poniedziałek, 9 czerwca 2014

Najlepsze lekarstwo na ADHD.

O farmakologii w ADHD jeszcze się rozpiszę :)
Tymczasem przedstawię Wam jeden z efektów ubocznych,
najlepszego moim zdaniem leku na ADHD:
Matka ćwiczy, taśmy, TABATA, jeździ na rowerze, Biega...





Załapać bakcyla to jedno... Ja po prostu kocham to uczucie lekkości i wolności. Gdy po 21 wsiadam na rower i zaliczam wieczorną rundę w moich malowniczych, wiejskich plenerach. Nic wtedy się nie liczy! NIC! Jestem ja, muzyka w uszach która wycisza niepokój duchowy. Do domu wracam nowo narodzona. Z bieganiem jest ciężej, tu moje słabiej wydolne płuca nie odpuszczają. Ale jest co raz lepiej. Poza tym TABATA -  bardzo krótki, intensywny trening. Taśmy, przysiady, pajacyki... i co tam jeszcze dusza zapragnie! Bardzo lubię tą różnorodność, sama dobieram to ćwiczenie na które mam chęć w danym dniu. Robię tyle ile dam radę. I zakwasy polubiłam :D

Ciało wspaniale współpracuje z tym co robię. Efekty są:




Jak widzicie buty z biedronki dają radę. Spodnie z lidla też. I najzwyklejszy biustonosz z atlantica. Marzy mi się strój do ćwiczeń z wyższej półki... Chodzę, oglądam w sklepach, dotykam... Ostatnio śniło mi się, że kupowałam sobie nowe buty do biegania!


 PODPIS

7 komentarzy:

  1. Aniu wspaniale wyglądasz!
    kwitniesz!
    promieniejesz. uśmiecham się do Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu świetnie wyglądasz i podziwiam, że Ci się chce ćwiczyć bo ja próbuję i próbuję ćwiczyć w domu i opornie mi to idzie.
    A moje buty z biedry się rozleciały - zabiegałam je :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu efekty są piorunujące, a najważniejsze, że znalazłaś to co daje Ci poczucie wolności i pozwala się wyciszyć.

    Poza tym dziękuję CI bardzo za te Twoje wpisy, bo dajesz mi porządnego motywacyjnego kopa. Gdy tylko dojdę do siebie po operacji na pewno pójdę w Twoje ślady:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, ze przypomniałaś mi o tabacie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wyglądasz! Brawa za wytrwałość!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też kocham zdrowy styl życia, sport i świadome odżywianie, ale podobnie jak Ty, wyznaję zasadę nic na siłę. Nie odmawiam sobie np. słodkości, bez nich moje życie nie miałoby sensu :P
    Masz śliczną buzię.

    OdpowiedzUsuń