wtorek, 21 maja 2013

22 miesiące!

Miniony miesiąc był wyjątkowy.
Tak burzliwy, pełen emocji, uczuć...
Zmian jakie nas spotkały.
Nawet ostatnie dni nie były łatwe...



Od piątku funkcjonuję na zwolnionych obrotach. Przez torbiel cykl mi się rozjechał. Przez weekend nacierpiałam się więcej niż przy i po porodzie. Nie pierwszy raz w życiu zmierzam się z chorobą która teraz ponownie daje czadu. Tylko, że teraz jest zupełnie inaczej...

Nie ma presji i lęku. Na strach i rozczulanie nad sobą nie mam czasu. Jestem wykończona i osłabiona. Wieczorem kręgosłup trzyma mnie przy łóżku i wtedy jestem wściekła. Wieczorem mam czas na emocje i uczucia, na żal i pretensje. Mimo wszystko jest ulga!
Ulga bo jest ONA - moja Córka.
Nie martwię się i nie zadręczam czy będę mogła mieć dzieci. Kompletnie się tym nie przejmuje. Nie zastanawiam czy i kiedy - szczerze wisi mi to.  Ja już mam Dziecko. Małą zołzę i kawał Cholery.

Jeśli coś mnie martwi w tej sytuacji to to kto się zajmie Lenulką w czasie gdy będę w szpitalu i jak Ona zniesie taką rozłąkę. Wiem, że odpocznę i będę tęsknić ale Lenki tęsknota bardziej mnie interesuje...

Mogłabym pławić się w depresyjnym błotku jak to kolejny raz w życiu jest mi źle i dlaczego znowu mnie to spotyka. - Nie mam na to czasu. Nie zastanawiam się nad tym czy i jak mi źle ale nad tym ile mnie czeka pracy danego dnia. Wstaję z łóżka z ogromną siłą i tą siłę daje mi Lenka. Dzięki Córce widzę sens danego dnia. Lenka wypełnia każdy dzień po brzegi całą sobą i nic nie jest bardziej ważne od tego, by każdy dzień upływał w naszym rytmie.

Mój Kochany, Bezcenny Radarek. Im ze mną gorzej i źle się czuję tym Lenka bardziej się do mnie garnie. Jest absolutnie idealnym Dzieckiem. Dla mnie pod każdym względem  NAJ we wszystkim co robi i w tym jaka jest. Wyjątkowa, Jedyna.

Choćby nie wiem jak łobuzowała i zołzowała i tak jest i będzie moją ukochaną Córeczką. Wyczekaną, wymarzoną od ZAWSZE! Od dziecka marzyłam o mojej Córeczce. Bawiąc się z koleżankami "w dom" zawsze byłam mamą Córeczki. A moja Córcia od kilku dni mówi do mnie: "MAMI".


Mimo tych wszystkich wydarzeń z ogromnym wysiłkiem staram się trzymać nerwy na wodzy.
Jakkolwiek mogę teraz się trzymać mocno 
Tak równie nie oszukuję się
I wiem, że przyjdzie dzień w którym się rozsypię totalnie.
Bo napięcie powoli sięga zenitu...

Nietypowe to "podsumowanie"
Adekwatne do ostatniego miesiąca
Mam wrażenie, że wyrzuciło mnie do innego wymiaru.
Z Lenką jesteśmy blisko bardzo.
I cieszymy się jeszcze bardziej!
Dziś Lenka skończyła 22 miesiące. 
22 miesiące naszej burzliwej i wspaniałej życiowej przygody!
Za 2 miesiące impreza już w głowie układam plan... :)

13 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że Twoje problemy zdrowotne się szybko rozwiążą bo przecież imprezka urodzinowa Lenki już w sumie niedługo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, nie wiedziałam, że z ta torbielą aż tak źle :-( Wspólczuję. Co za cholerstwo wredne. Podoba mi sie jednoczesnie energia jaka bije z Twojego wpisu, lubię takie posty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, więc to przez ten torbiel jechałaś wtedy do lekarza... :( Życzę dużo siły!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. I dobrze że nie masz czasu na zamartwianie się. Trzym się dzielnie, Lena na pewno jakoś zniesie rozstanie, a po powrocie będziecie się sobą cieszyły jak nigdy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lenka to dla Ciebie idealne dziecko bo jest do Ciebie podobna, i mimo że wkurza Cie czasem to rozumiesz jej zachowanie :)
    Mam nadzieję, że pobyt w szpitalu jakoś zniesiecie obie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja myślę o Tobie ciepło i cichaczem sił dodaję :)
    Będzie dobrze, na prawdę! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto lat dla Lenki!

    Dla Ciebie zdrowia, wiesz, że myślę o Tobie i trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, że masz Kogoś, kto stawia Cię do pionu :)
    Tak trzymaj!
    Nie daj się złościom i emocjom.

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę zdrowia dużo. Pieknie napisałaś o córci. :D Fajnie sie czyta takie posty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. O rety współczuję ci tych problemów ze zdrowiem i oby operacja się udała. Gratuluję 22 miesięcy, dużo radości i miłości z tej okazji dla Lenki

    OdpowiedzUsuń
  11. "Mami" o musi być miód na Twoje uszy.

    Ścieskam mocno i przesyłam dobra energię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie i prawdziwie napisane .
    Życzę dużo zdrowia, a przede wszystkim samych wyjątkowych chwil na czele z Małą Zołzą[ też taka pomieszkuje w moim sercu ] :)

    OdpowiedzUsuń