sobota, 26 października 2013

Kuchnia DIY i memory DIY.

Kuchnię już pokazałam wczoraj...
tak wiem ale dzisiaj opiszę nieco wykonanie.
Dzisiaj również zrobiłyśmy z Lenką grę memory ;)
Świetna na zajęcie Dziecka w czasie inhalacji.




Po 1 materiały podstawowe:
Pomarańczowy karton z przykrywką kupiony w sklepie "po 5zł i więcej" - karton kosztował 6zł, wzięłam największy.
2 kartony tzw. pomocnicze wyniesione z kiosku "kolporter" za darmo. Pani ucieszona, że miejsce jej zwolniłam ;)
Papier do pakowania prezentów. Kupiłam go kilka miesięcy temu w lidlu za rolkę dałam 2zł. Jest to mocny kredowy papier i jest go duuuużo.
Samoprzylepna czarna folia za 3,50zł w papierniczym.
Linijka, ołówek, nożyczki, taśma klejąca i taśma dwustronnie klejąca i sznurek.
Pinezki okazały się zbędne a pistolet na zszywki w ogóle się nie nadaje przy kartonie.




Najpierw odmierzyłam i wycięłam drzwiczki do piekarnika, następnie z pomocą męża okleiłam drzwiczki czarną folią samoprzylepną.
Z kartonu pomocniczego wycięłam odpowiedni kawałek kartonu do wykonania półki w piekarniku. Tę przykleiłam taśmą klejącą.
Złożyłam karton, przykleiłam pokrywę taśmą dookoła tak by karton był stabilny.
Następnie przygotowałam z kartonu pomocniczego ekran kuchni. Wycięłam kawał ozdobnego papieru i okleiłam za pomocą taśmy dwustronnej i taśmy zwykłej. Darowałam sobie mazanie klejem po to by nie męczyć się z ewentualnymi marszczeniami papieru. Poza tym z taśmami jest łatwiej.
Następnie z kartonu pomocniczego wycięłam blacik i tak samo jak ekran okleiłam za pomocą taśm papierem i również taśmą przykleiłam do ekranu i kartonu.
Później wzięłam się za półeczki. Tak samo wycięłam z kartonu pomocniczego i okleiłam papierem ale od strony białej gdyż półeczki w motylki i ekran w motylki to za dużo motylków ;)
Półeczki przykleiłam taśmą klejącą a następnie mąż przytwierdził je sznurkiem.
Tak to wyglądało po 2h od rozpoczęcia pracy.




Na drugi dzień dokupiłam białą folię samoprzylepną. Taką jak czarna. Wycięłam z niej kwadrat z zaokrąglonymi rogami jako blat kuchenki gazowej. Dokupiłam też wieszaczki plastikowe do ściereczek i innych kuchennych akcesoria. Mąż przytwierdził też kurki gazowe. Nabyłam też warzywa do zabawy, przytargałam garnki z kuchni babci. I dałam też inne kuchenne sprzęty.

Moje Dziecko samo z siebie sięgnęło po szmatkę po czym ochoczo zabrało się sprzątanie "bjudów" z kuchenki. Jak widać wisi też pompka, która docelowo będzie kranem przy zlewie ale jeszcze nie wiem jak ją przymocować ;) Za palniki gazowe służą zakrętki od zwykłych słoików.

Dzisiaj natomiast zabrałam się za przygotowanie gry obrazkowej memory.
Zainspirowałam się TYYYYYM wykonaniem i tak samo wykorzystałam nakrętki od słoiczków z czasów gdy Lenka takimi się posiłkowała.
Aby uzyskać pary obrazków wyciągnęłam z kąta wyklejanki które nabyłam jakiś czas temu dla Lenki w biedronce. Miałam dokładnie 2 takie same:


Lenka pomagała bardzo. Wybierała obrazki, podawała zakrętki, wkładała w zakrętki obrazki, próbowała je przykleić ;)



 


 PODPIS

8 komentarzy:

  1. Kuchenka już wcześniej pisałam, ze jest superowa! A gra memory mega pomysłowo wykonana!!!
    http://zycnieumieracania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ekstra! Memo rządzi, nie wpadłabym na to :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaaa jakie Twe Dziecko ma loki super!

    OdpowiedzUsuń
  4. prawdziwa czarodziejka z Ciebie!
    ska wzięłaś tyle takich samych nakretek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakrętki miałam schowane z czasów gdy Lenka posiłkowała się deserkami a czasem obiadkami w słoiczkach ;) One nie są takie same wszystkie ale nam to przeszkadza :D

      Usuń
  5. Podziwiam efekty :) Z memo też super pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, fajna sprawa :) chyba tyle samo frajdy było przy robieniu kuchni jak i później :)

    OdpowiedzUsuń