piątek, 11 października 2013

Cała prawda o tabletkach Acodin

Popularne tabletki na kaszel.
Dostępne w każdej aptece bez recepty.
Cena ok 10zł za opakowanie.
Popularne przede wszystkim wśród bardzo młodej młodzieży.
Dlaczego?
Co się za nimi kryje?
Pewien składnik który w skrócie nazywa się DXM...



 Tabletkami Acodin Dzieciaki odurzają się.
Jednorazowo zażywają minimum 20 tabletek, z czasem co raz więcej: 30, 40...
Działanie odurzające zaczyna się po ok 20-30 minutach.
Przechodzi się 3 fazy:
Faza I - uderzenie gorąca, zawroty głowy, zaburzenia równowagi, ociężałość, zadowolenie, chęć odwalania głupot - podobnie jak po spożyciu alkoholu.
Następnie następuje chwilowa przerwa w "działaniu" po czym następuję wzmocnienie działania tabletek.
Faza II - Występują zaburzenia czucia, zahamowanie łaknienia, zaburzony odbiór rzeczywistości, chwilowe utraty świadomości, problemy z mową i myśleniem.
Faza III - Występują nudności, ból żołądka, napady głodu i nie możność przełknięcia czegokolwiek.
Faza III występuje również z fazą IV jednak ta ostatnia objawia się głębokim kilkunastogodzinnym snem
Powrót do normalności odbywa się przez zejście z fazy III do II i I aż do powrotu całkowitej równowagi.

Ponadto występują halucynacje, zaburzony odbiór rzeczywistości, przekoloryzowany odbiór rzeczywistości.
Osoba po spożyciu tego leku może widzieć to co nie istnieje. Pojawia się uczucie wolności, lekkości. Chęć latania...

DXM oddziałuje fizjologicznie także:
Powoduje rozszerzenie źrenic, przyspieszenie tętna, wzrost ciśnienia i temperatury. W małych dawkach działa pobudzająco na Ośrodkowy Układ Nerwowy, w większych depresyjnie. Powoduje zanik czucia ciała i desynchronizację wzroku, co może narazić na urazy. W dużym stężeniu możliwe jest wystąpienie depresji
układu oddechowego i śmierć przez uduszenie. Zgon wywołany samą toksycznością jest niemal niemożliwy ze względu na bardzo dużą dawkę potrzebną do śmiertelnego zatrucia. 
 
Działanie psychoaktywne:
 
 Działanie jest bardzo specyficzne i zależy głównie od cech osobniczych jednostki, która poddana została jego wpływowi. Wywołują barwne wizje, podobne do marzeń sennych, czyli halucynacje przy zamkniętych oczach, a przy dużych dawkach też i przy otwartych. Różnią się one jednak od halucynacji wywołanych wpływem na receptory serotoninowe - mają charakter obrazu widzianego w świetle stroboskopu, który szybko umyka z pola widzenia i podobny jest do halucynacjiwywołanych gorączką. DXM powoduje  fizyczne uszkodzenia narządów, bardzo silnie oddziałuje na psychikę młodej osoby, która go używa. Przy częstym, wielokrotnym użytku potrafi całkiem zmienić spojrzenie na świat, wywoływać depresje i zaburzenia psychiczne oraz ujawniać skłonności do chorób psychicznych. (źródło: http://pdf.wklej.se/802b)
 
 
Po Acodin sięgają dzieciaki już w podstawówce a najbardziej popularny jest wśród gimnazjalistów. Nie mają oni żadnego pojęcia o szkodliwym działaniu na swój organizm.

Przeprowadziłam dzisiaj pierwszą uświadamiającą lekcję w życiu.
Miałam tylko 45 minut na podanie bardzo ważnych, ogólnych i prostych informacji w klasie 1 gimnazjum.
Dzieciaki początkowo podeszły do mnie z rezerwą. Próbowały testować i wymusić wypuszczenie do łazienki ;)
Moja 2-latka bardzo mnie wytresowała :D Nie dałam im się.
Koniec lekcji był bardzo ożywiony. Klasa się wciągnęła w temat, żwawo dyskutowali, zasypywali pytaniami.

Na pytanie kto ponosi konsekwencje gdy Dzieciaki sięgają po środki odurzające wszyscy, jednym chórem odpowiedzieli "Rodzice". Głównym powodem sięgania po środki odurzające wymienili problemy w domu, z rodzicami.

Wniosek nasuwa się dość jasno: My rodzice odpowiadamy prawnie za wyczyny naszych dzieci i nie tylko... 

Wiecie moi Drodzy co jest najtrudniejsze w pracy Pedagoga? Jakakolwiek próba uświadomienia rodzicom o ich najmniejszym błędzie wychowawczym... Niestety rodzice żyją w przeświadczeniu o wszechwiedzy i wszechmocy o swoich dzieciach a tymczasem guzik wiedzą o ich świecie! W dodatku nie dopuszczają do siebie prawdy o swoich dzieciach, która nie zawsze jest kolorowa.

