piątek, 20 czerwca 2014

Granice i zasady a poczucie bezpieczeństwa.

W procesie wychowawczym poczucie bezpieczeństwa jest zaraz po czułości i miłości.
Czy kiedykolwiek zadawaliście sobie pytanie:
"Co daje poczucie bezpieczeństwa mojemu Dziecku?"
Ja zadawałam i wciąż zadaję.
Odpowiedź jest zaskakująca i prosta:
Moja Córka czuje się najbezpieczniej gdy jestem przy niej.

Teoretycznie to dość logiczne i nie ma w tym niczego dziwnego. A jednak jest! Wystarczy, że spędzamy dzień w 3 i Leny zachowanie jest inne. Wystarczy, że ja jestem rozdrażniona czy poddenerwowana i Lena natychmiast to wyłapuje. Wszystko pokazuje nam przez swoje zachowanie. 

Jestem Mamą która wychowuje wg zasad stawiając wyraźne granice i będąc konsekwentną. Brzmi rygorystycznie? W pewnym sensie tak jest. Niesamowite w tym wszystkim jest to, że moje Dziecko bardzo dobrze się w tym czuje. W tych zasadach i granicach jest niemal wszystko to czego Lena potrzebuje: wolną przestrzeń, pewne pole manewru, komfort fizyczny i psychiczny. To wszystko składając w jedną całość tworzy pewne: POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA.

W ostatnim czasie wyraźnie zaobserwowałam, że są osoby w otoczeniu Leny wobec których zachowuje się lepiej i gorzej. To ma związek z tym, że jedne osoby wyznaczają Lence granice, zasady i są wobec nich konsekwentne a drugie nie. I to nie jest kwestia pozwalania Córce na wszystko. Ale na więcej ode mnie.

Do drugiej grupy osób należy mój mąż. To nie jest tak, że mąż pozwala Lence na wszystko. Ale wystarczy, że ma bardziej miękkie serce ode mnie a Córka to natychmiast wyłapuje i już dzisiaj są tego efekty.
Wiele razy usłyszałam od męża, że przesadzam i jestem zbyt surowa. A ja jemu, że jest zbyt miękki ;) Na szczęście aż tak bardzo nie różnimy się w kwestii wychowawczej i staramy się wypośrodkować i być zgodni. 

Dzieci są bystre i na prawdę bardzo baaardzo inteligentne. W mgnieniu oka wyłapują, kto wobec nich jest bardziej uległy i w lot to wykorzystują. Wszelkie zachcianki, próby wymuszenia to standard codzienny. Jeśli mamy przy sobie charakternego 2-latka to trzeba sobie "jakoś" radzić. Lena za miesiąc skończy 3 lata i świetnie sobie dajemy radę! Jestem dumna. Możemy wyjść wszędzie i świetnie się bawić.
Najtrudniej jest wtedy, gdy zwyczajnie ja jako Matka mam dość i przesyt czasu spędzanego z Leną. Wtedy mam chęć uciec od niej i nie raz odtrącam od siebie Córkę. Jasne, nie powinnam tego robić ale choćbym się obsrała z góry na dół nie jestem w stanie wrzucić wtedy różowych okularów na nos i wmawiać wbrew sobie, że jest cudownie i zajebiście.

Ale prawda jest też taka, że moja prawie 3-latka pójdzie spać w popołudniową drzemkę tylko i wyłącznie gdy jest ze mną. Rytuały, standardy, zasady, granice, konsekwencja, rozmawianie, tłumaczenie, dogadywanie się... wszystko ma ogromne znaczenie. Dzisiaj Lena przychodzi do mnie i mówi:

"Mamusiu zdzemne sie, a jak wstane to Tatuś psyjedzie z placy!"
Przy czym bierze poduszkę i kładzie się.
Nie ma takiej opcji gdy z Leną jest ktoś inny.




 PODPIS

2 komentarze:

  1. Ja mam właśnie charakterną 2 latkę. U nas największym problemem są wyjścia z domu no i wyjazdy do dziadków. Ostatnio była histeria godzinna. Powiem szczerze, że nie wiedziałam jak się zachować tym bardziej, że teściowa stwierdziła, że w życiu czegoś takiego nie widziała. Potem zachowanie u nich podobne. Załatwiła się i nie chciała wyjść z ubikacji. Krzyk i płacz i komentarze, że ja jej na wszystko pozwalam. Naprawdę poczułam się bezradna i zaszczuta chyba bo do dziecka nic nie docierało ani prośby, tłumaczenia, przekupstwo, szantaż. Na dodatek zostało to odebrane, że sobie nie radzę. Do tej pory takie zachowania były sporadyczne, zawsze udawało mi się jakoś ją ugadać a teraz nie. W dalszym ciągu nie wiem jak się zachować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas histerie były i są. Zrobiłam Córce szereg badań bo bezsilność i rozpacz mnie zalewała. Trzeba bardzo bacznie obserwować dziecko. Udaje się wyłapywać pewne zachowania które mogą być początkiem histerii. Bardzo często 2 latki tak reagują na zmęczenie. U nas bardzo często histerie kończą się drzemką.

      Usuń