czwartek, 5 lipca 2012

Temperatura rośnie...

...nie tylko na zewnątrz! Za ponad 2 tygodnie pierwsze urodziny Lenki. Szykuje się porządna impreza na świeżym powietrzu. Już zaczynam się martwić czy pogoda będzie, bo namiotu wielkiego nie mamy. Planujemy zrobić dużego grilla na ok 14 osób. Mam tylko 1 stół a przy nim 6 krzeseł. Nie wiem co z resztą. Jak coś to jest stodoła a w nim wóz... ;)

Zaproszenia zrobiłam sama i świetnie się przy nich bawiłam: 





Upałów ciąg dalszy więc chłodzimy się w basenie:




1,5h pluskania w basenie. A potem odlotowa drzemka 1,5h :) Trochę plecy mnie pieką, bo łaziłam z Lenką po basenie i pilnowałam by słońce nie grzało na nią więc grzało na mnie :)

Dziś zaliczyłyśmy pierwszy dzień bez jakiegokolwiek płaczu. Usilnie pracuję nad zrozumieniem mojego Dziecka, które z niemowlęcia w Dziecko wspaniałe się przeobraziło i językiem zaczęło do mnie przemawiać... Całkiem innym! Ja zdurniałam, osłupiałam i w bezsilność bezradności wpadłam. Dziś mały sukces, zobaczymy jak będzie dalej. 

A jutro urodziny Męża! Prezent już jest bez niespodzianki ale za to jaki: SZLAUFWAGA! Czyli kawałek szlaucha - do mierzenia poziomu wylanej posadzki. Sama bym na to nie wpadła, podpowiedział mi i cieszy się, bo na wszelkie okazje zbiera sprzęt budowlany. Na minione Boże Narodzenie dostał poziomicę laserową samopoziomującą. Któregoś wieczoru o 22 sprawdzał czy ściany w świeżo wymurowanym kurniku są równe i był taki szczęśliwy - bo różnica 2mm!

16 komentarzy:

  1. tej przestrzeni to ja CI taaaaaaaak zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezła impreza się szykuje :-)

    Cudownie :-) zazdroszczę podwórka :-) trawki, wielkiego basenu :-))))

    Wszystkiego najlepszego dla męża :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No wiesz, sama takie zaproszenie... zdolnaś!

    Po co więcej krzeseł? Impreza na takiej przestrzeni to poduchy koce i piknikować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tesknie za taka przestrzenia:(
    Najlepszosci dla mezula:)
    ps usmialam sie z tej poziomicy:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Boziu ja Ci też tak zazdroszczę - właśnie choćby tych urodzin, które możesz wyprawić na dworze.

    Cudownie...

    OdpowiedzUsuń
  6. O mój mąż tak samo gromadzi wszelki sprzęt. Dostał już ode mnie wiertarkę, grzechotkę (takie cosik do odkręcania śrubek), zestaw nakładek, a od syna na dzień ojca szuflę do odgarniania śniegu z karteczką "żebyś tez miał swoją łopatkę tatusiu"
    Nessie

    OdpowiedzUsuń
  7. a jaj uz sie nie bede wypowiadac o waszych wszystkich domch i trawnikach wlasnych;/ bo zal bupe sciska po porstu.
    ciesze sie ze maz taki fanatyk budownictwa:D ze mierzyl o 22:D
    hahahah
    zaproszenia gustowne! (rzekne raz inne slowo co by jezyk nasz wzbogacic:D)
    A basen>!
    Przeciez tez chce basem.. moze wychacze jakis tani na allegro

    OdpowiedzUsuń
  8. my też się chłodzimy na dworze do 11 i potem znów o 15 a tak to w domciu, ale jakoś moje dziecko nie pała aż takim love do basenu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. W basenie najlepiej, u nas wczoraj było ponad 40 stopni na balkonie bo tam mamy termometr. Koszmar. Za to Zuza ucieszona, nawet wieczorną kąpiel miała na dworze...chlupała po ludziach i patrzyła, jak auta w dole jeżdżą hehe.
    A imprezkę zrób na kocach, zwłaszcza że to grill, więc idealnie pasuje. Na stole postaw tylko napoje i talerze, później każdy sobie weźmie na jedzenie i już. :)
    Najwygodniej, najprościej, a przecież równie sympatycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. heheh :) niezłe prezenty Twój luby preferuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zaproszenia bardzo ładne :)
    u nas też nieziemskie upały. w domu mam 31 stopni...

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się Twoje podwórko :) lubię przetrzeń
    co do prezentu to rozumiem :) mój mąż namiętnie zbiera sprzęt wszelaki - to nic że później nie ma czasu go użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale marzy mi się taki basen. I dla dzieci i dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. garnek, widzę w basenie garnek ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  15. Super zaproszenie, bardzo mi się podoba zwłaszcza, że jest samodzielnie wykonane :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń