poniedziałek, 4 marca 2013

Na polu bitwy...

... zapalenie oskrzeli u Lenki.


Postępujemy jak przy grypie z tym, że mamy dodatkowo syrop przeciwzapalny Pulneo.
Całe szczęście, że moje Dziecię wypije każdy syropek, lekarstwo i uwielbia smarowaniem amolem.
Gorzej, bo nie chce inhalacji, oklepywania i ubierania się.
Mimo choroby lepiej ją znosi niż grypę. 
Gluty lżejsze zatoki czyste.
Tylko gruźliczy kaszel.
Chciałabym postawić bańki ale nie wiem jakim sposobem... głowię się bardzo!

Jedyny sposób inhalacji na moje Dziecię. Z resztą przy grypie robiłyśmy to samo. W wodzie są: Berodual, Inhalol i Amol

To samo robię przy kąpieli wieczornej. Rano odpalam inhalator ale słabo nam wychodzi.

Choróbsko idzie w parze z ząbkowaniem i pleśniawką. 

Wczorajszy dzień zaczął się o 5 rano dusznościami i wymiotami.
Lena cały dzień była nerwowa, nie chciała pić i jeść bo bała się wymiotów. Na szczęście udawało nam się poić odwracając uwagę.

Dziś jest nieźle ale gruźliczy kaszel dalej męczy. Gorączka "delikatna". Noc bez atrakcji. 

Jak nie będzie poprawy dalej, w środę idziemy ponownie do lekarza...

AKTUALIZACJA!!!
Udało się postawić Dziecku 3 bańki!!! :-D
Wytrzymała 3 minuty :-D


10 komentarzy:

  1. Współczuję. My świeżo po, a choróbsko też szło w parze z ząbkowaniem :( Niech Ci maleństwo szybko zdrowieje!

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas na tapecie katar, ale już końcowa faza.
    mam nadzieję, że i u Was choróbsko szybko pójdzie precz.
    a kysz!

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko piatkę mogę Ci przybić;) zastanawiaja mnie jednak te inhalacje,że niby woda nie jest gorąca, że Lenka tak się bawi?
    i wiesz moja pediatra zaleca wygłupy:) rozgrzane dziecko lepiej odkrztusza! i dmuchanie - świeczki, gwizdek, fujarka...nazywa to " ćwiczenia oddechowe"...i pomaga:)
    zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nalewam wodę dość ciepłą, efekty widać niemal natychmiast bo drogi oddechowe się nawilżają a nos oczyszcza. Wtedy Lence nie przeszkadzają olejki, pozwalam na zabawę maksymalnie 10 minut.

      Usuń
  4. oj...współczuję,my wychodzimy właśnie z oskrzeli.Po drodze mieliśmy jeszcze jelitówkę:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zazdraszczam. Choć moi zapalenie oskrzeli kiepsko przechodzili :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Choróbsko w tym roku wszystkich rozkłada... Tak więc dużo zdrówka z nadchodzącą wiosną.

    OdpowiedzUsuń