środa, 7 maja 2014

Gdzie jest granica?

Są tacy, którzy twierdzą, że bunt 2 latka to wymysł.
Są tacy, którzy twierdzą, że ADHD to też wymysł.
A jak Dziecko jest agresywne i przejawia negatywne zachowania - to wina rodziców.
Czy na pewno?
Gdzie jest granica histerii 2 latka w normie?


Ja już się pogubiłam. Nie wiem gdzie jest granica normalności. Uważam, że u Leny jej nie ma. Bo jak nazwać normą to, że Dziecko jest agresywne a w atakach histerii wpada w taki amok, że wali głową w podłogę? Potrafi wstać rano lub z drzemki z rykiem aż do eskalacji histerią. 

Wiem, że Lenie nie pomagam. Zgubiłam dystans, nie umiem zachować spokoju, jestem spięta, poddenerwowana z zaciśniętym żołądkiem. Nerwica się odzywa... 

Jak już mamy jeden dzień w normie, to następny jest koszmarny. Obie jesteśmy wykończone. Nie mam już siły na ciągłe szukanie tłumaczeń, że dziś Lena źle spała, że miała za dużo wrażeń, że ja byłam na ciśnieniu. Doszłam do takiego momentu, że tłumaczenia się skończyły a jazdy u Leny pojawiały się tak czy inaczej. Bardzo dużo wprowadziłam zmian w naszej codzienności... ale to za mało...

W końcu doszłam do tego, żeby sprawdzić co w środku Leny piszczy. Czy jest jakaś przyczyna poza naszym domem. Jednego dnia odbyły się rozmowy z 4 psychologami. Wszyscy byli zgodni co do jednego: musimy przeprowadzić diagnostykę lekarską. 

I tak dotarłyśmy do naszej lekarki rodzinnej. Wspaniała Kobieta! Potraktowała nas poważnie. A bałam się tego, że zostanę odebrana jako "matka co to wymyśla". Pani powiedziała, że oczywiście sprawdzimy co i jak i jeśli wyjdzie wszystko dobrze - może to oznaczać, że Lena jest po prostu złośnicą.

Mamy skierowania: na morfologię, na kupę (w celu pasożytów), do neurologa i do okulisty na badanie dna oka. Po co badanie dna oka? Ano m.in. po to by sprawdzić, czy Dziecko nie cierpi na bóle głowy.

Może być też tak jak powiedział jeden z psychologów, że Lena ma tzw. porwania emocjonalne. Co świadczyłoby o nadwrażliwości emocjonalnej, charakteryzującej się okazywaniem emocji do zewnątrz. Czyli uzewnętrznianie swoich emocji, w taki ekspresyjny sposób.
 
 A tu nasz "time out" i reset w między czasie :)





 PODPIS

14 komentarzy:

  1. Kurcze, myślałam że to walenie głową to tylko w filmach.
    Prawdę mówiąc mam nadzieję, że ma to jakiś medyczne podłoże i da się wyeliminować czynnik powodujący.
    Też się czasami zastanawiam, co jest nie tak, że od miesiąca jak w zegarku 23-24 Emilia do nas przychodzi spać. Co robię źle, gdzie tkwi problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja już nie mam siły na ciągłe szukanie winy w sobie, że jestem złą matką i że przeze mnie są takie jazdy z Lenką. Nie mogę tak funkcjonować.

      Usuń
    2. Znasz blog http://zuzilinowo.blogspot.com ?
      Dziś Partycja napisała o tym samym zachowaniu. Nie jesteś z tym sama, inne mają podobne problemy z dziećmi.
      Wiem czasami można się usrać po kokardki, a dziecko i tak ma jazdy.

