poniedziałek, 11 lutego 2013

Rewolucja na talerzu mojej córki!

Daaaawnooo nie pisałam o żywieniu mojej Lenki. I nie ma się co dziwić. Pokpiłam sprawę. Poszłam za wygodą i dawałam jogurty i serki przez co zapychałam Dziecko i oprócz tego jadła tylko śniadanie bo na obiad zazwyczaj chęci brakowało.
Oczywiście nerwowałam się, zła byłam na siebie i bardzo chciałam zmian! Tylko nie miałam pojęcia od czego zacząć. Wszelkie próby szły na nic. Lence nie podobały się zmiany a mnie porażki dobijały. Na rękę przyszła ostatnia choroba. Lena nie jadła przez kilka dni NIC. Przegłodziła się i teraz je chętnie to co jej daję. Lepiej też śpi no i sprawy kupowe też wyglądają lepiej ;)


Wygląda to mniej więcej tak:
Ok 5 Lenka budzi się, dostaję kaszkę w butelce i śpi do 7-8
9-10 - 2 śniadanie, zazwyczaj jajko na twardo, jajecznica, parówka, chlebek z masełkiem, kanapka z wędlinką i ogórkiem kiszonym (jajka Lenka wcina 3 razy w tygodniu, parówkę daję z lidla 86%, wędlinę mam robioną przez teścia). Daję też do parówki ketchup (nie żałuję ketchupu mojemu Dziecku! akurat mam pudliszki łagodny jest świetną alternatywą dla pomidorów), obejrzałam jakiś czas temu program gdzie Katarzyna Bosacka mówiła o pomidorach i najzdrowiej jest dawać w obecnym sezonie z puszki i w formie soków czy ketchupu. Pomidory są jedynym warzywem, które po przetworzeniu stają się bardziej wartościowe! Zawierają więcej cennego likopenu niż surowy pomidor ;)
Do tego herbata owocowa z wyciśniętą cytryną i miodem.
13 - zupka
15 - 150ml soku marchewkowego (drugie 150ml wody) i Lenka idzie w drzemkę
17-18 Gdy my zasiadamy do obiadu Córa również dostaje jeść i albo zje jeśli ma ochotę albo nie zje, czasem dam kanapkę czy owoc (z owocami idzie nam opornie), Lena też potrafi zjeść o tej porze całego ogórka kiszonego!
Robimy herbatkę owocową lub sok np. jabłkowy
20-21 przed spaniem kaszka

Jeśli kwęka do godziny 5 dostaje picie.



Codziennie zjada zupkę. Musiałam sobie stworzyć system, bo codziennie gotować zupkę to dla mnie zbyt duże wyzwanie. Ugotowałam garnek rosołu na kurczakowych udkach. Wyszedł rewelacyjny! Rozlałam w słoiczki (po musztardzie, chrzanie) oczywiście nie do pełna! Zamroziłam. Warzywa i mięsko z rosołku też zamroziłam ale nie wystarczy na wszystkie porcje. Więc trzeba przygotować marchew, korzeń pietruszki i selera i w zależności od tego jaką chcę zupkę np. brokuły czy pomidory, gotuję w garnku lub na parze, dodaję do rosołku, miksuję i Dziecko moje wcina! Zaopatrzyłam się w mrożone brokuły, fasolkę szparagową, pomidory w puszce by mieć pod ręką w każdej chwili. Dziś zrobiłam pomidorową i wyszły mi 3 porcje. Więc mam z głowy! Mogę dodać makaron, ryż, jogurt naturalny ;) Zupę miksuję, bo przy bez przerwy wyżynających się zębach łatwiej Lence jeść. BLW stosujemy przy 2 śniadaniu czy podwieczorku. Poza tym Córa przy zupce z chęcią sama sięga po łyżeczkę. Z widelcem też się siłuję :)



Odstawiłam całkowicie białko mleka krowiego. Teraz Lenka jedynie dostaje na chlebku z masłem. Ser żółty na razie również odstawiony. Kaszkę kupuję z bobovity manną bez cukru chyba, że nie ma tej biorę zwykłą z cukrem. Natomiast nad ranem dajemy kaszkę np. babydream z rossmana czy manną z owocami. 

Nie daję słodyczy, ostatnio na 2 śniadanie Lena chwyciła kromkę chleba po czym zażyczyła sobie mandarynki z czego zjadła niemal 2. 

Oczywiście ciągle szukam inspiracji. A jak to wygląda u Waszych Dzieciaków? Co najbardziej lubią jeść?




16 komentarzy:

  1. Fajny jadłospis, u nas jak na razie Córa chętnie zjada obiady, które sama dla niej robie, jak na razie zmiksowane, no i troszkę inna pora bo u nas obiad zjada o 13 a o 16 zjada deser-biszkopty na mleku z owocami lub kisiel lub jogurt dla maluchów z Babydream, do któ®ego dodaję owoce, kolacja ok 19:30-mleko z dodatkiem kaszki, ok.3-4 nad ranem to samo a śniadanie o 9-też daję kaszę manną z Bobovity na przemina z owocowa lub owsiane śnadanko z Bobovity. Żółtko zjada 2 razy w tygodniu-dodaję do obiadu a ryba raz w tygodniu (słoik). Właśnie niedługo (za jakieś 1-1,5 miesiąca) chcę zacząć wprowadzać dwudaniowy obiad i też muszę rozpracować jakiś system gotowania zup żeby było na kilka kilkanaście dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym 2-daniowym obiadem masakra jest. Jak czytam przeróżne jadłospisy dziecięce mam wrażenie, że moja Panna musiałaby jeść bez przerwy! Nie da się codziennie dawać inaczej i codziennie wszystkiego po trochu, obawiam się że jedzenie bym marnowała :P

