wtorek, 4 marca 2014

Paskudny charakter czy okres przejściowy?

Właśnie dlatego nie znoszę się chwalić jak jest dobrze.
Bo było ale już nie jest.
Od kilku tygodni z Leną mam istny armagedon...


A było tak jak pisałam Tu czy z mojej perspektywy TUUU.
Teraz ślad wszelaki po tamtych dniach zaginął. Lena się drze i ryczy, wymusza, buntuje, krzyczy "nie!, nie! nie! nieee!" i do tego jeszcze agressiva się załącza.

Jeśli ktoś zazdrościł dobroci może teraz się pokrzepić. Próbowałam dojść z Leną do ładu ale nic nie działało. Moje ciśnienie rosło i osiąga stan krytyczny. Jako matka odczuwam ogromną porażkę i total załamkę. Bo nie umie, nie potrafię, nie mam siły, cierpliwości... żeby wszystko było tak jak wtedy. 

Na Córkę patrzeć nie mogę, przebywanie z nią wcale mi nie idzie. Moje nastawienie jest okropne... Bo to, że Lena daje do wiwatu powoduje, że ja też daję do wiwatu.

I nie wiem, nie rozumiem, nie akceptuję. Nie wiem jak przejść z tym na porządku dziennym. Znieść nie mogę. Skłócona jestem z Leną i z samą sobą. Może jak wyleję z siebie żal.pl tutaj to mi ulży? Bo ciśnienie mnie rozsadza okrutnie i przygnębienie dobija. Poczucie matczynej porażki mnie dopadło :/

Zastanawiam się czy to taki charakter? Czy to okres przejściowy? 

 PODPIS

6 komentarzy:

  1. Mój Kuba też miał taki niefajny okres, ale mu przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  2. znam to. Em miewa takie okresy.
    długo, długo staram się być cierpliwa aż wybucham.
    na szczęście teraz zdążę z nią dojść do porządku zanim wybuchnę.
    u nas działa spokój, opanowanie, cichy ton, a nawet lekceważenie jej.
    ostatnio, gdy po kąpieli krzyczy i histeryzuje, robię takie same miny i pokazuję jej jak brzydko wygląda, ona to rozumie i jej się nie podoba i przestaje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okres przejściowy, zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mamy takie chwile.Zastanawiam sie wtedy jaka bedzie moja corka za pare lat,jakie fazy buntu bedzie miala,czy sie dogadamy,czy bedzie nas-rodzicow szanowac i modle sie zeby nie byla jak te okropne nastolatki z Rozmow w toku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o tym samym myślę i ja, w zasadzie to mnie przeraża okropnie.

      Usuń
  5. Lena bardzo mi przypomina dawnego Piotrka i swietnie Cie rozumiem. Wiesz, teraz to super chlopaczek:-)

    OdpowiedzUsuń