sobota, 14 lipca 2012

Jedzenie jest PE!

Po moim wszystkożernym Dziecku śladu nie ma. Z jedzeniem obiadków problemy zaczęły się przy wyjściu górnych jedynek. Co ja się nagłowiłam przy tym! Tak zostało choć dziś obiadów wcale nie ma. Wszystko jest wypluwane, łapane w rączkę i memłane... Pocieszeniem była kaszka na drugie śniadanie. Od 3 dni kaszka jest wypluwana. Z diety Lenki wypadły owoce, warzywa i mięso. Jest mleko, pije mleko 4 razy w ciągu doby. W nocy budzi się na mleko. Rano zjada mleko, na 2 śniadanie też mleko. W ciągu dnia wypije kubusia (jedyny substytut owoców i warzyw) który rozrzedzam wodą i chwalę pod niebiosa, że jest wypity. Na obiad skubnie coś... Np. jajecznicę z warzywem tak ok, łyżki stołowej. Po tym jest kubuś i przed snem mleko. Ja żyję w stresie. Przeżywam, że Dziecko moje ma mleczną dietę w wieku niemal rocznym i wraca do czasów noworodkowych. Upałów u nas nie ma od paru dni. Trochę przeziębione byłyśmy (Pani doktor też nas zawitała). Jest lepiej ale jedzenie dalej PE! Modlę się o cierpliwość i wytrwałość. Na horyzoncie 7 ząbek - dwójka na dole. Aż się boję na samą myśl...

Wczoraj dostałam przesyłkę z Bobovity:

I po dokładnym obejrzeniu paczuszki, pojawiła się nadzieja! Powiedziałam mężowi żeby (jeśli da radę) kupił smoczek z odpowiednim wlotem (u nas jest smoczek jednoprzepływowy) i zobaczymy czy Panna Lena zaakceptuje taką nowość ;)

Niebawem zdam relację a Was zachęcam od udzielenia odpowiedzi na pytania w ankiecie umieszczonej po prawej stronie odnośnie kaszki bobovity :)

Również wciąż Was zachęcam i zapraszam do udziału w moim imieninowym rozdaniu :)



12 komentarzy:

  1. Może trzeba cierpliwie poczekać, urozmaicać Małej posiłki, różnorodnie. Może niech sama wskazuje rączką na co by miała ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przejdzie jej to grymaszenie - mój młody też ostatnio woli mleko od kotleta :)

    Wiesz co, ta ankieta jest od czapy... Jakoś nawet mnie nie zachęca do zakupu bo pytania są jakby trochę tendencyjne :) Poza tym, aby ją wypełnić trzeba kupić najpierw...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój jak idą zęby to też gardzi jedzeniem =/ i tylko mleko i mleko... może trzeba przeczekać, nie zagłodzi się na pewno nie martw się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas też ostatnio sporo mniejszy apetyt. kaszka manna jest be, a była uwielbiana, kaszka mleczno-ryżowa tylko parę łyżeczek, E mogłaby jeść jedynie zupki, ziemniaki, bułkę z masłem, parówkę itd. samo dorosłe jedzenie. daję jej jeść to co lubi, inaczej by nic nie jadła. staram się dogadzać i urozmaicać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy to samo z jedzeniem:/ Na widok miseczki zaciska usta i chowa twarz w dloniach. Mama odwrca uwage zabawkami lub...telefonem i juz lyzka za lyzka laduje w buzi. Ale przerazaja mnie czasem jego cofki, a wczoraj w sklepie zwymiotowal chrupkiem...O rany a ma dopiero 2 zeby!

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas tez sie pogorszylo, tata musi robic miny podczas jedzenia wowczas cos zje... moze to przejsciowe..?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasza mała indywidualistka :)
    Kurde nie no, żartów nie ma. Mnie też frustruje jak dzieci jeść nie chcą...
    Mam nadzieję, że to szybko minie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ząbkowanie... aż się boję co to będzie. Moja dwutygodniowa Nelcia na razie taka spokojna.

    OdpowiedzUsuń
  9. witam w klubie rodziców dzieci plujących :) :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak patrzę na przesyłkę od Bobovity i może kolorowa miseczka i bajeczne łyżeczki zachęcą malucha do jedzenia? A jak w jednej ręce będziesz mieć łyżkę a w drugiej pacynkę to powinien być sukces pełną gębą :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do mnie na imieninowe candy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie super upominki, a ja to nic takiego nie dostałam od niedobrej Nutricii!!
    Ale u mojej Małej prawie tydzień jedzenie byłe "pe". Cycek ratował sytuację, wszelka łyżeczka czy nawet dawany ziemniak do rączki nie zasługiwały na uwagę.
    Dopiero się poprawia, na szczęście. Bo chyba bym zawału dostała, gdyby to dłużej trwało, Mała i tak chuda juz jak szczapa.

    OdpowiedzUsuń