środa, 23 stycznia 2013

Nominacje, hormony i frustracje

Zostałam nominowana podwójnie, bo przez Gabinową Mamusię i Gizankę do Versitale Blog Award - Dzięki!


Jako, że nie działam wg zasad opiszę tylko 7 faktów z mojego życia o których nie wiecie:

1. Przeszłam w życiu 3 operacje pod narkozą - poród to przy tym pikuś
2. Mam dyplom z fryzjerstwa, wizażu i jestem po kursie kosmetycznym
3. Mam mnóstwo kolczyków i wciąż zbieram kolejne
4. Nie znoszę horrorów i filmów sience fiction
5. Uwielbiam tańczyć
6. Mam hopla na punkcie moich włosów
7. Odkąd stałam się fanką sh niemal nie kupuje sobie ubrań w zwykłych sklepach

Jutro w końcu! Po miesiącu czekania idę do lekarza. Hormony mi masakrycznie poszły w dół, mam już większość objawów niedoczynności tarczycy. Jestem wykończona tym brakiem stabilizacji hormonalnej, frustruje mnie niemal wszystko przez co codzienność to katorga i męczarnia. Jeszcze 2 miesiące temu sytuacja była odwrotna... a teraz nie mam siły na nic. Z łóżka nie mogę się podnieść, bo jestem non stop zmordowana a w zasadzie nie robię nic nadzwyczajnego. Od godziny 16 znowu padam na twarz i zasypiam zaraz po 21... Zwolnione obroty do minimum... Sprzątanie po raz milionowy codziennego bałaganu jaki tworzy Córa doprowadza mnie do płaczu... Z resztą Lenka mi już bokiem wychodzi, bo przebywanie z nią jest męczące do kwadratu! Brakuje mi normalności, równowagi i przebywania z dorosłymi, rozmów o czymś innym niż Dziecko, dom i gotowanie... bo ileż można!

7 komentarzy:

  1. Podoba mi się punkt 2. Kiedyś myślałam o czymś podobnym.
    Zdrówka życzę:) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. współczuję i rozumiem. trzymam kciuki żeby hormony się uspokoiły.

    OdpowiedzUsuń
  3. 4 to jest to.
    niestety mąż lubi, mamy odmienny gust filmowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem doskonale, mimo że ja siedzę ,,dopiero'' 8 miesięcy to marzę o powrocie do pracy do dorosłych, z niecierpliwością czekam września kiedy wracam do normalności czyli pracy :)Mimo, że ciężko mi będzie w pierwszych dniach zostawiać dziecko w żłobku i obawiam się tych dni, to mimo tego cieszę się z tego powrotu. Podziwiam moją Mamę która siedzała ze mną 3 lata, ja bym chyba sfiksowała:P

    OdpowiedzUsuń
  5. co do 3 to ja też, ja też. Mam chyba ze 100 par i ciągle przybywa, tylko że ja poza kupowaniem sama je sobie robię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z innej beczki - śniłas mi się dzisiaj razem z Lenką, ale już nie pamietam w jakim kontekście.

    OdpowiedzUsuń