Nie mam złudzeń. Wiem, że są takie czasy, że nie uchronię mojego Dziecka od wszelkiego zła tego świata. Nie zamierzam przestawać rozmawiać z Córką i omijać jakichś tematów. Uświadamiać należy na bierząco, bo potem może być za późno...


 PODPIS

16 komentarzy:

  1. Czy one są dostępne bez recepty?Jeśli tak to naprawdę masakra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sa bez recepty. Czasami sprzedają na dowód osobisty.

      Usuń
  2. gdy byłam na studiach modny był też jakiś syrop na kaszel, która dawał kopa i działa jak narkotyki..
    ponoć wprowadzono go na receptę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam w patek pogadankę na temat narkotyków ze straży granicznej.

    OdpowiedzUsuń
  4. to jest masakra... nie raz slyszalam o tych tabletkach. Przeraza fakt, ze sa dostepne dla kazdego! A sukcesu wychowawczego z Szatanami 1kl gimnazjum, GRATULUJE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem najważniejsza jest ROZMOWA Z DZIECKIEM. Pamiętam jak kiedyś tata kazał obejrzeć mi film o narkotykach, po nim postanowiłam,że będę unikać tego świństwa tak samo z alkoholem (chyba jestem dzieckiem z syndromem DDA).

    OdpowiedzUsuń
  6. Od kilku miesięcy psycholodzy i psychiatrzy (było ich kilku) nie mogą zdiagnozować mojej córki, która ma dokładnie takie same objawy jak Pani opisała. Ciągle odsyłali nas do kogoś innego. Był też ośrodek terapeutyczny dla dzieci z nerwicami. Dwa dni temu moje dziecko po raz drugi próbowało się zabić tymi właśnie tabletkami, na szczęście bezskutecznie, dzisiaj została przewieziona na oddział psychiatryczny. Córka przyznała się do zażywania tego "leku".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mi przykro. Nie potrafię zrozumieć jak tylu "specjalistów" nie potrafiło przez tyle czasu poprawnie zdiagnozować Pani Córki! (!@#!~)

      Trzymam za Was kciuki! Za Panią i za Córkę. Życzę Wam sił do walki o siebie nawzajem!

      Usuń
    2. Nic nie wiem na ten temat. Czy szkody w psychice jakie wywołały te tabletki są odwracalne, czy też moje dziecko będzie leczone już do końca życia? Jestem przerażona.

      Usuń
    3. Musicie zrobić wszelkie badania na pewno nerki trzeba sprawdzić...

      Ogromnie Pani współczuję...

      Usuń
  7. Ostatnio farmaceuta polecił mi te tabletki na kaszel i rzeczywiście można je stosować tylko w małych dawkach. Co tym dzieciom do głowy przychodzi, żeby się tak odurzać? Czy presja społeczna wobec nastolatków jest taka duża? czy każdy sfrustrowany nastolatek powinien chodzić na terapię? czy łatwy dostęp do leku jest przyczyną takich zachowań? już dawno powinien być sprzedawany tylko na receptę.

    OdpowiedzUsuń
  8. nioestety naszym światem rządzą firmy farmaceutyczne, które mają z tego miliony zysku mo,ze i nawet w miesiąc, dwa... nie pozwolą na to, by ten lek był na recepte a nikt, minister zdrowia ani nikt z jego świty nic nie robią cho ć o problemie się trąbi od lat
    podejrzane...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzieciaki ubią się nawalić i tyle. Żadna filozofia!

