czwartek, 10 kwietnia 2014

Na poprawę nastroju...

Jedzenie!
I to najlepiej samemu sobie przyrządzone.



Ostatnie wydarzenia spowodowały, że jeść za bardzo mi się nie chce. Jem mało, małe porcje i nie 5 a 3 razy dziennie. Żołądek się skurczył czym staram się pocieszać, że jakieś kg pójdą w dół, tak przy okazji ;)

Dzień zaczynam oczywiście od szklanki ciepłej wody z cytryną.

Mały jogurt naturalny lub owocowy. Moim hitem w ostatnim czasie jest bio jogurt z lidla. Nie wiem na ile taki z niego "bio" ale uwielbiam za smak i konsystencję!


Potem na stół ląduje kanapka. Z jajkiem sadzonym albo w koszulce. Oczywiście chlebek i awokado, dodaję też sałatę lub szpinak. Wygląda to mniej więcej tak:


"Bzium bzium" czyli koktajl. Ostatnio był zielony tym razem jest Słoneczny! 



Banan + pomarańcza + mandarynka + jabłko + kiwi + dojrzałe mango + woda 

Koktajlu wyszło dość dużo. Została pełna szklanka, którą schowałam do lodówki. I dzisiaj wykorzystałam do śniadania:

5 łyżek płatków owsianych, zalałam gorącą wodą i odczekałam ok minuty.
Wlałam kilka łyżek koktajlu
Kubeczek jogurtu naturalnego
Płatki migdałów, wiórki kokosowe, sparzone rodzynki i żurawina.

PYCHA!
Nastrój poprawia też kremowa zupa z marchewki. Słońce w talerzu? Jak najbardziej!
Ostatni eksperyment. Lenka uwielbia kotlety. Więc szukam alternatyw dla typowego kotleta w panierce z bułką tartą. I zrobiłam kotlety z piersi kurczaka panierowane w otrębach owsianych ;)

Kotlety smażyłam na maśle klarowanym. Wyszły przepyszne! Mąż zajadał i Lenka też. Mnie również smakowały bardzo. 


Kotlet w towarzystwie sałaty, szpinaku, cukinia podsmażona na oliwie z oliwek z solą i ziołami prowansalskimi. Do tego łyżka oleju lnianego. 
Oczywiście zielone było z dokładką ;)

Moim marzeniem jest domowy ekspres ciśnieniowy do kawy. Póki co  rozkoszuję się kawą w ulubionej kawiarni. Wszelkie kombinacje z mlekiem lubię ale najbardziej czarną!







 PODPIS

5 komentarzy:

  1. Pysznie i zdrowo u Ciebie, mi niestety nastrój najbardziej poprawiają słodycze :-/

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. I po co ja tu wchodziła, dostałam ślinotoku :) Wszystko wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale rozkosz dla podniebienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobnie jak Ty zaczynam dzień od ciepłej wody z cytryną. Potem nie jest juz pewnie tak zdrowo i kolorowa jak na Twoich talerzach Aniu ale źle też nie jest:) Mam nadzieję, że kg pójdą w dół.

    Uwielbiam koktajle!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie sobie podjadasz :) Ja polecam zarodki pszenne np do serka homo lub jogurtów. I kaszę jaglaną lub jęczmienną z serkiem wiejskimi cynamonem - niebo w gębie :) Też przeszłam z 5 posiłków na 3, bo idzie wiosna i muszę troszke zejść z wagi (3kg) bo przez systematyczne ćwiczenia przytyłam (mięśnie).

    Pozdrawiam wiosennie aczkolwiek deszczowo w tym momencie ;)

    OdpowiedzUsuń