wtorek, 9 lipca 2013

W między czasie

Dostaliśmy garnki



W upał najlepszy chłodnik!
Gotuję buraczki w lekko osolonej wodzie i blenduje.
Do drugiego garnka wlewam kefir/maślankę średnio 1,5litra
Dodaję buraczki.
Starte 4 ogórki świeże.
Cebulkę dymkę i pęczek grubego szczypiorku.
Pęczek koperku.
Sól i pieprz do smaku.
Gotuję ziemniaki i jajka na twardo...

 I jem! :)

A jak brak czasu na gotowanie...
 To wystarczą ziemniaki, koperek, cebulka przesmażona i kefir do popijania :)


Pozornie spokojna Lenka...
(Bo poza tym mamy histerie i walki)

Niezły Mąż miał urodziny.
Dostał m.in laurkę zmalowaną głównie przez Lenkę :)


7 komentarzy:

  1. Ziemniaczki z kefirem i jaja sadzone to moje ulubione danie wakacyjne:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm.... chłodnik :d
    Muszę zrobić, dzięki, że mi przypomniałaś o tej ambrozji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chłodnika nigdy nie jadłam, nawet trudno mi wyobrazić sobie jego smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszności! Tylko co z tego, skoro Mąż i Ojciec chłodników nie cierpi. Chyba, że tylko my z córą skonsumujemy a jemu jakieś bardziej męskie żarcie damy.

    OdpowiedzUsuń
  5. a u nas kefir bardzo ciezko dostac :( a chlodnik, no bede musiala kiedys sprobowac zrobic, tyko skladnikow mi obecnie brakuje, a skzoda , bo przepis pod reka :)

    OdpowiedzUsuń