czwartek, 19 września 2013

Ząbkujący 2-latek

To miał być post z serii pozytywnych.
Myśli zbierałam od kilku dni.
W głowie układałam słowa w zdania...
I dupa!
Nie dupa, ZĘBY!!!



Lenka ząbkowanie przechodziła koszmarnie. Cierpiała ona fizyczne my - psychicznie. Teraz mam 2-latkę na domiar złego ZĄBKUJĄCĄ. Jak szły te 5-tki z jednej strony - było w miarę. Ale idą teraz wszystkie 4! Na raz! Jednocześnie! Co to oznacza?

Problemy ze spaniem.

Problemy z drzemką w dzień, problemy ze spaniem w nocy. W dzień jęczy od 12, że chce spać. Jęczenie trwa do 16 aż z jęczenia się dobije i padnie...
Wieczorem zasypia bez problemu z tym, że jęczy od 19... zasypia między 20:30 a 21. O 23 pobudka, o 1-2 pobudka, o 5-6pobudka i tak do 7...

Bywają dni spokojne, w normie. Zazwyczaj w ten deseń trwa pół dnia. Drugie pół już gorzej...

Staram się jak mogę, wychodzimy niemal codziennie, na szczęście żłobek ratuje moją psychikę przed chęcią wiania w pizdu przed siebie. Ale ta cholerna bura pogoda działa mi już na nerwach. Nie mogę przez tą wodę z nieba jeździć na rowerze a to pomaga mi oczyścić duszę i umysł przed nawarstwianiem frustracji. 

Lena marudzi to i ja pomarudziłam...


 PODPIS

12 komentarzy:

  1. U nas dwie czwórki na raz i do tego dwójkai też jest mega marudzenie:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, niech szybko te zębole wychodzą już !

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję. Nie martw się to kiedyś minie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oby ząbki szybko wyszły! my czekamy na pierwsze, ale też czasem cierpliwości brak - wstawanie w nocy identycznie jak u Was :(

    OdpowiedzUsuń
  5. oj można zwariowac..wiem że dziecko się męczy, ale dla rodziców to też nie jest łatwy okres..
    U syna to nawet nie wiem kiedy mu wychodziły..ale jest równowaga na tym świecie i z córą orbitujemy, chodzimy na rzęsach i też niewyspani...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do cholery z taką równowagą!

      Ząbkowanie powinno być bezbolesne i niezauważalne dla każdego Dziecka!

      Usuń
  6. rany... u nas narazie pchanie paluchów do buzi (myślałam, że z tego się wyrasta).
    wpółczuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas w trakcie wyżynania się czwórek a dodam,że mam 14miesięcznego synka.Wczoraj w prezencie dostaliśmy górną czwóreczkę, została jeszcze jedna.

    Gdzieś się doczytałam,że 4 to pestka w porównaniu z 3.pewnie różnicy nie ma-i tak marudzenie i dziecko przyklejone do nogi.

    Wytrwałości i sił życzę:-)Tobie i córce

    OdpowiedzUsuń
  8. Nam 4 wyszły spokojnie. Za to już od kilku miesięcy trwa terror trójkowy :/

    OdpowiedzUsuń
  9. my uzywalismy bursztynowych koralikow i dla Emmy, a teraz dla Patricka i jest super - zabki ida, ale jakos tak bez wiekszego marudzenia . Jak pada deszcza to jest katastrofa, bo dzieciom sie nudzi, chca sie bawic a sennie jest tak ze jest nie do zniesienia

    OdpowiedzUsuń