wtorek, 17 września 2013

Pierwsze subiektywne wnioski jakie przyniosły zmiany w naszej diecie.

Dokładnie 2 tygodnie temu napisałam:
 O tym jak postanowiłam zmienić nawyki żywieniowe
Dziś małe podsumowanie z nie tylko mojego ale naszego dietowania.
Zmiany weszły w krew i współdziałają na cała rodzinę ;)




Po 1 na wadze -3kg!
Po 2 obwód brzucha, talii, ud - dobrych kilka cm (nie mierzyłam ale różnica jest!!!)
Po 3 cellulit - mało go oj mało... :)
Po 4 energii mam mnóstwo! Mimo tej pogody mi się CHCE! a wiele spraw nabrało tempa i rozmachu :)

A jak to wygląda w praniu?

Jedyne "poświęcenie" z mojej strony jest takie, że rano zalewam 4 łyżki płatków owsianych wodą i robię tę owsiankę tylko dla siebie. Poza tym niemal wszystko co przygotowuje pałaszujemy w większości razem...

Tyle ile owoców i warzyw kupuję i obieram każdego dnia - tak nigdy takiej ilości nie widziałam u siebie w domu! W lodówce półki uginają się od warzyw a owoce są wszędzie! 

Tak jak pisałam wcześniej, rano po wstaniu wypijam szklankę ciepłej wody z cytryną. W tym czasie zalewam owe płatki. Gotuje je wtedy gdy jednocześnie przygotowuje 2 śniadanie dla Córki. Po czym Lenka zasiada do 2 śniadania a ja do 1 ;) 

Bardzo ważnym punktem w ciągu dnia jest robienie koktajli owocowych. Wcześniej ubolewałam nad tym, że moje Dziecko niechętnie sięga po owoce... To już czas przeszły! Na sygnał "Lenusiu robimy koktajl", Córka w podskokach idzie do kuchni, przystawia sobie krzesło do szafki. Ja obieram i kroję owoce, Lenka je podjada, wrzuca do słoika. Trzyma mikser w trakcie miksowania, pilnuje szklanek przy rozlewaniu, po czym musimy "stuknąć" sobie szklankami "zdrówko" i ja wypijam szklankę a Lenka 3/4... Mówi oczywiście "mmmm pisia! zdoe" (zdrowe).



Przy okazji lepszej diety dowiedziałam się, że mąż i Córka lubią gotowaną fasolkę szparagową, kalafior z patelni czy kaszę jęczmienną! (Lenka mówiła na kaszę jęczmienną "Pisia ryź") Wpadłam w szał gotowania kremowych zup. Robię 2 razy w tygodniu dla mnie i dla Lenki. Zrobiłam już: krem ze świeżych pomidorów, krem z kalafiora, krem z cukinii, krem z porów, krem ze świeżych ogórków i mango, krem z brokułów. 



Mąż zadowolony ze zmian, je więcej warzyw niż do tej pory z czego ja się cieszę ogromnie. Jemu smakuje to co robię, nie protestuje a wręcz dopinguje w poczynaniach w kuchni na zasadzie: "rób co chcesz" a potem chwali :)

Jak wygląda jadłospis:

szklanka wody z cytryną na czczo

1 śniadanie moje płatki owsiane, z owocami lub łyżką jogurtu (w tym czasie 2 śniadanie Lenki)
(2 razy w tygodniu na śniadanie jem jajka)

herbata zielona

szklanka wody

1-2 szklanki koktajlu owocowego (razem z Córką)

szklanka wody

zupa (jemy razem z Córką)

szklanka wody/kawa

kolacja dla mnie/obiad dla męża/podwieczorek dla Lenki (zrobiłam np: leczo, schab duszony w musztardzie z cebulką, łososia z makaronem z sosem czosnkowym...)

