środa, 14 maja 2014

Empire unemployment.

Znacie to uczucie?
To jak bardzo ma się dość swojej codzienności.
Człowiek nieudolnie usiłuję wprowadzać jakiekolwiek zmiany, bo rzyg zbiera od rana.
A i tak jak bumerang co i rusz powraca ta paskudna beznadziejna rzeczywistość.
I tak nic się nie zmieni.




Albo jestem za głupia, albo za mądra.
Albo mam zbyt wysokie kwalifikacje, albo zbyt niskie.

Żałuję, że mieszkam gdzie mieszkam. 
To była durna decyzja, dla dobra bliskich.
Wtedy nie myślałam o sobie, o tym jak beznadziejnie jest mieć tutaj pracę.

Tutaj liczą się plecy, znajomości. Nic poza tym.
A ja takich nie mam.
Nie widzę szans na siebie tutaj.
Moja wizja przyszłości już dawno legła w gruzach.
Nawet w durnym sklepie mnie nie chcą.

Oczywiście beznadziejny kierunek studiów skończyłam.
Najgorszy w tym kraju.

A ja i tak bym tego kierunku nie zmieniła.
Studia dały mi ogromny rozwój i za nic w świecie bym tego nie zmieniła!

Nie miałam nadzianych rodziców.
Studiowałam dzięki kredytowi studenckiemu.
Za kilka miesięcy zacznie się spłata...

A my mamy kredyt hipoteczny na dom.
Budowa stoi w miejscu.

Mój mąż zmienił pracę i sytuacja jest ciężka.
Dziecko histeryzuje.
A ja czuję, że zaczynam wariować.
I bliżej mi do depresji  niż dopatrywania gównianych pozytywów.
Robienia dobrej miny do złej gry.

Utknęłam i nie mam jak się ruszyć.
Całe jebane życie pod górkę.
I ciągłe DOŚĆ.
Jak pierdolony SYZYF.

I nie chcę pocieszenia, litości i klepania po plecach.
W dupie to mam.

I tak to niczego nie zmieni i w niczym nie pomoże.


 PODPIS

7 komentarzy:

  1. shit happens,jak mawial forrest gump :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mnie tez troche...
      Nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo... warto czasami przyjzec sie temu "jebanemu zyciu" i znalezc jakies pozytywy.

      Usuń
  3. Jak bym czytała o sobie....Iwona

    OdpowiedzUsuń
  4. nie tylko Ty kochana nie tylko TY.... Goś

    OdpowiedzUsuń
  5. skąd ja to znam... trzymaj się !!!! Ślę usciski Edyta

    OdpowiedzUsuń
  6. I nie będzie klepania po plecach. Będzie pewność, że sobie poradzisz i wyjdziesz z marazmu i beznadziejnej sytuacji...
    Będę się głupio mądrzyć, ale wiesz, że nic nie trwa wiecznie!!!
    Z niejednego szamba wyszłam i Ty tez dasz radę...i bardzo dobrze, ze jesteś wkurwiona...Tylko dobrze tą złość ukierunkuj! Na działanie...

    OdpowiedzUsuń