niedziela, 18 marca 2012

Alkoholizm - ADHD

Siedzę w temacie po uszy. Piszę pracę magisterską o DDA. Zgłębiam temat z każdej strony, siedzę w książkach jak mol, pożeram i przetwarzam informacje jak komputer, w który wklepuje potrzebne informację... Jednocześnie przerabiam wszystkich mi znanych zmagających się z tą koszmarną chorobą. Pracę licencjacką pisałam o ADHD ale wiecie co? ADHD jest mniejszą zmorą niż Alkoholizm. Alkoholizm to choroba zakaźna, choruje cała rodzina. ADHD nie można się zarazić. Zdecydowanie rodzina z problemem alkoholowym cierpi 100 razy bardziej, niż rodzina posiadająca dziecko z ADHD. 

Wiem co mówię, co piszę. Mam ADHD i jestem DDA. Jedno i drugie uwiera jak wrzód na dupie. Trzeba nauczyć się żyć i z jednym i drugim, stawić czoła wyzwaniu, stoczyć walkę i poddać się, bo zapieranie nic nie da. Jako osoba w pełni dorosła sama zmagam się z ADHD o tyle ze skutkami wieloletniego życia z alkoholikiem całą rodzina zmaga się cały czas. Chociaż jestem po terapii grupowej DDA trudno mi było oddzielić jedno od drugiego. Które problemy mają związek z byciem DDA czy przez posiadanie ADHD. Wszystko zaczyna się klarować i wypisywać czarno na białym lub biało na czarnym. Strasznie trudne jest położenie dziecka nadpobudliwego w rodzinie z  problemem alkoholowym. Jeszcze trudniej jest przedrzeć się z tym brzemieniem przez okres dorastania.  A będąc dorosłym mając mętlik w głowie i wieczny chaos trzeba zrobić z tym porządek, bo życie jest zbyt trudne i po prostu przerasta. Powiem krótko: NARESZCIE. :)



3 komentarze:

  1. No to niezła mieszanka Ci się trafiła. Najważniejsze to zmierzyć się ze swoim problemem i nauczyć z tym żyć. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. miałaś wielkie szczęście w tym całym nieszczęściu, że trafiłaś na terapię, o której piszesz. imponuje mi Twoja dojrzałość i świadomość problemu. na pewno pomaga Ci to w zmierzeniu się z nim niejednokrotnie.
    ciekawe czy zdążę z konkursem, ale natchnienia brak buu

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokażcie mi takiego co nie ma chaosu w głowie i go życie tu i tam nie przerasta:)

    OdpowiedzUsuń