piątek, 17 stycznia 2014

Atak zimy i na prawdę błyskawiczna pomidorówka.

I to dosłownie.
Widzę, że u Was sucho albo deszczowo a nas zasypało!
I sypie dalej.






Zimę mamy od poniedziałku a w sobotę przyjechały okna i brama garażowa.
To się nazywa mieć wyczucie pogody :)

  
I na końcu coś dla zabieganych, zapracowanych albo zmęczonych.
Czyli błyskawiczna zupa z soku pomidorowego.
Mamy cięższy okres. Lena od wtorku ryczy i wyje od 6 rano. Zęby ma wszystkie!
Więc kładę to na karb kryzysu rozwojowego.
Dziś mam lenia w tyłku jak 150, skupiam się na trzymaniu własnych nerwów w ryzach.
A że moje Dziecko pomidory i wszystko co z pomidorów i pomidorami jest do jedzenia uwielbia...
Powstała taka zupka błyskawiczna:

Gotujemy makaron ja akurat sięgnęłam po kolanka, bez soli 3 minuty.
Gorący makaron zalewamy sokiem pomidorowym.
Dodajemy odrobinkę pieprzu ziołowego, czarnego, czosnku granulowanego, ziół prowansalskich...
I kapkę oleju lnianego.






 PODPIS

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Morze cierpliwości potrzebne. Więcej niż przy Dziecku ;)

      Usuń
  2. O u nas też tak biało. A dzisiaj tyle dosypało, że jutro będzie problem z wyjechaniem z domu :/
    A przepis na zupę całkiem ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy pług samoróbkę doczepiany do traktora - bez tego byśmy byli odcięci od reszty świata.

      Usuń
  3. U mnie też śnieg :) Dom fajnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny dom, piękny!!!!
    A ja uwielbiam takie szybkie zupy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale śniegu!! o ja cie! nie wierze! :D ja dziś wkleiłam u siebie zdjęcie z dzisiaj i jakbyśmy mieszkały na 2 różnych półkulach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Mi też ciężko uwierzyć, że taka różnica w pogodzie w jednym kraju :)

      Usuń
  6. ale dom piękny!
    zapraszam do nas!
    www.zwartamama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny będziecie mieć dom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać malowania ścian :P

      Usuń
  8. Co fakt, to fakt, zupka błyskawiczna Ci wyszła! U nas też bieluśko, ale okna miałam zakładane w poniedziałek, za dach panowie wzieli się przedwczoraj i choć dachówkę położą za tydzień, to jest papa nowa i obecny śnieg nam nie straszny;) A jak jest biało to i dzieci moje się mega cieszą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo dachówka marzyła się nam ale nie tym razem :) Pięknie dachówka wygląda. My czekamy teraz na elektryka, potem tynki... ale to zima musi odejść. ;)

      Usuń
    2. A widzisz, mąż mnie poprawił bo źle Ci napisałam - kłaść nam będą blachodachówkę. Jeszcze nie położyli, bo śniegu nasypało i ciągle duże mrozy u nas.

      Usuń
  9. Coś czuję, że z przepisu skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna zima!! Zazdroszczę takiego widoku!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja zapytam trochę z innej beczki ile lat trwala budowa tego domku?Pytam ponieważ też zamierzamy się budować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie!

      To ile trwa budowa jest kwestią indywidualną i zależną od pieniędzy. 4 lata temu wzięliśmy ślub i uruchomiliśmy procedurę projektu i pozwolenia na budowę. Rok później zrobiliśmy fundament (wzięliśmy pożyczkę gotówkową). Potem mieliśmy przestój. Czekaliśmy w trakcie trwania procedury przepisania działki wraz z fundamentem jako darowizna. W zeszłym roku w maju rozpoczęliśmy kontynuację budowy. Dzięki pomocy rodzicom udało się rozhulać budowę a w listopadzie po miesiącach oczekiwań i nerwów dostaliśmy kredyt hipoteczny. Dzięki temu rodzicom zwróciliśmy kasę. Do przyjścia zimy w zeszłym tygodniu Panowie kończyli pierwszą warstwę kleju na ociepleniu a przed samym śniegiem wstawiliśmy okna i bramę. Teraz czekamy na koniec zimy i mrozów a na budowę wchodzi elektryk, potem tynkarz, potem hydraulik...

      Usuń
  12. Dzięki wielkie za odpowiedź:)Ja jestem dopiero na samym początku tej drogi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Prace na zewnątrz przy towarzystwie śniegu - to może być wyzwanie. Zazwyczaj jak pogoda zbyt szybko się odmieni, to rozpoczęte projekty się odkłada, chyba że są jakieś terminy, ale to zazwyczaj przy dużych budowach.

    OdpowiedzUsuń