      Usuń
  2. zapraszam do siebie www.aponiki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym ja przebadala w laboratorium Felix z Wawy gruntownie pod katem pasozytow. Nie w innym i nie z jednej probki bo wyniki do kitu. Poczytaj na ich stronie jak sie bada. Polecam tez artykuly doktora Ozimka.Syn mojej kolezanki ma takie okresy, wyje, krzyczy, wali glowa w podloge, bije rodzicow. Ma lambie. Moze to przypadek ale takie zachowanie zbiega sie w czasie z ich rzutem. Kiedy jest podleczony zachowuje sie duzo spokojniej. Ich lekarz (Ozimek) mowi, ze to czeste ze pasozyty powoduja agresje i nerwowosc. Moze to jest trop i wystarczy rodzinna kuracja zamiast analiz psychologicznych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie z tym Ozimkiem mimo ze człowieka na oczy nie widziałam,ani w felixie nie badałam.to ja ci napisałam o tych robakach teraz mam ciut wiecej czasu to opisze ci wszystko po kolei-w sierpniu tamtego roku mały moj przestał jesc no i te akcje z nerwami.moja rodzinna powiedziała od razu-robaki.ale nic nie wyszło.pediatra powiedziała :no taki ma charakter a moze i pani na niego krzyczy!!!!myslałam ze ja rozerwię bo akurat (mimo tych akcji) cierpliwosc mam nieziemską.nie poddawałam sie robiłam badania co jakis czas (w pełnie najlepiej) i w koncu wyszły owsiki (oprócz braku apetytu doszło zgrzytanie zebami problemy ze snem i nadpobudliwosc).po lekach za pare dni nie to dziecko!!!!niestety za pare miesiecy powtórka z rozrywki- mimo ze ja te owsiki widze gołym okiem na badaniach nic nie wychodzi(?) zdobyłam recepte jestesmy po drugim odrobaczaniu i chwilowo jest spokój.pisze chwilowo bo nie wiem na jak długo i skad te ciagłe zarazania- pucuje dom non stop prasuje wszystko mały do przedszkola nie chodzi....jak to znowu wróci to juz nie wiem co mu dac...zostaje chyba jeszcze balsam kapucynski ale nie jestem przekonana....

      Usuń
  4. mam nadzieje, że nic złego nie wyjdzie w tych badaniach ...
    u nas histeryczny bunt 2latka wkroczył w bunt3latka, jest masakrycznie bo mała bestia wiecej rozumie i wykorzystuje to :/
    co zrobić, co zrobić.. oby do 18stki.. ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerabialiśmy podobne zachowania. Walenie głową w podłogę, w ścianę, we wszystko co jest pod ręką. Do tego wrzaski, piski i inne tego typu atrakcje. Głową już nie uderza, ale kilka problemów pozostało. Też czeka nas wędrówka po lekarzach. Żyję nadzieję, że są jakieś powody takiego zachowania. Żałuję, że wcześniej nie poszłam z Młodym do psychologa, bo może już w jakimś stopniu wyhamowalibyśmy te negatywne emocje. Trzymam kciuki za Lenkę, żeby znalazł się na nią jakiś sposób, który przywróci i Jej i Wam spokój

    OdpowiedzUsuń
  6. Może to nietrafiony punkt, ale kiedy ostatnio była szczepiona?

    OdpowiedzUsuń
  7. wspominam o tym gdyż spotykam się z wpływie szczepionek m.in na ADHD...
    http://blog.siegnijpozdrowie.org/2013/04/dylematy-wokol-szczepien.html
    ale nie jestem lekarzem, więc nie posiadam medycznej wiedzy :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężka sprawa. Chciałam tylko napisać, że nie jesteś złą matką, jesteś najlepszą mamą jaką możesz być. Każdemu czasem puszczają nerwy, a mamy są na eskalacje emocji bardzo narażone. Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój nieraz pięścią uderzal się po głowie, ale to tak od jakiegoś roku. Z tym że u nas wygląda to tak, ze młody przy samej głowie zwalnia, zeby niej bolało a poza tym zawsze patrzy czy ktos go obserwuje, jak nie to uwaza takie dzialania za bezsensowne. Mam nadzieje, że dojdziecie do jakiegos wniosku i że nie będzie to nic powaznego

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogólnie, nawet żywiołowe dzieci, po prostu energiczne, przypisuje się pod ADHD, stąd zapewne ludzie nie wierzą, że ta przypadłość jest prawdziwa. Pewnie sami psychologowie nadużywają tego terminu w wielu przypadkach.

    OdpowiedzUsuń