środa, 31 lipca 2013

Menu na grillową imprezę urodzinową.

Zanim doczekam się na zdjęcia podam Wam menu tegorocznej imprezy mojej 2-latki :)
Gości się doliczyłam w końcu, było 21.
W tym 3 maluszków i 2 starszych Dzieciaków :)
Dosłownie wszystko zostało zjedzone
I teraz nie wiem czy dlatego, że tak dobre czy za mało :P


Nie chciałam powielać menu z zeszłego roku.
Tym razem impreza zaczęła się o 17:30 (z wielu względów m.in. koszmarny upał, małe Dzieci (2,5 miesięczne i 8 miesięczny), chorobę Lenki, połowa gości miała wesele dzień wcześniej...)
Jakiś czas temu, w taniej książca za 3zł kupiłam tę książkę.

To z niej wychwyciłam 2 przepisy, które wykorzystałam na urodzinowym grillu.

W książce jest przepis na kurczaka z masłem czsonkowo-koperkowym.
Przepis zgapiłam ale na udkach z kurczaka.
Udka naciera się solą i pieprzem.
Przygotowuje się masło z przeciśniętym czosnkiem, solą i koperkiem.
Masłem szprycuje się dokładnie udka i wrzuca na grilla.

Udka wyszły średnie. Nie najlepsze ale i nie najgorsze. Zniknęły wszystkie. Bardzo smakowały Dzieciakom i mojej karmiącej siostrze :)

Kiełbasa z grilla to podstawa więc nie zamierzałam rezygnować.

2 przepisem z książki jaki wykorzystałam to Burgery ze śródziemnomorską nutą.
Przepis nieco zmodyfikowałam więc zrobiłam tak:
1kg mielonej wołowiny (z lidla)
cebulę i czosnek (zblendowałam)
3-4 łyżki koncentratu pomidorowego
po 2 łyżeczki mielonego kminku i rozmarynu (zmieliłam w młynku do kawy)
skórka z otartej cytryny
pieprz, pieprz ziołowy
papryka ostra
sól
bułka tarta na wyczucie

Przyprawy po kolei dodawałam do mięsa i mieszałam. Bułkę tartą w zależności od konsystencji mięsa.

To danie to absolutny HIT! Burgery zniknęły w mgnieniu oka i nie wszyscy się na nie załapali ;)

Klasycznie podałam mizerię z ogórków ze śmietaną.

Oraz pomidory z oliwą z oliwek.

A także grillowane warzywa:
Bakłażan, Cukinia, Papryka

Bakłażan i cukinia pokrojone w plastry a papryka wzdłuż. 
Wrzuciłam do miski, trochę soli, pieprzu i świeżych ziół: tymianem i oregano. Ocet balsamiczny i oliwa z oliwek. I tak wrzucone na grill.

Do picia podałam lemoniadę z arbuza. 
I wodę z cytryną i miętą. (Wody poszło niemal półtorej zgrzewki!)

Było też piwo :)

Nie podam Wam przepisu na tort ani nawet go nie pokażę... bo tortu nie było.
Przez zawirowania wszelakie i choróbska zapomniałam o torcie... który przypomniał mi się w piątek!
Mąż powiedział, że za późno (chociaż ja uważałam, że szansa jest) ale tak na prawdę przy tej fali upałów nikt nie miał ochoty na tort (a i miejsca w lodówce nie miałam tak na prawdę), Podaliśmy lody z lidla :) Lenka w stanie chorobowym, nie ubolewała nad brakiem świeczek ;) Nie było też żadnego ciasta, bo nie było komu zrobić (ja nie mam piekarnika a bliscy byli na rodzinnym weselu, na którym nas nie było). Miałam też podać sałatkę ziemniaczaną i a do warzyw grillowanych dodać cebulę... Ale Lenka chora to i wielu spraw nie dopatrzyłam i nie dałam rady ogarnąć.

7 komentarzy:

  1. Burgery odgapie i zrobie sobie niebawem:-D przepis brzmi smakowicie....a i przypomniałas mi o tej sałatce z tamtego roku.miałam ja robic juz pare razy ale zgupiałam od ilosci przepisów w necie:-(((

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro nic nie zostało do jedzenia a burgerów nie starczyło dla wszytskich, to znaczy, że za mało jedzenia było na tyle osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goście zawsze mogą przynieść coś swojego. To zawsze miłe widziane i w dobrym tonie. No i nie obciąża aż tak bardzo budżetu gospodarzy.

      Usuń
  3. Uwielbiam cukinię z grilla, bakłażan jakoś zawsze lepiej pachnie, niż smakuje. Lemoniada arbuzowa - super pomysł!

    OdpowiedzUsuń