanie. Jestem oczywiście mądra po szkodzie, bo moja prawie 3 latka, na której skupiała się od urodzenia cała uwaga, która była w centrum wszystkiego, całej rodziny jest dzieckiem, które potrafi "umilić" każdą chwilę swoim nieodpowiednim zachowaniem:) Jest bardzo ciekawa świata, wszystkiego, strasznie ruchliwa, energiczna, rusza się praktycznie cały czas, cały czas płacze o wszystko, piszczy, krzyczy, niszczy. Zaczęło się mniej więcej od 1,5 roku i trwa i trwa. Trzeba mieć ogromną cierpliwość i pogodzić się z tym, że żadne "metody wychowawcze" nie skutkują. Skutkuje tylko to co jest w mojej głowie i sercu: próba zrozumienia, miłość. Chociaż wiem też jak to jest w danej chwili nienawidzić/nie lubić własnego dziecka,wiem co to bezradność, bezsilność. Takie uczucia też się pojawiają chociaż bardzo kocham moje dziecko i chcę dla niego jak najlepiej.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń