poniedziałek, 16 czerwca 2014

Diagnoza i orzeczenie o ADHD.

Nie ma weekendowego kadru.
Ha! Byłam na imprezie.
Ale!
Mimo bycia na imprezie nie obyło się bez rozmów o TV i ADHD.
W mojej głowie chaos około ADHD-owy. Jest tyle pytań i aspektów odnośnie tego zaburzenia, że nie wiem tak na prawdę z której strony ciągnąć temat dalej. Wczoraj rozmawiałam chwilę z młodą psycholog, która zapytała wprost: "Jak pracować z dziećmi z ADHD?". Nie dziwi mnie to w ogóle, bo terapia i leczenie ADHD w naszym kraju jest nijakie. Jedynie w większych miastach jest szansa, na znalezienie specjalisty.

Jedni mówią, że ADHD to choroba, inni że zaburzenie a kolejni, że jest to wymysł i tak naprawdę nie istnieje. Sam proces diagnostyczny ADHD i wydawanie orzeczeń w poradniach budzi mnóstwo kontrowersji. I dzisiaj właśnie o diagnozie i orzeczeniu chcę się wypowiedzieć.

Gdy studiowałam i pisałam pracę dyplomową o ADHD przekopałam wszystkie dostępne materiały na ów temat. Pisząc pracę rozmawiałam z moją promotorką na ten temat, również na zajęciach ADHD był poruszany w szerokim zakresie. Jak więc powinien wyglądać proces diagnostyczny?

Przede wszystkim badania.
Powinno się przeprowadzić szereg badań, które mogłyby wykluczyć ewentualne przyczyny które wywołują objawy charakterystyczne ADHD. Od podstawowej morfologii przez poziom magnezu (niedobór wywołuje niepokój) po badania tarczycy. Nadczynność powoduje szereg objawów typowych dla ADHD. Tak samo ewentualne pasożyty. Jednym z najważniejszych badań jest badanie EEG głowy! To podstawa by stwierdzić to zaburzenie.

Kolejnym krokiem to wywiady. Tak wywiady, bo jeden to zdecydowanie za mało. 
Szczegółowy wywiad z rodzicami. Dość często zdarza się tak, że w trakcie diagnozowania Dziecka na jaw wychodzi, że rodzice lub jeden z rodziców też jest osobą nadpobudliwą. W trakcie tego wywiadu szczegółowo analizuje się przebieg ciąż, poród i całe dotychczasowe dzieciństwo. Wszelkie urazy są bardzo ważne.

Wywiad w szkole. Rozmowa z pedagogiem szkolnym i wychowawcą, nauczycielami. To nauczyciel zwraca uwagę na problemy ze skupieniem się i niemożność usiedzenia w ławce 45minut. 

Film. Tak chodzi o nagrania jak zachowuje się Dziecko w różnych sytuacjach. Na nagrania zwracała uwagę właśnie moja Promotorka. Chciała abym do pracy licencjackiej dołączyła właśnie film obrazujący zachowania moich respondentów (opisywałam indywidualne przypadki). To niestety było nie wykonalne. Można nagrać Dziecko w czasie zajęć lekcyjnych jak i w domu, oraz poza domem. Film potrafi zwrócić uwagę na impulsywność czyli działanie bez zastanowienia się. To jest bardzo ważne. Na studiach oglądaliśmy kilka filmów o dzieciach z ADHD był pokazany przypadek chłopca, który przejawiał zachowania nadpobudliwości psychoruchowej ale właśnie na pewnym fragmencie filmu było widać jasno, że Dziecko nie przejawia impulsywności. Dlaczego? Bo przed wbiegnięciem na jezdnię najpierw się rozejrzał a dzieci z ADHD wpadają wprost na ulicę bez zastanowienia.

Te kroki są w stanie określić czy mamy do czynienia z ADHD. Jak wygląda diagnostyka u nas? Czy jest tak szczegółowa? Tego nie wiem. Ja nie byłam diagnozowana jako Dziecko, nie miałam orzeczenia. Natomiast opinie  o diagnostyce w niektórych poradniach są zatrważające. Takie jak wydawanie orzeczeń od ręki...

Kolejna kwestia to wydane orzeczenie i proces leczenia. Tak moi drodzy bo jeśli mówimy o ADHD jak o chorobie to powinno się ją leczyć. Jak ono powinno wyglądać? Tutaj tak na prawdę zaczynają się schody.

Prawidłowy proces terapii bo leczenie ADHD powinno odbywać się przez terapię, powinien wyglądać mniej więcej poprzez taki system:

Współpraca z rodzicami.
Współpraca z Dzieckiem.
Współpraca ze szkołą, wychowawcą, nauczycielami, pedagogiem szkolnym.

