środa, 26 lutego 2014

Efekty uboczne diety i ćwiczeń.

Jeszcze nie tak całkiem dawno, byłam jedną z tych co niemal codziennie stękała, że coś tu czy tam boli.
Lada dzień minie pół roku odkąd przestawiłam swoje trybiki żywieniowe i ćwiczeniowe.
To, że schudłam to jedno, drugie to poprawa jakości życia fizycznego.
A więc, jak stękałam tak przestałam, jak bolało boli mniej lub wcale.



 To co zmieniło się na lepsze to moje cykle i zminimalizowane cierpienie spowodowane endometriozą. Co zmieniło się na lepsze? Mam cykle 28 dniowe! Bez pigułek i innych wspomagaczy. Do tej pory było to nierealne. Cykl mój trwał 21-23 dni... Poza tym bóle okresowe zminimalizowały się i zamiast faszerki ketonalem rano i wieczorem przez 5 dni... wystarczają mi 1-2 panadole! Czy muszę powtarzać jak bardzo to wpłynęło na moją jakość życia? Takie efekty bez tabletek antykoncepcyjnych! Przy endometriozie nigdzie nie ma informacji jak ważny jest  zdrowy i regularny tryb życia. Czyli dieta plus, prosta chociaż aktywność fizyczna. To również ma zbawienny wpływ na napięcie przedmiesiączkowe. Nie ma się co dziwić - łapię wkurw, pogibam się, dam sobie wycisk i od razu mi lżej. Proste prawda?

Druga ważna kwestia zaraz po endo to moja tarczyca i związana z nią pooperacyjna niedoczynność.  Po odstawieniu leków czułam się na tyle dobrze, że lekarka nie przepisuje mi ich do tej pory. Jednak nieprawidłowa dieta doprowadziła do wyraźnego spowolnienia metabolizmu. Oczywiście to się zmieniło. Mój metabolizm działa bez zarzutów, spala pięknie co trzeba a ja tylko go podkręcam. (to właśnie największa tajemnica mojego schudnięcia).

Kolejna ulepszona rzecz to zniwelowane bóle pleców. Zanim zaczęłam się aktywizować codziennie bolały mnie plecy. Ból był uciążliwy, bolał mnie kark, góra pleców i oczywiście odcinek lędźwiowy. Z ćwiczeniami wstrzymywałam się do diagnozy co w tym moim kręgosłupie piszczy. Dowiedziałam się, że ciąża i poród nadwyrężyły nieco kręgosłup tak, że dysk zaczął się wysuwać. Moje ćwiczenia mają na celu przede wszystkim wzmacniać mięśnia wokół kręgosłupa. Dzięki temu bóle zniknęły jak za pomocą ręki uzdrowiciela ;) Moje plecy są bardzo czujne, jeśli mam kilkudniową przerwę w ćwiczeniach zaraz mi o tym przypominają...

Żaden lekarz do tej pory nie powiedział mi, że najprostsze zmiany w trybie życia mogą tak bardzo mi pomóc. Szkoda, że zamiast lepszej edukacji zdrowotnej jesteśmy skazani na siebie, tony leków i łaskę nie łaskę lekarzy. Moja psychika też funkcjonuje milion razy lepiej. Tak jakbym ujarzmiła ADHD a w zasadzie wykorzystała jego/swój potencjał. A już niedługo będę robić przegląd zdrowotny czyli wszelkie badania kontrolne i pierwszy raz w życiu nie obawiam się ich tak jak do tej pory.


A już niedługo zacznę biegać! 
Całkiem serio się za to biorę, buty już mam :D




 PODPIS

10 komentarzy:

  1. Popieram całkowicie, bo wiem, że to działa. Tez się przekonałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, brawo!!! Tylko zdrowe żarcie pomaga na wszystko :D

    Btw, te adidaski z Bie są śliczne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochana w butach jestem po uszy :D

      Usuń
  3. Tak to właśnie jest! :) Potwierdzam w 100%

    OdpowiedzUsuń
  4. i o to chodzi :)))) ja już biegam drugi tydzień i uwielbiam to! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odliczam dni kiedy i ja zacznę :D

      Usuń
  5. U mnie diety i sportu chyba za mało, bo bóle menstruacyjne wiecznie takie same. Choc o tyle dobrze że cierpię tylko 2 pierwsze dni.

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja zaczęłam biegać. Mam nadzieję, że mój zapał nie minie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Innymi słowy same plusy :D

    OdpowiedzUsuń