sobota, 12 maja 2012

Pogięcie, Przegięcie i Wygięcie.

Dziś miałam wizytę u Profesora. Byłam zapisana na 11:30. Przywykłam do tego, że Profesor się spóźnia. W poradni było oblężenie! Ludzi full nie było gdzie usiąść! A na wejście do gabinetu czekałam 2h. Myślałam, ze jajo zniosę.
Weszłam do gabinetu, uśmiechnęłam się i mówię że ostatni raz widzieliśmy się na porodówce. Więc zdałam relacje co i jak się działo i dzieje. Profesor od razu zapytał czy i kiedy planujemy 2 Bobasa. Najpierw miałam usg, potem badanie i cytologię. 2 raz w życiu badanie mnie nie bolało! Na jajnikach nic nie urosło reszta też w porządku... ALE! Przed ciążą miałam tyłozgięcie macicy. Słyszałam wielokrotnie, że po ciąży porodzie SN zmniejsza się i tak jest z reguły... Mnie reguły omijają szerokim łukiem! Mam mocniejsze tyłozgięcie niż przed ciążą. Co więcej szyjkę macicy mam w przodozgięciu. Okresy obfite więc macica usilnie pracuje nad wydalaniem endometrium i napierdala jak ta lala. W dodatku przy endometriozie najlepiej gdy okresu nie ma. Więc mam przepisane tabletki anty by zminimalizować krwawienie, żeby napięcie przed nie doprowadzało mnie na skraj depresji i dała żyć rodzinie i żeby w końcu nie bolało. Przy ostatniej @ ketonal nie działał już a ja chciałam zejść z tego świata. Poza tym jajniki też muszę oszczędzać bo rezerwa może mi się wyczerpać prędzej niż u innych kobiet... Mam przepisane tabletki które brałam 3 lata temu. W trakcie ich brania dostałam grzybicy, Profesor powiedział że nie miało to związku z tabletkami. Poza tym ciąża zmieniła mi układ immunologiczny i alergie które przez wiele lat były dla mnie utrapieniem zminimalizowały się na tyle, że o tej porze roku mimo mega pylenia ja funkcjonuje bez leków. Może to mieć wpływ na reakcję na tabletki. Mam wziąć jedno opakowanie i zobaczymy jak będzie. Innym sposobem na pomoc jest spirala która kosztuje 900zł... Na dzień dzisiejszy spróbujemy tańszą wersję z tabletkami.

Jestem przeszczęśliwa. Ostatnie miesiące żyłam w ogromnym napięciu i stresie wszystko odbijało się na wszystkich. Mam nadzieję, że będę funkcjonować sprawnie i normalnie. I ciesze się cieszę jak głupi do sera i góry mogę przenosić! 

Nawiązując do poprzedniego posta. Diagnoza to milowy krok do przodu, krok w kierunku dalszej pracy nad objawami. Jeśli ktoś uważa, że diagnoza wystarczy jest w błędzie. Natychmiast należy podjąć działania mające na celu poprawę jakości życia.

Jeśli ktoś ma dalej wątpliwości czy mnie POGIĘŁO to wiadomo już, że nawet podwójnie.


8 komentarzy:

  1. O Mamuśku, to Cie te reguły źle traktują faktycznie!
    Moja ciąża nie wpłynęła na alergie i jak miałam tak mam a miało być inaczej =/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, znam te cuda-wianki. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh, u mnie ciąża na alergie podziałała wręcz przeciwnie - nie miałam na orzeszki ziemne, a teraz czasem mam, jak zjem większe ilości. ;)
    Mam nadzieję, że tabletki coś pomogą bo pamiętam jak to jest, gdy ketonal nie pomaga na bóle miesiączkowe. Są jakieś leki ponoć silniejsze i głownie na bóle menstruacyjne - ja nie dostąpiłam zaszczytu ich stosowania, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję, że leki pomogą, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na paskudne boleści polecam Dicloberl Retard - Diclofenacum. O niebo mocniejszy od Ketonalu, również tylko na receptę. Zjadłam przypadkiem, mąż dostał to na bóle reumatoidalne, mi zabrakło keto, więc z braku laku... i byłam w niebie. Dosłownie czuć jak ból opuszcza ciało. Robi się ciepło i przyjemnie, trochę sennie, więc nie polecam prowadzenia auta po tym.
    Wklejam fragment ulotki: Wskazania: W reumatoidalnym zapaleniu stawów i innych chorobach układowych tkanki łącznej, zesztywniającym zapaleniu stawów kręgosłupa, w ataku dny stawowej, chorobie zwyrodnieniowej stawów. W leczeniu zmian urazowych, przeciążeniowych i zapalnych tkanek okołostawowych: ścięgien, więzadeł, mięśni, torebek stawowych, kaletek maziowych i pochewek ścięgnistych. W nerwobólach, zespołach korzeniowych, bólach miesiączkowych, zapaleniu przydatków, w ciężkich zakażeniach uszu, nosa, gardła, leczenie napadów migreny z aurą lub bez aury.

    OdpowiedzUsuń
  6. A co do ciąży i alergii - po drugim dziecku dostałam alergii pokarmowej na tak wiele produktów, że alergolog nie widzi możliwości leczenia tego, uniknąć wszystkich alergenów też nie dam rady, więc wcinam codziennie antyhistaminy :-/ A do trzydziestki nic mnie nie ruszało.

    OdpowiedzUsuń
  7. wyjątek od reguły. powodzenia, niech tabletki zadziałają !

    OdpowiedzUsuń
  8. mi neurolog obiecywał, że w czasie ciąży ominą mnie migreny. Faktycznie, omijały, żeby po porodzie wrócić z tą samą co kiedyś siłą.

    OdpowiedzUsuń