Celowo napisałam w 1 kolejności współpracę z rodzicami. Bo Dziecko z ADHD nie jest niczemu winne! To jak przebiega terapia w głównej mierze zależy od procesu wychowawczego jaki wykonują rodzice! Bez wsparcia i współpracy z rodzicami terapia nie będzie przynosić efektów. Nawet jeśli szkoła ma w dupie Dziecko z ADHD to rodzice są w stanie pomóc Dziecku przetrwać ten okres. W tym aspekcie bardzo ważne jest zapoznanie się z tematyką ADHD. I nie chodzi to o przeczytanie artykułu w internecie czy jednej książki. Rodzic powinien zgłębić temat jak najgłębiej! Jak może rodzic rozumieć własne Dziecko jeśli nie rozumie procesów zachodzących w mózgu Dziecka z nadpobudliwością psychoruchową. Poza tym w procesie wychowawczym KONSEKWENCJA to podstawa. Dzieci z ADHD bez konsekwencji rozsierdzają się w swoim ADHD.

Współpraca z Dzieckiem to terapia. I ta współpraca powinna trwać nieprzerwanie przez cały okres szkolny. Dziecko musi wypracować sobie własny system na przetrwanie Codzienności. Mając ADHD można odnosić ogromne sukcesy w życiu! ADHD może być wspaniałym darem a nie ułomnością. Tylko trzeba to zrozumieć i nauczyć się funkcjonować. Wypracować sobie niezbędne schematy. To również nauka jak radzić sobie z własnymi emocjami czyli wypracowanie systemu obronnego... 

Współpraca ze szkołą czyli nauczyciele, wychowawca i pedagog szkolny. To nauczyciel powinien wiedzieć jak należy współpracować z klasą w której jest nadpobudliwe Dziecko. Jeśli sobie nie radzi, powinien zgłębić się w temat i nauczyć jak powinna wyglądać praca z takim Dzieckiem.

Wiem, że w praniu wygląda to wszystko inaczej. O tym jak pomóc Dziecku z ADHD będę wracać i pisać więcej. To nie jest temat na 1 post.

Nie raz sama zastanawiam się czy orzeczenie o ADHD to zbawienie czy wymówka? Niestety wielokrotnie spotkałam się z faktem gdzie Dziecko po otrzymaniu orzeczenia o ADHD traktowane jest w sposób nieadekwatny do tego zaburzenia. ADHD TO NIE WYMÓWKA! Nie świadczy o tym, że Dziecku nagle wolno wszystko bo jest chore! Bzdura! Bzdura i jeszcze raz BZDURA! ADHD świadczy o tym, że aby sprawnie funkcjonować w społeczeństwie potrzebne jest wsparcie ze strony dorosłych i Dziecku należy pomóc. Nie ma czegoś takiego jak wyjątkowe traktowanie. Specjalistyczne podejście owszem. Dziecku wolno wstawać w trakcie lekcji i chodzić wokół klasy. Może na każdej lekcji moczyć gąbkę i wycierać tablicę, po to by zrobić mu pauzę. Ale nie po to by przeszkadzać innym. Dzieci z ADHD mają bardzo wysoki iloraz inteligencji i trzeba to wychwycić i wykorzystać w dobrą stronę. Dziecko z ADHD zrobić 5 zadań w tym czasie co dziecko zdrowe 1 zadanie. Dzieci trzeba motywować. Wyznaczać cele tak by widziało sens i dało radę skończyć zadanie. 

I jeszcze jedno. ADHD a agresja. O tym będzie w kolejnych postach.





 PODPIS

2 komentarze:

  1. mogłabyś doktorat w tej dziedzinie zrobić.
    podziwiam Cię Aniu za pasję i wielkie zaangażowanie w to co robisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz, a u nas EEG dopiero jest wykonywane po 1,5 roku od diagnozy. Tak to jest u nas w kraju, niestety.... Wcześniej były głównie wywiady i obserwacje. Badania tarczycy też miał dopiero teraz, pasożyty akurat wcześniej, ale to kwestia przypadku bo stwierdzaliśmy alergię i wtedy trzeba właśnie się na pasożyty przebadać...
    Powiem Ci, że z tą ulicą to chyba nie do końca jest tak jak piszesz, że wbiega nie patrząc. Oskar się zatrzymuje i na tej podstawie nikt nie kwestionuje jego ADHD. Wszystko zależy tez od tego co się wokół neigo dzieje i jaki jest dzień. Bo są takie dni, że jest do rany przyłóż. Nie jest aniołem, ale jest lepiej. A są takie, że mam ochotę udusić i nie patrzy na nic, na nikogo i wydaje się, że ma wszystko w d***.
    Pomoc w szkole jest czymś niezbędnym, a jednocześnie bardzo trudnym do uzyskania... Wszystko zależy od nauczyciela.

    OdpowiedzUsuń