sobota, 6 kwietnia 2013

Co u nas?


Byłyśmy w mieście. BEZ WÓZKA! Prawie 2h (z przystankiem u babci w sklepie). Lenka cudownie za rączkę chodzi. Choć ja też się nanosiłam trochę... bo przez ulicę, bo chlapa... bo z powrotem był bunt i but wylądował na chodniku... ALE Lenka dała radę! Taka była uradowana, że cały dzień nie spała :-D





Kupiłyśmy kolorowanki, zeszyt do pisania i pędzelki oczywiście!


Lenka w domu od razu wzięła się malowanie. Cała kolorowanka jest zamalowana... a wystarczył pędzelek i odrobinka wody ;)


Mama zaszła do sh... i kupiła sobie buty! Za 8zł :-D Od dziecka marzyłam o czerwonych lakierkach a ponoć to hit sezonu (wiosny? czy zimy?)


Lence też spodobały się baaardzo!


Płaszczyk czeka na wiosnę... wynalazłam jakiś tydzień temu w sh za 7zł ;)

 
 I czapeczki czekają...

WIOSNO NOOO CHOOODŹ JUUUUŻ DO NAAAAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

23 komentarze:

  1. No to jesteście gotowe na wiosnę :) Świetny ten płaszczyk!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo dla Lenki za samodzielny spacerek :D i zakupy jak zawsze fajow, płaszczyk dla Lenki boski :D

    OdpowiedzUsuń
  3. będziesz wygądać wiosną (jeśli przyjdzie) jak Cerrie z "Sexu ..." w tych szpilkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę szpilek :)
    P.S a funkcja chyba zadziałała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po takim wyczynie to sen to dobra sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietne lowy, a buty boskie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też łowię perełki w SH :)
    Cuda czekają na wiosnę, szkoda ze wiosna każe tyle czekać na siebie.
    A gorsze jak od razu wpadnie lato :(
    Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
  8. Krzyczcie głośniej, to może wiosna posłucha :)
    Zakupy jak zwykle-bomba :)
    No i gratuluje spacerku :")

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zakupy! Butki rewelka:) I brawa dla Lenki za samodzielny spacerek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty to potrafisz skarby upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Płaszczyk cudo a buty rewelacyjne i takie energetyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne rzeczy! Moja córka odkąd miała 1,5 roku to chciała bez wózka i szlak mnie trafiał jak się wlokła, ale "siama" i "wózka Malata nie ce!!!" a jak skończyła trzy to "Mamo, ale mnie bolą nóżki, tak daleko nie dam rady, musimy wziąć wózek" lub "bolą mnie nóżki, weź mnie na rączki" (a Marta wagowo i wzrostowo jest rok wyżej, więc ciężko jest :/)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie brzydzisz sie kupowac buty w sh?chcesz uzerac sie z grzybicą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz nie brzydzę się :D Ostro no nie?

      Usuń
    2. ostro? raczej bezmyslnie....zdezynfekuj je chociaz porządnie

      Usuń
    3. Bezmyślnie? No coś Ty :D Mniemam, że posiadasz doświadczenia grzybiczne po zakupie butów z sh? Nigdy nie słyszałam o takich przypadkach. Poza tym wszystkie rzeczy w sh są dezynfekowane przed udostępnieniem do sprzedaży. Kolejna kwestia jest taka, że bardzo rzadko zdarza mi się kupić buty w sh. A to co z nimi robię w domu po zakupie to jest moja sprawa i raczej logicznym jest fakt, że przed noszeniem ich odpowiednio je przygotowuję. Doprawdy uważasz, że jestem bezmyślna? Nie sądziłam, że trzeba się z takich faktów tłumaczyć.

      Usuń
    4. Kupuję ciuszki używane, butów co prawda nie kupiłam, ale ponoć faktycznie wszelkie rzeczy są dezynfekowane, tylko, że skóry nie da się zdezynfekować tymi środkami, bo by się zniszczyła, więc nie jest dezynfekowana. Więc na wszelki wypadek skórzanych rzeczy nie kupuję. A te są skórzane? Chyba nie?

      Usuń
    5. Nie są to normalne lakierki. Mają naklejki z oznakowaniami z czego są zrobione. Skóry brak :)

      Usuń
  14. To normalne, że buty z sh się dezynfekuje! Szkoda drogi anonimie, że podejrzewasz blogerkę o tak daleką bezmyślność, chyba swoimi postami wielokrotnie udowodniła swój zdrowy rozsądek. Takie same problemy można mieć z ubraniami z sh. A mi te butki się podobają bardzo :D
    K.B.W.

    OdpowiedzUsuń