sobota, 23 listopada 2013

Mleko produkcji "własnej".

Wkręciłam się w temat mleka roślinnego na całego.
Co i rusz coś moczę, dolewam wody, blenduję, odcedzam i kręcę.
I nadziwić się nie mogę jakie to proste i jakie dobre!



Przepisów na mleka roślinne jest sporo i można zgłupieć. Generalnie można robić na ciepło i na zimno. Tak na prawdę warto samemu pokombinować różne opcje i samemu dojść do tej, która najlepiej odpowiada. Jestem wciąż w fazie "badań" więc przede mną jeszcze nie jeden eksperyment.

Cały pomysł z domową produkcją mleka roślinnego wziął się z tego, że moje Dziecię zaczęło protestować przeciw piciu wieczornej kaszki na wodzie a mój mąż zaczął robić z mlekiem krowim. Niestety po niedługim czasie wystąpiła znajoma już wysypka na brzuchu i problemy z bólami brzuszka. Niestety wszelkie badania alergiczne odradzają nam lekarze i nakazują czekać do czasu aż Córka skończy 3 latka... Zaczęłam wgłębiać się w temat, szukać informacji. Wyczytałam o dobroczynnym działaniu mlek roślinnych i niezbyt dobrym działaniu mleka krowiego. Zaczęłam też własną produkcję mleka roślinnego...

Najpierw zrobiłam ryżowe. Gotowałam 2 łyżki ryżu w 2l wody przez 2h. Wyszła woda ryżowa, która Dziecku odpowiadała. Doczytałam się, że do sporządzenia mleka ryżowego najlepiej użyć ryżu brązowego, bo jest najbardziej wartościowe. Jednak nie należy spożywać go bez przerwy ze względu na jakiś tam składnik pobierany z gleby a który może być szkodliwy. Drugą wersje mleka ryżowego zrobiłam tak:

Zalałam torebkę brązowego ryżu u ugotowałam tak jak zawsze. Wodę, w której ryż się gotował wylałam a do wypakowanego ryżu dodałam litr wrzątku a następnie zmiksowałam blenderem dość długo na najwyższych obrotach. Odcedziłam przez sitko wyłożone gazą, dodałam brązowego cukru do smaku i tyle ;)

Dziecię moje piło na nim kaszkę aż napój się skończył.

Mleko kokosowe robiłam 2 razy. Na ciepło i na zimno. Na zimno:
Zalać szklankę wiórków kokosowych zimną wodą i odstawić na noc. Dolać zimnej wody, zmiksować i odcedzić.
Na ciepło:
Wiórki zalać gorącą wodą i odstawić na noc. Na drugi dzień dolać gorącej ale nie wrzącej wody i zmiksować. Dodałam do smaku cukru brązowego i odcedziłam... Boże jakie to było dobre! Konsystencja mleka krowiego z dodatkiem kokosu. Milion razy lepsze! Polecam! Suche wiórki kokosowe dodawałam do curry z kurczakiem, porannej owsianki i zrobiłam też sobie peeling :)

 Mleko kokosowe na zdjęciu wyżej :)

Mleko owsiane? A jakże! Też zrobiłam. Wyjątkowo paskudne w smaku :D 
Szklankę górskich płatków owsianych zalałam gorącą wodą, moczyłam przez godzinę a przed miksowaniem zagotowałam. Dolałam wody gorącej i zblendowałam. Odcedzanie było paskudne ale dałam radę. Wyszedł napój o konsystencji  kleistej. Dodałam cukru brązowego i olejku waniliowego. Nie było złe ale bez rewelacji w smaku. Przyrządzając kaszkę dla Lenki miałam obawy czy Dziecku przejdzie przez gardło :D Ale po dodaniu kilku miarek kaszki efekt był rewelacyjny!

Zrobiłam też mleko migdałowe. Zalałam szklankę płatków migdałowych wodą i zostawiłam na noc. Na drugi dzień dolałam wody, zblendowałam, odcedziłam i wyszło mniaaam! W tej chwili moczę całe migdały i jeszcze dzisiaj będę kręcić :)

Mleko migdałowe :)

Mleko kokosowe i migdałowe jest cudowne w smaku i najbardziej zbliżone do krowiego. Poza tym doskonale nadają się do kawy a z wyciśniętych wiórek można jeszcze cudować!  Żałuję, że nie wzięłam się za produkcje wcześniej. Najdroższe jest mleko migdałowe, bo same migdały nie należą do tanich. Natomiast paczka wiórek kokosowych kosztuje 2zł! A można ukręcić mleka na 2 razy. Ryżowe i owsiane to już groszowe sprawy :) Ciekawa jestem też mleka z orzechów nerkowca, sezamu czy ziaren słonecznika :) 

Nie zamierzam przejść na wegetarianizm czy weganizm. Mleko roślinne traktuję jako substytut mleka krowiego, które nam nie służy.  