      System u mnie zawsze musi być, bo codziennie w garach bym oszalała :P

      Usuń
    2. Ja to samo, dlatego mrożę i zupy chyba też jakoś spróbuję tylko zamrażarka pęka w szwach :D

      Usuń
  2. U nas poranne mleko bywa o różnych porach, czasem o 3, o 5, o 7 ;)

    Niezależnie od tego o 9 jemy drugie śniadanko: zazwyczaj kanapka z szynką i serem lub jakąś pastą przeze mnie zrobioną, jajko na twardo, parówki, jajko sadzone z fasolką, chleb w jajku, naleśniki z dżemem.
    O 13 jest obiad - różnie: albo zupa, albo ryż z warzywami, albo kurczak pieczony z warzywami - cokolwiek mamy my-dorośli na talerzu, je i Amelinda.
    O 14 mamy drzemkę.
    Ok. 16 jest podwieczorek: ostatnio (zimową porą dobrze jest się rozgrzać) zazwyczaj kisiel ze świeżych lub mrożonych owoców bez cukru.
    Ok.19 Amelka je kolacje. Zazwyczaj owsianka lub makaron/ryż/kasza jaglana z jogurtem sojowym/jakimś świeżym lub suszonym owocem.
    Córa spać idzie ok.20:30.

    Fajny pomysł z mrożeniem rosołu i robieniem z tego zup danego dnia! Mój zamrażalnik jest zbyt mały, ale gdybym miała możliwość, robiłabym tak jak Ty :)

    Pozdrowienia dla Ciebie i Lenki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze mówiłam, że mam za mały zamrażalnik. Tymczasem wyszło mi 8 słoiczków rosołku i spokojnie się zmieściły! (mam pioruńską starą lodówkę z zamrażarką wewnątrz) Może spróbujesz? Rok temu mordowałam wekowanie a i tak kilka zupek wyrzucałam. Teraz mam łatwiej :)

      Usuń
    2. Mamy identyczne pory podawania dziecku jedzenia :)

      Usuń
  3. Mój jedzie na słoikach i mm :) Najbardziej lubi dynię i szpinak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja robię tak zwane kostki smakowe i też mrożę. Opisałam swój sposób tutaj: http://mordoklejka-i-rodzinka.blogspot.com/2012/07/jak-wykarmic-dziecko-i-nie-zwariowac.html

    Może Ci się przyda :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelacyjny system! Teraz nie dam rady aż tyle miejsca w zamrażarce nie mam ale poleciłam koleżance ;)

      Usuń
  5. Hymmmm jak wy to kobitki robicie ze wasze dzieci jedza mniej niz moje a wygladaja ok? (mój to istny patyk) wiekowo młodszy o 3 tygodnie od Lenki.
    zaczynamy dzien od mleka ( kaszek nie da sobie wcisnac) potem sniadanie ze tak powiem własciwe- wedlina jajecznica itd. potem owoce kiwi banan brzoskwinia czy jabłko. potem zupka (robie takie bardziej na gesto np oprócz ryzu i ziemniaczek itd) za jakies 2 h drugie od nas , potem mleko przed spaniem. w miedzyczasie albo kisiel z jabłek,albo budyn ,serek czy jogurcik. czessto tez drozdzówka typu np chałka.zadnych czekolad, lizaków czy cukierków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele razy się nad tym zastanawiałam. Obstawiam, że moja Lenka odziedziczyła predyspozycje wagowe po rodzinie męża. Ja jadłam sporo a nie byłam taka pulchna jak moja Córka.

      Podziwiam Twojego syna ma dobrą przemianę materii chłopak! :)

      Usuń
  6. mało Lenka je.
    dobrze, że chce kaszki jeść. z Emilką mam w tej kwestii problem, za to zaczęła jeśc chętnie owoce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcześniej wiele więcej nie jadła ale było dojadanie w nocy a to udało nam się zwalczyć. Z owocami mamy fazy - raz je raz nie. Wspomagam się owocami słoikowymi ;)

      Usuń
  7. U nas jest tak:
    Po przebudzeniu 6-7 mleko modyfikowane niestety z butelki (ciężko to wyplenić, chwilo dałam sobie spokój bo skupiliśmy się na odpieluchowywaniu). Nie wiele, ok 150 ml max.
    Piotrek nie jada śniadania i drugiego śnaidania, tylko jedno duże ok 2 godziny po wstaniu. Wcześniej nie chce. jajecznica, jako na twardo, kanapki z wędliną, ser żółty, twaróg, warzywa, naleśniki, różnie. Od 12-13 jest zupa, potem drzemka, po drzemce ok 16 drugie danie (najchętniej spaghetti albo gulasz z kasza gryczaną i brokuły albo gołąbki). I przed snem znowu trochę mleka. Mój syn nie chce jeść konkretnej kolacji. Czasem coś przegryzie typu kasza albo kanapka, ale rzadko. Natomiast od rana ma w zasięgu reki miskę z różnymi pokrojonymi owocami i widelczyk i cały dzień podjada. ten plan ulega modyfikacji w zależności od tego co robimy w ciągu dnia. Jeśli wychodzimy na dłuższy spacer to zamiast zupy są przekąski na spacerze, potem Piotrek od razu pada, za to zjada więcej drugiego dania po przebudzeniu. Czasem jemy też obiad na mieście, jednodaniowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak Ty jesteś pieknie zorganizowana. ja to na łatwizne albo słoiczek kupiony albo mój obiad . Podziwiam takie mamy jak ty

    OdpowiedzUsuń