    OdpowiedzUsuń
  10. W takie rzeczy można się bawić ale powyżej 21 roku życia.
    Wcześniej nasz mózg(organizm) jest za młody i łatwo popłynąć.
    Faza się spodoba i człowiek będzie sobie wmawiał że to tylko raz na jakiś czas.
    Później nie zauważy tego że nie jest to raz na jakiś czas tylko bez tego życie traci sens i wydaje się monotonne.
    Pamiętajcie.Wszystko jest dla ludzi ale wszystko może zabić.
    Człowiek dorosły sam powinien się określić co do takich specyfików czy je brać czy nie.Mam silną wolę(psychikę) albo jej nie mam.Zauważyć to można bardzo łatwo po 1 zażyciu jakiegoś leku/narkotyku.Chęć wzięcia kolejnej dawki bywa silniejsza niż my ale trzeba sobie powiedzieć jasno!!Raz spróbowałem z ciekawości zobaczyć jak to jest i koniec.Nie jestem ćpunem i jakimś fanatykiem tego.Miałem doświadczenie z alkoholem/mariguana/metaamfetamina potocznie nazywaną kryształem itp. Alkohol piłem od 1gim o to nie były jakieś 2 piwka.Wtedy myślałem jestem Polakiem dziadek pił, ojciec wypije, koledzy to ja też bo tak robi chłop :P Tylko zacząłem w zbyt młodym wieku i ciężko z tego wyjść(pomogła mi w tym marihuana popalałem przy piciu i w końcu zamiast picia wybrałem skręta)Dzisiaj nie piję ale skutki zażywania alkoholu mam do dzisiaj i nie wiem czy kiedyś z tego wyjdę.od 3 lat prawie codziennie boli mnie wątroba i żołądek, miałem nadżerki spowodowane częstym spożywaniem %, dodatkowo do osłabionego układu pokarmowego wdały się pasożyty ale cały czas walczę!!!Dzisiaj uważam że lepiej jakby w sklepach monopolowych sprzedawali marihuane jak alkohol bo ona przynajmniej nie wyniszcza.Uzależniać też nie wiadomo jak ktoś sobie obierze cel życiowy jarać zioło to się rozleniwi, zamuli i tyle ale i tak alko ma gorsze skutki.Co do metaamfetaminy to jest już inna bajka.Brałem to 3 razy.1 raz trochę się wystraszyłem miałem dziwne uczucie w głowie jakby coś rosło ale nie wiedziałem co coś potęgowało w mojej głowie a potem to już słowotok, chęć rozmowy ze wszystkimi.Wszyscy wydawali się tacy mili, świat był piekny,zero problemów(nawet nie odczuwałem problemów zdrowotnych, nie czułem tego bólu)Dlatego wziąłem to kolejne 2 razy i było naprawdę fajne.Fajnie ale jak budzisz się na 2 dzień to wiesz o czym od razu myślisz?Co pierwsze nam przychodzi do głowy?Kurde jak wczoraj było fajne, jaki to super stan.Właśnie tak to wciąga.

    OdpowiedzUsuń
  11. KONCOWKA: Trzeba sobie powiedzieć nie i koniec!!Ogólnie jestem zdania jak ktoś nie pije, nie jara, nie wciąga to szacunek dla takiego człowieka, wielki szacunek.Wchodząc w używki człowiek zmienia się, sam tego może nie widzi ale otoczenie to widzi.Ja ogólnie dużo rozmyślam, przed snem słuchawki na uszy i 3-4h rozmyślam o tym całym świecie.Ogónie gdyby nie te problemy ze zdrowie nie sięgał bym po żadne wspomagacze, ale dzięki nim mogę chociaż na chwile zapomnieć że spier... sobie życie tym co jest legalnie sprzedawane w sklepach.Media nagłaśniają jaka ta marihuana jest zła ale o alkoholu nic nie mówią.Młodzi ludzie są na nim wychowywani.Swięta rodzinka w komplecie wszyscy naje... ale nikt nie widzi problemy... Jednym słowem nie dajcie się ponieść tej złudnej wizji świata, świata idealnego bez problemów jakie mamy po dragach bo to jest tylko złudzenie.Na drugi dzień dalej budzimy się w tym szarym świecie, pełnym problemów i sięgamy po więcej.Pozdrawiam Was wszystkich, walczcie, walczcie o swoje dzieci!!Nie dajcie im sięgać nawet po alkohol który w PL jest uważany za bóstwo i coś naturalnego bo on niszczy, niszczy gorzej jak inne narkotyki a dlatego że jest wszędzie dostępny.Mam 21 lat ale uwierzcie mi już troche w życiu widziałem i przeżyłem.3lata walczyłem z nowotworem kręgosłupa, po operacji poczułem że żyję na nowo, minął zaledwie rok a żołądek/wątroba odmówiły posłuszeństwa.Czasem się zastanawiam czy tam na górze ktoś jest?Ja spokojny chłopak i muszę się borykać z takimi problemami , a złodzieje i mordercy chodzą i plują ludziom w twarz i śmieją sie z tego życia.Wiem jedno jeżeli mamy problemy(one już nam niszczą psychikę), ale gdy uciekamy do używek żeby o tym zapomnieć to psychika nam się rozpada, rozbija jak człowiek spadający z 10piętra na beton.Pozdrawiam wszystkim.Nie poddawajcie się, WALCZCIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obecnie mam taki kaszel,że byłam zmuszona pójść po Acodin...byłam zdziwiona kiedy usłyszałam,że mogę kupić tylko 10 tabletek...ale to nie jest rozwiązanie !!! Poszłam do apteki obok i dostałam drugie tyle..Czyli jak ktoś chce to i tak sobie kupi taką ilość jakiej potrzebuje. W moim przekonaniu skoro dzieci się tym odurzają to powinno być na receptę....(Żeby nie było-ja się tym nie faszeruję) po prostu nie lubię biegać 100razy do apteki i wolę mieć zapasy w swojej apteczce) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń