poniedziałek, 26 listopada 2012

Zakupy z drugiej ręki

Jestem ogromną miłośniczką kupowania/zdobywania ubranek dla Córci z drugiej ręki. Do tej pory nie kupiłam ani jednej rzeczy dla Lenuli nowej w pierwotnej cenie - kupiłam może ze 3 rzeczy po kolejnej przecenie. Uważam, że ceny nowych ubranek są zatrważające a ja wolę kupić taniej (założę maksymalnie 10-15 razy) i kupić książeczkę.

Mieszkam na obrzeżu 55 tysięcznego miasteczka gdzie sh jest mnóstwo. Ja chodzę do jednego - to sieciówka Szmizjerka. U mnie są 2 takie sklepy a ceny uzależnione od czynszu - gdyż w jednym w dniu dostawy cena za kg to 39zł a w drugim w dniu dostawy 27zł za kg. Oczywiście ja chodzę do tego drugiego ale nie w dniu dostawy czyli jak to wypada w piątek ale we wtorek... gdzie cena za kg to 13zł. Chodzę tam już od paru lat i wiem, że gdy jest dostawa pracownicy nie wysypują całego towaru, bo im się nie mieści - ten jest dokładany w kolejne dni, tak więc szansa na złowienie perełek jest spora. Poza tym we wtorek w drugim punkcie jest dostawa za 39zł za kg a w innym dużym sh jest wyprzedaż po 1zł... tak więc gdy ja ruszam na łowy kupuję tanie rzeczy które wielokrotnie prezentowałam na blogu.

Lubię też kupować ubranka bezpośrednio od znajomych znajomych czyli po konkretnym dziecku. Gdy Lenka była mniejsza, Jej ciocia znosiła nam ubranka od znajomej kuzynki po Dziecku... oczywiście ubranka są droższe znacznie niż w sh zazwyczaj są to nowe ubranka po tym właśnie Dzidziolku. W ten sposób kupiliśmy oryginalny dres adidas za 30zł ;) Absolutne szaleństwo!

Zdecydowanie wolę zakupy w realu gdzie mogę pomacać i niemal pod lupą wybadać rzecz. Tylko nie zawsze opłaca się polować przez miesiąc np. na kombinezon który można wyłapać w... sieci! Dziś niemal każda mama poluje na allegro, śledzi i licytuje swoje łowy. Gdy Lenka była nie mobilnym Dziecięciem, kupowałam w zestawach np. body - gdzie miałam kilka sztuk (5-6 czasem mniej lub więcej), kupowałam tak by cena wraz z przesyłką wyniosła mnie mniej więcej tyle ile zakupy w sh ;) czyli nie więcej niż 15 zł!

Znalazłam kilka świetnych ofert na Sprzedajemy.pl w dziale dziecięcym :)








POLECAM!

Z racji spieszących się dzieci na świat w mojej rodzinie, nie sprzedają ani jednego ubranka po Lence. Nie wiem więc jak to wygląda z drugiej strony... ;) a i w planach mamy rodzeństwo dla Córki!

Za czas jakiś opiszę Wam zasady jakimi kieruję się kupując używane rzeczy :)))

13 komentarzy:

  1. prawdziwa łowczyni z ciebie, ja jakoś nie umiem za bardzo szukać w takich sklepach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie umiałam a przed pojawieniem się Córki ubranek dziecięcych w ogóle nie ogarniałam!

      Usuń
  2. uwielbiam zakupy w sieci! nawet jeżeli nie mam nic do kupienia to samo przeglądanie aukcji z perełkami sprawia mi przyjemność:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem można naprawdę niezły ciuch wyłowić. Trzeba tylko trochę czasu i cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu nie mam za bardzo, bo chodzimy z Lenką muszę przewalać szybko :P

      Usuń
  4. bardzo czesto kupuje Piotrkowi uzywane ciuchy w necie. W realu nie lubie. Nie cierpie grzebania miedzy wieszakami i w koszach. Mdli mnie od zapachu w sh. najbardziej lubie polowac na okazje na aukcjach uzywanych zabawek. Piotrus lubi puzzle i na nie glownie czatuje, ale mam zachomikowane na pozniej wiele ciekawych gier kupionych za grosze z drugiej reki i duzy zestaw Meccano Kids za 40 pln. z tego jestem najbardziej dumna , bo to rewekacyjne zabawki ale potwornie drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawek używanych w sh nie ogarniam, raz kupiłam Lence Potwora Sally z bajki "Potwory i spółka" za 1,60zł ;)

      W moim sh nie ma tego charakterystycznego smrodu więc z przyjemnością tam chodzimy :))

      Usuń
    2. Poszukaj na Allegro. Czasem można perełki prawdzie znaleźć. Np mamy grę Granna Dzień i Noc, która jest świetna i droga za 25 PLN. W super stanie. Klocki Duplo tam też kupuję używane.Z tym, że ja się nie bawię w wyczekiwanie i licytowanie, tylko ustawiam w Snajperze maksymalną kwotę, którą jestem w stanie zapłacić i uda się albo nie.

      Usuń
  5. Wow, ja to czasem kupuję Zuzce extra ciuchy w lumpeksie, ale najtaniej to 34 zł/kg było... 2 tyg po nowej dostawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra z takimi cenami i to 2 tygodnie po dostawie??? W szoku jestem...

      Usuń
    2. W dniu dostawy ponad 60 zł/kg wychodzi... dla mnie to też masakryczna cena, ale co zrobić :(

      Usuń