sobota, 29 czerwca 2013

Wiejska komnata

Moi rodzice mają swój "pomyślunek"
Rok temu postawili u nas na działce budynek gospodarczy
Miał być stolarnią...


Stolarnia obecnie jest w starej chałupie, która się sypie
Ale mama wpadła na pomysł!
Żeby mąż (nie mój Mamy mąż :) Jej zrobił komnatę!
To pomysł na spędzenie urlopu przez rodziców u siebie na wsi.
(My z mężem zaadoptowaliśmy ich "domek" :)
Cel był taki - robić bez dodatkowych kosztów.
Więc kupiona była płyta g/k na zrobienie ścianki działowej.
Najtańszy "goły leon" na podłogę a pod niego pianka amortyzująca beton.
Urządzenie komnaty to zbiorowisko sprzętów z czasów zamierzchłych!
Siedząc tam czuję się tak jakbym przeniosła się w czasie 20 lat wstecz.
Mam 6 lat i jestem u babci...
Trochę PRL-u przy domu


Okna to witryny nie otwierane (jest wentylacja w ścianach)
Zamówione w FIRMIE GEAL w której pracuje mąż ;)
Zasłonki upolowałam JA w sh :)
 Lampka na klips przytargana z domu
Kwiatki to sprawka mojej Mamy oczywiście ;)

Łóżko rodziców zajmuje połowę pomieszczenia.
Niby nic nadzwyczajnego...
...ramę wykonał mąż mojej Mamy samodzielnie :D
Materace do spania wygrzebane z domów.
Wystające prześcieradło i narzuta - SH
(z prawej strony maszyna do szycia... :)
 Dywan ma gdzieś ze 40 lat
Dobrze przechowany, wyczyszczony wciąż cieszy oko :)


Dzisiaj takich foteli już nie robią.
Mega wygodne...!
I mega brudne Czyściłyśmy we 3 - Mama, Ja i Lenka :)
Mają co najmniej 30 lat.
Zdobią je zasłony, które lat nie pamiętają.
Fotele i zasłony - spadek po dziadkach.
Stolik kiedyś wyciągnęłam u babci na strychu.
Poduszka i serweta - sh

 Szafę wyrzucili sąsiedzi moich rodziców z piętra
Magnetofon z czasów młodości mojego męża
Firanka - sh
Dywanik od babci

Ława - posag mojej mamy męża ;)
Firanki - sh

Farby na ścianach wyciągnięte z piwnicy :)

Codziennie otwieram i wietrzę.
W tygodniu gotowałam tam zupkę dla Lenki.
A jak potrzebuję wytchnienia to idę tam z gazetą, włączam radio i resetuję się...


Jest też mini kuchnia jak będzie gotowa to Wam pokażę :)

12 komentarzy:

  1. Najważniejsze, że jest kącik, gdzie można w spokoju odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no cudaśnie! jestem pod wrazeniem

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, bardzo pomysłowo i jest taki mały azyl:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo tak takich foteli już nie robią:) Klimatyczne pomieszczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no no... z klimatem, fajnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. No i świetnie! Też taki chce! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no niezle, niezel, a te fotele, moja babcia ma takie same, ale one sa u niej tyle ile zyje, czyli ze 30 lat- tak jak napisalas, niezly ten domek :)

    OdpowiedzUsuń