2-3 szklanki wody

Jeśli jestem poza domem i nie mam zupy pod ręką, lub jestem głodna wieczorem o 20 serwuje sobie warzywa z ziołami i oliwą z oliwek:


To jak teraz się odżywiam jest wspaniałe! 
Tak dobrze i smacznie nie jadłam nigdy :)

Oprócz zmian w codziennym żywieniu moim i mojej rodziny zaczęłam się ruszać. W takim sensie, że rano obowiązkowo rozciągam sztywne, po spaniu ciało a pod wieczór o ile aura za oknem sprzyja - jadę na rower albo ćwiczę w domu. Ćwiczę tak by nie obciążać dolnego odcinka kręgosłupa a jednocześnie tretuje brzuch, uda i tyłek. Ćwiczę tyle na ile mam siły i jestem w stanie wytrzymać :D Każdego dnia coraz dłużej!









 PODPIS

19 komentarzy:

  1. Uwielbiam łososia mniam ;-)
    ja też ćwiczę ;) witaj w klubie :))

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że wprowadziłaś takie zmiany i zazdroszczę, że po tak krótkim czasie już widzisz efekty. Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Natchnęłaś mnie, idę do warzywniaka!

    ...albo poczekam aż mąż wróci i go wyślę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To fajnie, że przy okazji odchudzania odnalazłaś radość gotowania i zdrowego jedzenia:) Ja mogę Ci tylko pozazdrościć siły na poranna gimnastykę, odkąd M. jest na świecie nie umiem wstać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastycznie :)! Smacznie, zdrowo. Gratuluję i po cichu zazdroszczę bo mnie ostatnio ciągnie w mniej dietetycznym kierunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bosko..ja też tak chcę..możesz się w końcu zaprę i wyciagnę sokowirówkę..juz od roku się kurzy.. Mnie zawsze znięchęca obieranie owoców i potem mycie sokowirówki..ehh ja to leniwa jestem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sokowirówkę mam i właśnie się zebrać nie mogę by zacząć robić soki :P A teraz owoce i warzywa są tanie więc jutro kupię dużo marchwi, jabłek i będę działać z sokowirówką.

      Robienie koktajli jest prostsze. Robię w słoiku do miksowania ale można robić blenderem. :)

      Usuń
  7. Super dieta, zazdroszczę konsekwencji ;)
    My z M. staramy się przynajmniej raz w tyg robić soki warzywno - owocowe.
    Zakup sokowirówki byl jednym z lepszych pomysłów ;)
    Tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w 3 tyg 3 kg. super!
    zazdroszczę Ci samozaparcia i chęci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, tak trzymaj !
    1 kg na tydzień to idealnie :)
    Lenka tez na tym korzysta skoro tyle warzyw i owoców je :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje! Pięknie się odżywiacie. Oby tak dalej! ja muszę wrócić do koktajli, nie wiem czemu tak dawno ich nie robiłam. Czas się zabrać za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ mi smaku narobiłaś tymi warzywkami z oliwką:) Brawo!!! Tak trzymaj:) U mnie tez zmiany w jadłospisie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja poproszę przepis na te kremy, bo ja nigdy ich nie umiem ;) Gratuluję, zdrowe odżywianie jest bardzo ważne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesli podwojny komentarz to przepraszam, ale dlaczego pijesz ciepla wode z cytryna rano? Ma to jakies znaczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało :)

      Znaczenie ma. Ciepła woda rozgrzewa układ trawienny i pobudza organizm do trawienia. Cytryna działa oczyszczająco na wątrobę :)

      Usuń
  14. no super sprawa, moze kiedys w koncu i mi sie zechce tak pysznie gotowac, masz jakies przepisy, czy sama tak "wymyslasz" ???

    Powodzenia w dalszej diecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowałam Córce zupki i jej pozazdrościłam więc teraz gotuję tak samo ale więcej dla nas obydwie :) Mąż nie lubi takich zup więc jego mam z głowy :) Szukam inspiracji wszędzie, zazwyczaj wpisuję w google "zupa krem z..." sprawdzam kilka przepisów i tak sama je upraszczam :)

      Tam samo z 2 daniem :)

      Usuń
    2. aha , super u nas dzis tez taka kremowka bedzie, zobacze co znajde :)

      Usuń