czwartek, 31 stycznia 2013

Na polu bitwy

Chore dziecko to masakra w domu.
Każdy kto przez to przechodził doskonale o tym wie.
U nas jakoś się udawało chronić Lenkę.
Do czasu wyjścia do przychodni gdzie złapała wirusa grypy...
Tym razem byłyśmy prywatnie u Pana Doktora.
Na wirusa antybiotyków się nie daje
Więc kisimy się w domu.
Dziś 6 dzień i końca choróbska nie widać.
Gorączka lżejsza nawet nie zbijam.
Brzuszek nie boli.
Za to w nosie dzikie hordy glutów!
Wyżynające się 4 zęby.
Totalny brak apetytu dziś nawet bez kupy.
Picie też ciężko idzie.

A dziś moje Dziecko od rana śpi...
Jest tak śpiąca że kładzie się i od razu zapada w sen!
Miś strzeże Lenki!

Dla mnie to jak powrót do czasów noworodkowych!
Zupełna i zapomniana inność.
Już dawno zrobiłam co miałam zaplanowane.
Nawet uprałam poduszkę z piórami w pralce ;)
Nawet przeżyła ;)
(program wełna 30 i 600 obrotów wirówki)
 Ciekawe czy przetrwa suszenie...

Na polu bitwy z paskudnym wirusem 
Obserwuję rosnący arsenał:

Arsenał nr 1

Arsenał nr 2

Arsenał nr 3



Gdzieś w szafce leżą chrupki kukurydziane, paluszki i sucharki -
Ale one nie mają wzięcia u Chorobździlka
Dziś wydoiła herbatę owocową z miodem i cytryną.
Inhalować Panna nie chce jedynie w czasie kąpieli.
A nosa wycieramy chusteczkami do pupy ;)

Choróbsko może męczyć do 2 tygodni...

A mój kręgosłup jutro zostanie zlustrowany!

14 komentarzy:

  1. zdrowia. Niezłe zaopatrzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)
    Trzymajcie się:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka!
    A apropo poduszki to chyba nie jest dobry pomysł.Oglądałam kiedyś na Discovery program o poduszkach z piórami, że trzeba je oddać do specjalnej pralni gdzie suszą powietrzem w specjalnych pojemnikach bo jak się samemu wypierze to ni nadaje się do ponownego użytku bo w domu czy na powietrzu nigdy dobrze się nie wysuszy więc jest wylęgarnią grzybów:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję. To prawdziwa masakra jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedactwo. :(
    Naszym dzieciom jednak nebulizator i inhalacje pomaga najbardziej i oczywiście dłuuugi sen. :) A nosek oczyszczajcie solą fizjologiczną koniecznie i też będzie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zdrowia!
    dobrze, że śpi. siły zbiera. a i Ty odpoczniesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dacie radę dziewczyny :)
    Choć serce mi się kraje, bo wiem, że nie jest wam łatwo. Mam nadzieję, że z Lenką już dzisiaj lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie!!!!!!!!!!!
    tzn nie fajnie, że chora, ale zmiany pozytywne

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowiejcie obie, kochane dziewczynki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymaj sie. My przechodzilismy grype w zeszlym tygodniu. A raczej Piotrek przechodzil. Tez ciagle lezal i spal, nie poznawalam dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrówka!
    U nas też choróbsko - buu :(

    OdpowiedzUsuń