wtorek, 16 kwietnia 2013

Ciepło!

Jest cudownie!
Dziś myłyśmy z Lenką okna, bo mycie przedświąteczne było odroczone.
Firanki właśnie się piorą.
 A w dodatku zrobiłyśmy SPACER.
I to ten NASZ spacer, taki którego się nie dało w zimie przejść z wózkiem i sankami.
Tak się nałaziłam, że mnie nogi bolą.
Lenka bez protestów przyszła do domu...
Bardzo potrzebowałyśmy tej wyprawy.
Lenka cały czas siedziała spokojnie gadając i podśpiewując sobie.
Ja chłonęłam całą sobą otoczenie, bo okolice mamy piękne!
Chodziłam z krótkim rękawem!
A Lenusi musiałam zdjąć kamizelkę ;)

Ale od początku.
Najpierw trzeba było nakarmić Zeusa.


Potem były koniki!
Kto ma dobre oko zobaczy jak Lenka wskazuje na konie...


Radość była ogromna!
Z podskokami też.


A na osiedlu nieopodal naszej chałupki jest mała powódź. 
Ludzie mają zalane podwórka.

A tu była droga...


Woda czyściutka.
Moczyłam swoje i Lenki rączki.
Piski i okrzyki radości ogromne!
A potem Lenka wrzucała kamyki do wody i śmiała w głos :)


Jestem tak naładowana siłami, energią, że nie mogę się doczekać kolejnej naszej wyprawy!
Lenka śpi oczywiście a ja lecę ogarniać :)


13 komentarzy:

  1. Fajna droga :) Prawie jak u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. och, ach :)
    doczekaliśmy się :)
    a mnie i Emilkę złapała dziś na placu zabaw wiosenna ulewa. ciepły deszcz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiosna, wiosna!
    Przyjemna ta Wasza okolica :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście sie cieszy na koniki :)))

    A pogoda zachęca do wychodzenia z domu, korzystajcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jeszcze czekają okna - ale jutro im nie daruje ;) Super wyprawa,jaką radość widać na zdjeciach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemnie pospacerować w ciepełku i jeszcze z takimi krajobrazami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też wreszcie ciepło, może nie aż tak jak u Was, ale już inaczej,tak wiosennie :) Po takim spacerku to sen obowiązkowy-trzeba "przetrawić" wrażenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nareszcie!!!! :)

    K.B.W.

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas wczoraj było tak pięknie - dziś już troszkę gorzej.
    Ale i tak nie ma co narzekać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiosenne roztopy! Zazdroszczę koników!!!

    OdpowiedzUsuń