czwartek, 25 października 2012

Dziękuje!

Za wszystkie gratulacje!!! Jesteście wspaniali :)

A u nas... najazd wszystkich czterech czwórek u Lenuli. Stresowa gorączka, która minęła po powrocie Taty z pracy. Pleśniawka na języku. Nie przespane noce. Diabeł tasmańki w skórze mojej Córy. Meliskę pije i jest lepiej :) A ja porządkuję/odgruzowywuje z kurzu chałupinę po półrocznym ślęczeniu nad pracą mgr - w między czasie chcę zdąrzyć na 1 listopada.



Ostatni tak ciepły dzień w tym roku:




Sam sobie wyrósł niemal obok domu :)


Dziś ugotowany już rosołek z prośnianek vel zielonek i siwych


Restart gdy Córa drzemkuje w dzień obowiązkowo przy kawce z własnoręcznie ubitą pianką:


A tu już zimimnicho! Nawiedziło i zostało ale Lenka rozgrzewa się na spacerze ciepłą herbatką :)



7 komentarzy:

  1. Mgr ważna sprawa ;) Jeszcze raz gratuluję. I niech zęby szybciej idą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeszczeee czasu tyyyyle do pierwszego:D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nadrabiam :) No więc gratulacje Pani mgrzadhd!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zdążyłam pogratulować, więc GRATULUJĘ!!!
    I zazdroszczę, ja cierpie na brak czasu, totalnie nie mogę skończyć pisać tej magisterki...Chyba odstawię Małą do taty na parę dni a ja będę pisać i pisać godzinami.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie zazdroszcze problemow z zabkowaniem, u nas obylo sie bez...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby problemy szybko ustąpiły!!!! Lenka rozkoszna!!

    OdpowiedzUsuń
  7. zdrowka i spokoju, a porzadek niestety sam sie nie zrobi, wierze ze dasz rade :)

    OdpowiedzUsuń