sobota, 2 lutego 2013

Idzie wiosna! A więc zmiany :))

Skończył się styczeń!
A więc idzie wiosna idzie no mówię Wam :)
Mnie nosi do zmian a potrzebuję ich niemal wszędzie...
Zaczęłam od zmiany zawartości szafy, powoli stopniowo.
W między czasie mega senności Córki zaczęłam kombinować z blogiem
I to są efekty mojej pracy, która mnie niemal wyprowadzała z równowagi!
Tak mi się spodobało, że poszłam dalej...
I stworzyłam fanPage na facebooku
Co macie widoczne z prawej strony :)



8 dzień choróbska!
Dziecko moje niechętne do inhalacji to wzięłam Ją sposobem:

W miesce oprócz wody i piany przemyciłam amol i olejek do inhalacji
Lena miała zabawy co niemiara!
A nos się oczyścił :)

Robię też herbatę zdrowiejącą:

herbata owocowa
witamina C w kropelkach (5 kropli)
sok z cytryny
miód
3-4 łyżki kisielu owocowego (akurat miałam z soku pomarańczowego)  

Wlewamy do butli i wciskamy Chorobździlce :D
Dzięki temu Dzidź się dopaja a i ładuje posiłki do walki

Córko zdrowieeeej!!!

(do lekarza się nie dostałam - kręgosłup poczeka, na szczęście już tak nie boli)

16 komentarzy:

  1. Sprytnie to przemyciłaś :D Zmiany mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ ty przebiegła ;) gratuluję pomysłu na inhalację, na pewno skorzystam w razie potrzeby. dobrze, że kręgosłup ci trochę odpuścił, zdrówka dla Was dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  3. a zapomniałam wspomnieć, że na blogu jest pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zmiany :D i na fb już polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wow jak ty to zrobiłas ,slicznie wyglada twoj blog :)super ze malenka zdrowieje :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zmiany!!

    I jaki sposób na inhalację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tło fajne, ale nagłówek bardziej podobał mi się poprzedni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra powiedziała, to samo i że zepsułam wygląd :D

      Usuń
  8. Było fajniej, Ania :) Zdrowia dla Lenki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P Poprzedni nagłówek zostawiłam i wrzuciłam na fanpage fcb :))

      Usuń
  9. jak tu ładnie i lawendowo... wiosną aż pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi sie podoba:) Tamata szafa wprowadzala dla mnie zbyt grobowy nastroj i ciezko bylo mi nan im wytrzymac. teraz czuje ze ciezar zelzal:) Polubilam:) ja sie chyba do facebooka nie przekonam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobne odczucia miałam było mi po prostu zbyt ciężko :) A teraz wygląd nabrał lekkości ;)))

      Usuń
  11. Hahaha :) Ale się uśmiałam ze sposobów przemycania dziecku różności. Robiliśmy podobnie, często też z jedzeniem niektórych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń