środa, 12 marca 2014

Przedwiosenny Dzień Dziecka.

Bo kto powiedział, że Dzień Dziecka ma być tylko 1 raz w roku?
U nas na pewno nie!

Dzisiaj plan był prosty. 

PLAC ZABAW!





 Opuszczenie placu zabaw to była godzinna negocjacja.
Udało się dopiero wtedy gdy nowa koleżanka wraz ze swoim Tatą zebrali się do domu.
A ja przekupiłam Lenę frytami z Mac'a.
Jak dzień dziecka to dzień dziecka :D


 Małe fryty, sok pomarańczowy a ja uraczyłam się kawą. 
Co jak co ale kawy z Mac'a sobie nie odmawiam :)

Wyjechałyśmy z domu po 12. 
Lena padła w aucie w drodze do domu.
Dałam sobie godzinę na odpoczynek, wstawienie prania, zjedzenie...
I wyszłam przed chałupę pogibać się na świeżym powietrzu :)

 
Na zdjęciu taśmy fitness na tle zachodzącego nieba.

WRACAMY DO FORMY!

 PODPIS

5 komentarzy:

  1. Czyli bardzo udany dzień - tak jak i u nas:)

    OdpowiedzUsuń
  2. i my dziś zaliczyłyśmy plac zabaw, karmienie kaczek, park, spacer :)
    cudowny dzień za nami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto korzystać ze słońca

    OdpowiedzUsuń
  4. A my zasmarkani więc na słoneczko wychodzimy tylko na chwilę

    OdpowiedzUsuń