sobota, 28 września 2013

Sobota wieczór...


Chyba się już naciskałam.
Wczoraj wieczorna gorączka.
Od razu zapaliła się lampka w mojej głowie!
Dzisiaj rano lekarz i...
Chyba doszliśmy do punktu kulminacyjnego!



 Moje Dziecko ma zapalenie oskrzeli. 
Wiedziałam że ten po szczepienny 3 tygodniowy katar tak się skończy...
To już 3 antybiotyk w tym roku. 
Dobrze, że lekarz podniósł mnie na duchu mówiąc:
"Proszę Pani ta infekcja, którą przechodzi Córka jest jak szczepionka i Dziecko też się jednocześnie uodparnia."
W związku z oparzeniem nie wchodzą w grę żadne inhalacje, więc wychodzimy na dwór, które działanie mają takie jak inhalacje. To zalecenie lekarza :) Na szczęście gorączki już nie ma.

Przed chałupą w ogródku warzywnym pięknie czekają buraki.
Żeby wzmocnić Córę zaczynam kurację burakową :D
Będzie zupa krem z buraków...
I syrop z buraka...
I sok warzywno-owocowy własnej roboty z buraka... ;)

Dziś Lenka drzemki nie miała i dlatego już mamy za sobą wieczorny nieco wcześniejszy rytuał za sobą i śpi...

A ja męża zagoniłam do opieki nad Dzieckiem i wysprzątałam kuchnię z łazienką. To bardzo mnie odprężyło, tym bardziej, że korzystając z dobroci zajętego Dziecko sprzątanie było bardziej gruntowne.
Sprzątanie działa na mnie terapeutycznie o ile nikt mi nie przeszkadza i mogę oddać się zadaniu w spokoju...

Nasz codzienny arsenał.
Czyli walka z choróbskiem
I codzienne zmiany opatrunków.

Miodzio z lidla :)

Czytam na dobranoc :)


Nastrój i zapach.
Tym razem unosi się lilia wodna...


 I coś dla mnie!
Kalendarz na przyszły rok już mam :D

 PODPIS

16 komentarzy:

  1. "Sprzątanie działa na mnie terapeutycznie o ile nikt mi nie przeszkadza i mogę oddać się zadaniu w spokoju..."

    Na mnie też tak działa. Głupie zmywanie sprawia mi przyjemność :)

    "Dziś Lenka drzemki nie miała i dlatego już mamy za sobą wieczorny nieco wcześniejszy rytuał za sobą i śpi..."

    Moja córa też nie spałą w dzień i tez już na szczęście śpi :)

    A ja czekam na 21.40 i Kac Vegas :) Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też będę oglądać!!!!!!!!!! :D :D :D

      Usuń
  2. Czyli coś jest w tym, że dziecko musi swoje "odchorować", bo nabiera odporności. U Oskara to jest bardzo zauważalne, bo od 2,5 do 3,5 roku chorował nawet co 2 tygodnie. Teraz choruje góra 3 razy w roku i są to zazwyczaj przeziębienia.

    Nie pamiętam kied miałam chwilę na czytanie gazety, ale kalendarz fajny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą chwilą na gazetę jest ciężko. Książki dobrej dawno nie czytałam!

      Usuń
  3. Zdrówka! Właśnie do mnie dotarło, ze do 2014 już tak niewiele czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zostało niewiele czasu ale rok obecny jest dla mnie trudny więc czekam na kolejny z nadzieją :)

      Usuń
  4. Zdrówka dla Lenki!
    A co do sprzątania to zazdroszczę pozytywnej energii, u mnie niestety zupełnie odwrotnie - napawa mnie rezygnacją - im bardziej wypucuję tym bardziej zaraz upaćkają. Syzyfowa praca pełną gębą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj sprzątanie mnie wkurza, bo ktoś mi przeszkadza ;P

      Usuń
  5. co za parszywa choroba - zdrowia życzę!
    ja poluję na kalendarz ze Zwierciadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba taki kalendarz w ciapki?

      Idąc po gazetę nie wiedziałam, że jest z nią kalendarz :P

      Usuń
  6. Ja kalendarz ma zawodowo przystosowany i zaczyna się wrześniem! Ale widzę, ze preferujemy te same pisma:) U nas skończył się tydzień chorobowy i właśnie rozpoczął nowy! Eh
    Przy okazji zapraszam na konkurs z ufundowanymi przez firmę Cleanic kosmetykami dla dzieci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszcie się zdrówkiem i korzystajcie z pogody :)

      W tym piśmie zawsze jest co czytać :)

      Usuń
  7. Zdrowka my tez mieliśmy cały rok z górki z chorobami przeziebienie ginilo chorobę. Ale to byl pierwszy rok żłobka mam nadzieje ze odchorowakismy juz wszysko i trzmam kciuki by was taki rok nie trafił bo bylo strasznie jeszcze raz zdrowia a te buraki muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  8. a przed nami szczepienie H i już się martwię o komplikacje, mam nadzoeję, że bedzie znosić jak siostra.
    zdrowia i chwili9 na gazetę Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze ze mozna na dwor wychodzic, bo w domu to katastrofa. Ostatnio mieli u nas kalendarze sprzedawac , ale nie znalazlam :( a tez mi potrzebny odkad Emka w szkole i wogole lubie miec daty rozne pozapisywane ...

    OdpowiedzUsuń