 PODPIS

25 komentarzy:

  1. Owsiane paskudne? Kochana spróbuj sezamowego to owsiane pokochasz:P Też robimy mleka:) Na rzaie kokosowe i owsiane rządzą:) spróbuje ryżowe z gotowanego ryżu - dzięki za wskazówkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Służę pomocą :) Jak sezamowe ble to nie będę się podejmować ale słonecznikowe mnie ciekawi okrutnie :)

      Usuń
  2. Muszę spróbować koniecznie kokosowego!Ciekawe czy Córce będzie smakować...zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem kokosowe nie podeszło Lence ale za drugim jak najbardziej. Z resztą kokosowego sobie samej nie żałuję :)

      Usuń
  3. No powiem Ci, że mnie namówilas, podejmę się tego jeszcze raz. Nie dodawałam cukru, wiec smak był średni. A ten olejek waniliowy to taki do ciasta czy jak ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o namawianie ale o próbowanie. Można kupić takie mleko w sklepie ale mi się zwyczajnie nie opłaca. Poza tym radość i przyjemność czerpana z samodzielnej pracy jest nie oceniona :)

      Olejek waniliowy zwykły do ciasta kupiłam w lidlu.

      Usuń
  4. cudo! Chętnie zrobię kokosowe - zmotywowałaś mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja myślałam, że to bardziej skomplikowane. a tu zalewasz, blendujesz i jest.
    a co z wapniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleko migdałowe ma porównywalną ilość wapnia do mleka krowiego. Do pozostałych można dodać wapno kupione w kapsułkach w aptece ;)

      Usuń
  6. Syn też nie tolerował mleka krowiego, pił ryżowe ale takie z kartonu. Było pyszne, niestety drogie. Teraz czytając Twoje przepisy nabrałam ochoty na eksperymenty z domową produkcją :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważaj na zwykłe, nieekologiczne wiórki kokosowe z marketu. Tak jak wszystkie tego typu suszone owoce zawiera szkodliwy dwutlenek siarki, który wypłukany z wiórek pozostaje w samym mleku! Lepiej kupić trochę droższe ekologiczne wiórki, albo świeży kokos, obrać i zmielić w blenderze, mnóstwo przepisów jak to robić znajdziesz w necie, jak i informacje jak rozpoznać kokos, który jest świeży, a który spleśniały. Ja robiłam już takie mleko i było wyśmienite, a jeżeli nie zagotujesz go przed włożeniem do lodówki, to na następny dzień po wyjęciu robi się na wierzchu tłusta śmietanka, a pod spodem woda kokosowa. Na mlekach kokosowych z puszki nie raz się przejechałam, a kupowałam ich wiele - i 1/3 z nich była spleśniała/zwarzona; inne zawierają jakieś dziwne emulgatory :( nie mówiąc już o cenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za wskazówkę! Akurat o tej siarce wiem i niestety mam paczkę wiórek z biedronki z siarką właśnie i nie wiem co z nimi zrobić. Natomiast w lidlu są wiórki bez siarki i z tych robię mleczko :)
    A mleko kokosowe z puszki kupiłam raz... jest koszmarne! To swoje jest cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
  9. no i po raz kokejny zrobilas mi smaka. Nie wiedzialam nawet, ze mleka roslinne istnieja

    OdpowiedzUsuń
  10. Weszłaś mi na ambicję, też chyba dzisiaj zrobię, chociaż od jakiegoś czasu zaniedbałam temat wykręcając się ciążą ;)
    Będzie w sam raz do granoli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ile wody do blendowania dolewasz po nocnym moczeniu wiórków i migdałów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolewam tyle wody żeby było ok 1 litra całości razem z wiórkami czy migdałami.
      Zazwyczaj proporcje wychodzą 1 szklanka wiórków i 3 szklanki wody.
      To tak na początek z czasem proporcje można zmieniać według uznania.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dzięki :) granola domowej roboty z mlekiem migdałowym będzie pyyyyszna :D

      Usuń
    3. Na pewno będzie pyszne i na pewno zdrowsze niż mleko z ulepszaczami ze sklepu.
      Polecam płatki migdałowe z lidla, nie mają siarki ani żadnych innych konserwantów, tak samo wiórki kokosowe :)

      Usuń
  12. A te migdały muszą być takie 'nagie' czy mogą być w tej brązowej otoczce? Sądzisz, że zwykły blender da radę? :)
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko,

      Robiłam z płatków migdałowych i całych migdałów bez obierania tej skórki. Skórkę można obrać bo dobrze schodzi jak już migdały się wymoczą. Jednak gdy zrobiłam mleko z migdałów bez obierania moją Córkę bolał brzuszek. Mi nic nie było.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Witam, można prosić o podpowiedź ile wody dodawać do worków i migdałów? Dopiero rozpoczne swoją przygodę z mlekiem roślinnym ;)

    OdpowiedzUsuń