czwartek, 27 marca 2014

Szanuj siebie!

 Szacunek to rzecz nabyta. 
Szacunku do otoczenia i samych siebie uczą nasi rodzice.
To oni dają nam przykład czym jest szacunek.
 Domena dzisiejszych czasów? 
Szacunek ginie...

Po pierwsze nie szanujemy siebie samych. Nie dbamy o siebie, o swoje zdrowie. Odżywianie jest byle jakie, sport 0. Na wszystko są wymówki, tłumaczenia w tym te najcięższe: "nie mam pieniędzy, nie chce mi się".  Podejrzewam, że ten brak szacunku do siebie jest silnie związany z poczuciem własnej wartości i brakiem samoakceptacji.
 
Idąc dalej tym tropem. Brak szacunku do siebie samej jest widoczny w naszych rodzinach. Niestety macierzyństwo odziera nas ze wszystkich emocji. O ile spędzamy czas z noworodkiem i niemowlęciem potrafimy sobie to wytłumaczyć - mamy bezbronne Dziecko, musimy się nim opiekować. Potem jednak jest trudniej. Mając mobilne i nieco bardziej komunikatywne Dziecko - ciężko jest sobie tłumaczyć, że "siedzenie" w domu ma sens. Nie ma nic gorszego od sfrustrowanej matki i żony.

Dzisiaj trudno jest walczyć o szacunek do siebie samej. Był taki czas, że też nie umiałam wymagać. Był to mój problem. Teraz jest inaczej. Tylko, że teraz słyszę, że zrzędzę, narzekam i zatruwam życie innym.

Szacunek dla mnie to szanowanie moich potrzeb, moich próśb, mojego czasu, mojej pracy. W dzisiejszych czasach macierzyństwo jest bardzo trudne. Najtrudniejsze w nim jest pełne poświęcenie i oddanie się tej pracy. Zajmowanie się domem i opieka nad Dzieckiem przestała mnie satysfakcjonować. Przestała w momencie, gdy ponownie ugrzęzłam w domu. W macierzyństwie gubimy szacunek do samej siebie wtedy, gdy nie ma na niego miejsca.
 
Zawsze podziwiałam Mamy, które nie ograniczały się do zajmowania niemowlakiem i gotowaniem obiadów w domu. Wychodziły na przeciw i potrafiły walczyć o siebie. Zastanawiałam się jak one to robią? Przecież zajmowaniem się Dzieckiem jest największym pochłaniaczem czasu i energii. Dziecko nas ogranicza, odbiera niezależność. Niestety, nie da się wszystkiego robić razem z Dzieckiem na plecach. Jesteśmy zmęczone pobudkami w nocy i słuchaniem płaczu w dzień. Od nas wymagany jest szacunek do Dziecka i jego potrzeb, do męża i jego ciężkiej pracy a gdzie miejsce dla nas?  

Bycie Mamą nie jest czarno białe. Jeśli chcemy by nasze Dzieci w przyszłości szanowały siebie i innych to pokażmy im czym jest szacunek :)


 Nie wiem kiedy moja sytuacja się zmieni. Ciśnienie znowu rozsadza od środka, ostatnie dni są ciężkie z wielu powodów. Wczoraj tak bardzo źle się czułam, że gdy zobaczyłam jak mąż parkuje pod chałupą szybko się przebrałam i w drzwiach minęłam męża mówiąc tylko, że lecę biegać. Chociaż noga mnie bolała, to była najlepsza tabletka antydepresyjna!  Pierwszy raz tak zrobiłam. W trakcie wybiegałam z siebie wszystkie żale i wróciłam do domu "normalna".



 PODPIS

5 komentarzy:

  1. No jestem chyba w podobnym punkcie, czuję, ze jeszcze jeden dzień w domu z dzieckiem a skoczę z okna... po czym też słyszę, że tylko narzekam, druga połówka pracuje na dwa etaty, a ja tylko zrzędzę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jak byłam zamknięta w domu z synem zawładnęła mnę wielka frustracja i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie nosi. nudzę się w domu, tzn mam co robić, ale zmieniłabym otoczenie. muszę tak raz na jakiś czas by zmienić perspektywę, inaczej się duszę i moja nerwówka rośnie.
    ps. dla macierzyństwo jest czarne albo białe.

    OdpowiedzUsuń
  4. To fakt, na chandrę najlepszy sport. Jak mnie ściskało od środka to szłam na rolki.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak, bieganie ma tę wielką terapeutyczną zaletę!!!

    OdpowiedzUsuń