Paskudny charakter czy okres przejściowy?

Właśnie dlatego nie znoszę się chwalić jak jest dobrze.
Bo było ale już nie jest.
Od kilku tygodni z Leną mam istny armagedon...


A było tak jak pisałam Tu czy z mojej perspektywy TUUU.
Teraz ślad wszelaki po tamtych dniach zaginął. Lena się drze i ryczy, wymusza, buntuje, krzyczy "nie!, nie! nie! nieee!" i do tego jeszcze agressiva się załącza.

Jeśli ktoś zazdrościł dobroci może teraz się pokrzepić. Próbowałam dojść z Leną do ładu ale nic nie działało. Moje ciśnienie rosło i osiąga stan krytyczny. Jako matka odczuwam ogromną porażkę i total załamkę. Bo nie umie, nie potrafię, nie mam siły, cierpliwości... żeby wszystko było tak jak wtedy. 

Na Córkę patrzeć nie mogę, przebywanie z nią wcale mi nie idzie. Moje nastawienie jest okropne... Bo to, że Lena daje do wiwatu powoduje, że ja też daję do wiwatu.

I nie wiem, nie rozumiem, nie akceptuję. Nie wiem jak przejść z tym na porządku dziennym. Znieść nie mogę. Skłócona jestem z Leną i z samą sobą. Może jak wyleję z siebie żal.pl tutaj to mi ulży? Bo ciśnienie mnie rozsadza okrutnie i przygnębienie dobija. Poczucie matczynej porażki mnie dopadło :/

Zastanawiam się czy to taki charakter? Czy to okres przejściowy? 

 PODPIS

Komentarze

  1. Mój Kuba też miał taki niefajny okres, ale mu przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  2. znam to. Em miewa takie okresy.
    długo, długo staram się być cierpliwa aż wybucham.
    na szczęście teraz zdążę z nią dojść do porządku zanim wybuchnę.
    u nas działa spokój, opanowanie, cichy ton, a nawet lekceważenie jej.
    ostatnio, gdy po kąpieli krzyczy i histeryzuje, robię takie same miny i pokazuję jej jak brzydko wygląda, ona to rozumie i jej się nie podoba i przestaje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okres przejściowy, zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mamy takie chwile.Zastanawiam sie wtedy jaka bedzie moja corka za pare lat,jakie fazy buntu bedzie miala,czy sie dogadamy,czy bedzie nas-rodzicow szanowac i modle sie zeby nie byla jak te okropne nastolatki z Rozmow w toku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o tym samym myślę i ja, w zasadzie to mnie przeraża okropnie.

      Usuń
  5. Lena bardzo mi przypomina dawnego Piotrka i swietnie Cie rozumiem. Wiesz, teraz to super chlopaczek:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga