czwartek, 26 czerwca 2014

4 rocznica ślubu - kwiatowa.

4 lata temu wyszłam za mąż.
Były nerwy, były obawy i jakaś niepewność.
Niepewność bo w dzisiejszych czasach młodym ludziom jest bardzo ciężko.
A ja byłam w trakcie studiów
Dziś po czasach ścierania i docierania nie ma śladu.
Trochę nie dowierzam w ten spokój. Doprawdy czas kłótni, walk, ustaleń, kompromisów, schodzenia sobie z drogi, chęci mordu, ucieczki, rozwodu, złości, gniewu... mamy za sobą! W całej codzienności, problemów młodych ludzi, którzy dążą do czegoś mając po drodze mnóstwo problemów i kłód pod nogami. Za nami zwątpienia, nadszarpnięte zaufanie i straconej nadziei. Kryzysy są za nami! Bo mimo to, mimo tego wszystkiego dzisiaj żyjemy w symbiozie i spokoju. Praca nad sobą i inwestycja w siebie to nas ciągnie do przodu... RAZEM!

Jak jest dzisiaj? Dzisiaj jest miłość, zgoda, zrozumienie i sprawiedliwy podział. Z pewnymi sprawami musieliśmy się pogodzić, zaakceptować i nawzajem wesprzeć. Dzisiaj na nowo uczymy się ze sobą rozmawiać.  Przekroczyliśmy pewien próg, wskoczyliśmy na wyższy poziom. Dojrzeliśmy, bo dzisiaj jesteśmy bardziej dojrzali niż rok temu, 2, 3 i 4 lata temu. Przez te 4 lata dostało nam się po tyłkach. Los nas nie rozpieszcza i nie ułatwia w dorabianiu. Za nami wiele ciężkich chwil. Musieliśmy nauczyć się czerpać radość w międzyczasie.

Przede wszystkim jesteśmy rodzicami i to ma na nas ogromny wpływ, bo tej roli wciąż się uczymy. Rodzicielstwo poniekąd zmusiło nas do współpracy. Najpierw kategorycznie zabroniłam jakichkolwiek kłótni czy unoszonych tonów na siebie nawzajem przy Dziecku. Jak mieliśmy się kłócić to w czasie gdy Dziecka z nami nie ma. Nawet jeśli atmosfera napięta, trudno. Zaciskanie zębów i przestrzeganie rytuałów. Będąc rodzicem należy przestawić priorytety, na nowo je uporządkować tak by na 1 miejscu było Dziecko... a jednocześnie tak by nie było ponad wszystko. W miejsce kłótni zaczęła pojawiać się wzajemna, okazywana miłość i czułość. Jeśli przytulamy się przy Dziecku, Dziecko przytula nas i innych w swoim pobliżu. To działa błyskawicznie.

Przez te 4 lata za nami więcej dni w których padło "kocham Cię" niż tych gdzie zasypialiśmy odwróceni plecami. To co nas połączyło ma siłę niewyobrażalną, miażdżącą. To co nas łączy ma wymiar między galaktyczny i jest silniejsze od nas samych. Jeśli my się gubimy to ta siłą między galaktyczna i tak nas do siebie przyciąga. I o to właśnie chodzi!

To na pewno nie ostatnia nasza rocznica :)


P.S. Bukiet czerwonych róż stoi na stole,
a w lodówce chłodzi się szampan...
Dziś nasze małe święto :)




 PODPIS

11 komentarzy:

  1. Wielu kolejnych wspaniałych rocznic :-)))))) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i życzę kolejnych pięknych rocznic!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejnych wspólnych lat, w miłości i szczęściu :)
    Wy 4, my 2 trzy dni temu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie piszesz Aniu o tej Waszej miłości.

    Kolejnych takich pięknych, wspólnych rocznic Wam życzę. Szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego co najlepsze! Miło się czyta że w dzisiejszych czasach stać ludzi jeszcze na prawdziwą miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje i ciesze się waszym szczęściem

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję! bardzo mądrze opisane.
    oby zawsze było więcej dni Kocham Cię niż tych złych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulację i kolejnych szczęśliwych rocznic Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń