piątek, 30 maja 2014

Dokąd prowadzi mnie moje ADHD.

Niniejszy post to przedwstęp temu co ma się wydarzyć w najbliższy poniedziałek.
Jako, że czasu będzie mało chcę Was zaprosić do oglądania ale i do przeczytania niniejszego postu.
Mam nadzieję, że nastąpi chociaż niewielki przełom wśród osób dorosłych z ADHD
Takich jak ja.



Przede wszystkim i to najważniejsze - o tym, że mam ADHD zorientowałam się jako już osoba pełnoletnia. Miałam ukończone 18 lat i na jakiekolwiek dostępne wtedy leczenie było już za późno. Zadziałał przypadek - czytałam w magazynie PANI rozmowę z profesorem Izdebskim, który ma 2 córki jedną niepełnosprawną a drugą właśnie z ADHD. To był pierwszy raz gdy zetknęłam się z pojęciem ADHD. Od tego momentu zaczęła się bardzo długa, kręta i ciężka droga - droga do normalnego funkcjonowania.

Zaczęłam szperać w internecie, posadziłam Mamę przed komputerem i razem wertowałyśmy czym jest ADHD. Obie byłyśmy wtedy pewne, że ADHD mnie dotyczy. Brakowało nam tylko fachowego potwierdzenia. I tu zaczęły się największe schody.

Kolejne lata to droga po psychologach, terapeutach i kilku psychiatrów. Niestety zarówno wtedy jak i dziś owi uczeni nie traktowali ADHD u dorosłych jako problem. Większość tych napotkanych osób uważało wtedy, że z ADHD się wyrasta a ja szukam u siebie dziury i wmawiam coś czego nie mam.

Niestety moje problem,y które narastały i nawarstwiały się okrutnie, prowadziły donikąd. Pewnego dnia spotkałam na swojej drodze, doświadczoną psychoterapeutkę z Elbląga - z nią przeprowadziłam przełomową rozmowę, która to bez problemu potwierdziła, że mam ADHD. Podała mi kilka ważnych wskazówek jak mam dalej iść i jak drążyć temat.

Chciałabym zaznaczyć, że u dorosłych ADHD jest tak samo ciężkie, trudne i posrane do współżycia z ludźmi jak u dzieci. Tym bardziej jeśli dorosły nie został zdiagnozowany jako Dziecko i nie zostało podjęte żadne leczenie. Dlaczego? Bo dorosły nie dość, że przeżywa męczarnie z samym sobą, to zmaga się z niskim poczuciem własnej wartości, żyje w ciągłym poczuciu winy, bo coś ciągle się nie udaje.  Wreszcie zmaga się z wszelkimi skutkami nie leczonego, nigdy wcześniej ADHD.

Jakie to są skutki? Najpowszechniejsze to nerwica i depresja a także wszelki uzależnienia. Za tym idzie problem z dostosowaniem społecznym, podporządkowaniem się w miejscu pracy i niemożność utrzymania bliskich relacji partnerskich. 

ADHD jak już wiele razy wspominałam to brak hamulców i jazda bez trzymanki. Uwierzcie mi żadne z dzieci nie nasłucha się tylu negatywnych ocen i opinii o sobie, jak dziecko nadpobudliwe. Jeśli nie jest podjęta fachowa współpraca z takim dzieckiem, to owe dziecko samo sobie wypracowuje pewnego rodzaju system obronny. Ten system obronny, to z reguły bunt wszelkiej maści, agresja i wszelkie zachowania autodestrukcyjne. Z tym systemem obronnym dziecko wchodzi w życie dorosłe i jako dorosły niedojrzały ADHD-owiec, owy system przekłada na swoją codzienność. 
Jako wykształcony pedagog stwierdzam jasno i wyraźnie: z ADHD się NIE WYRASTA! I będę to powtarzać do usranej śmierci wszem i wobec każdemu.
9 lat temu mogłam nie zwrócić uwagi na owy artykuł i olać temat. Mogłam żyć w męczarniach z samą sobą, wiecznie zadręczając się o wszelkie niepowodzenia. Nie dałam się i tak na prawdę wykorzystałam ten ukryty potencjał jaki kryje w sobie ADHD. 

To właśnie przez ADHD zdecydowałam się na studia pedagogiczne i podjęłam pisaniu pracy dyplomowej - licencjackiej na temat ADHD. Dzięki temu miałam ogromną możliwość zapoznania się z tematem z każdej strony. Wykorzystałam niemal cały dostępny na rynku materiał o nadpobudliwości psychoruchowej!

W między czasie podjęłam się terapii i współpracy z kolejnymi psychologami, odwiedziłam kolejnych lekarzy psychiatrii.

To dzięki ADHD powstał ten blog i to jeden z głównych tematów przewodnich tutejszych postów. Dlaczego? Bo wciąż o dorosłych ADHD-owcach nie mówi się prawie w ogóle.

Właśnie uświadomiłam sobie, że w telewizji temat dorosłych ADHD-owców w zasadzie nie istnieje. Dlatego bez większego zastanowienia przyjęłam propozycję wystąpienia w programie telewizyjnym w TVP2, w poniedziałkowym (2 czerwca) porannym wydaniu Pytanie na Śniadanie, gdzie tematem rozmowy będzie ADHD u dorosłych.

Jeśli możecie odpalcie odbiorniki telewizyjne ok 8:27, mam nadzieję że nie dam się pożreć nerwom i nie palnę czegoś durnego. Zapraszam Was wszystkich :)




 PODPIS

6 komentarzy:

  1. A dzięki Tobie został zdiagnozowany Oskar i Ry, za co będę Ci wdzięczna do końca życia.
    Masz rację - życie z dorosłym ADHD`owcem nie jest łatwiejsze, o nie... Szczególnie, jeśli boryka się ze swoją przypadłością jak i swojego dziecka...
    Ale za to jesteście kreatywni, zabawni, cudowni i wyjątkowi !!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. doszedł mój komentarz?
    jeszcze raz napiszę: JARAM SIĘ! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, nie wiem czy dam radę obejrzeć, ale w necie pewnie będzie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę udanej rozmowy i przede wszystkim bez stresu :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. 3mam kciuki i oczywiście będę oglądać :D

    OdpowiedzUsuń