piątek, 6 czerwca 2014

Porażka i wewnętrzna niemoc a ADHD.

Poczucie porażki towarzyszy ADHD przez dzieciństwo po dorosłość.
Wewnętrzna niemoc jest jak paraliż, jak kłoda u nogi i niewidzialny kajdan.
Jedno i drugi trzymają się razem na tyle mocno, by obrzydzić życie ADHD-owca w niezależnie od wieku.
Jeśli chcecie zrozumieć dlaczego trudno jest być szczęśliwym ADHD-owcem przeczytajcie ten post.
Pozwoli Wam zrozumieć jeden z najważniejszych, nieodłącznych aspektów ADHD.






Poczucie porażki - najczęściej towarzyszy nadpobudliwym dzieciakom. Dlaczego? Bo chodzą do szkoły. Tam są nieprzerwanie na świeczniku wystawiane niekończącym się próbom "bycia lepszym". ADHD nie jest akceptowane ani rozumiane a już zwłaszcza wśród nauczycieli. To właśnie nauczyciele gardzą nadpobudliwym Dzieciom w klasie i kompletnie sobie z nimi nie radzą. 

Dziecko z ADHD - jeśli ma wspaniałych rodziców, którzy rozumieją mechanizm działania mózgu swojego dziecka, jest w połowie szczęściarzem. W połowie, bo druga połowa tkwi w szkole: nauczycielach i rówieśnikach. Wiek szkolny jest na tyle szczególnym okresem w rozwoju Dziecka gdyż to wtedy właśnie zabiega się o pozytywne relacje z kolegami i koleżankami. Potrzeba aprobaty jest ogromna. Ta natomiast w dużej mierze zależy od wyrozumiałości nauczyciela. Jak sami wiecie, Dziecko które jest sponiewierane i wytykane prze nauczycieli nie ma również akceptacji wśród rówieśników.

I tu właśnie tkwi ten jeden "mały szczegół" - POCZUCIE PORAŻKI. 

Nigdy nie zapomnę okresu szkolnego w moim życiu. Niestety nie najlepiej ten czas wspominam. Szkoła to był dla mnie koszmar. Jak dla niemal każdego Dziecka z ADHD...

Poczucie porażki towarzyszy cały czas: 
bo nie mogę byś spokojna, 
bo nie mogę być grzeczna, 
bo nie mogę usiedzieć w ławce, 
bo nie mogę pohamować ostrego języka, 
bo pyskuję,
bo nie potrafię się uczyć,
bo nie mogę odrobić lekcji,
bo nie pamiętam o podręczniku,
bo nie pamiętam o sprawdzianie,
bo nie mogę się dostosować,
bo ciągle mnie karcą,
bo ciągle mówią, że jestem zła, do niczego....

Zapewniam, że żadne Dziecko nie wysłucha w swoim dzieciństwie tylu negatywnych opinii o sobie jak to nadpobudliwe. Za opiniami idą przyklejane łatki, etykiety...

Z poczuciem porażki ogromnie związana jest WEWNĘTRZNA NIEMOC:

bo chciałabym wysiedzieć w spokoju,
bo chciałabym być grzeczna tak jak inni tego chcą,
bo chciałabym móc wyhamować,
bo chciałabym się uczyć,
bo chciałabym automatycznie pamiętać o podstawowych, codziennych sprawach,
bo chciałabym się dostosować
bo chciałabym wtopić się w tłum, być nie zauważana,
bo chciałabym być doceniona...

Wewnętrzna niemoc to ta przy której pragnie się zmian, pragnie się DOBRA ale nie można go mieć. Niestety będąc posiadaczem ADHD wiele zwyczajnych aspektów z życia codziennego staje się niemożliwie trudna do ogarnięcia a wiele aspektów wręcz nieosiągalnych.

Poczucie porażki towarzyszy dorosłemu z ADHD wtedy gdy:

nie mogę usiedzieć w miejscu, nosi mnie od środka,
nie mogę skończyć studiów, męczę się na nich i przerywam w trakcie
nie mogę stworzyć normalnego związku, partnerzy uciekają ode mnie
nie mogę znaleźć/utrzymać żadnej pracy
nie mogę zachować spokoju do męża/dziecka
nie potrafię mieć więcej cierpliwości do mojego wymagającego dziecka...

Wewnętrzna niemoc:

chciał(a)bym posiedzieć w spokoju, wyjść gdzieś przewietrzyć i wrócić do domu w SPOKOJU
chciał(a)bym skończyć studia bez męczarni
chciał(a)bym stworzyć prawdziwy normalny związek, mieć męża/żonę i dzieci
chciał(a)bym mieć pracę w której realizowałabym swój potencjał
chciał(a)bym z uśmiechem witać i trwać u boku męża/żony/dziecku
chciał(a)bym mieć MORZE CIERPLIWOŚCI

Tak właśnie upływa niemal każdy dzień osoby z ADHD, zwłaszcza gdy nie wie, że jest posiadaczem nadpobudliwości i nie rozumie skąd to uczucie porażki i niemocy jest.

ADHD ewoluuje razem z nami, z wiekiem, bo się starzejemy. Starzeje się nasz mózg i ADHD wraz z nim. Ale  nie mija, nie znika, nie przechodzi. Ten post to wstęp do tego o poczuciu własnej wartości u osób nadpobudliwych...


 PODPIS

5 komentarzy:

  1. Ta, jasne. I jeszcze można się nad sobą poużalać. I nic nie robić, bo przecież "choroba" i tak skazuje na porażkę.
    Za moich czasów to się nazywało łobuzerka lub nieprzystosowanie społeczne. I brak pracy nad sobą w tej materii stanowiło realne zagrożenie wylądowania w szkole specjalnej. Teraz nagle w każdej klasie est 2-3 dzieci z opinią z poradni. Z czego tylko z jednym pracują rodzice. A reszta uprzykrza życie całe grupie. Od takiego nie wolno nic wymagać, bo nie da rady, nie wolno zwrócić uwagi, bo szykany. I rośnie sobie tai gnojek w przeświadczeniu, że wszystko mu wolno.
    Jeśli chcesz wiedzieć dzieci bez wydumanej choroby też dotyczą niemoc i poczucie porażki. Bo chcą lepiej, ładniej, starannie. A nie zawsze wychodzi. Tylko te dzieci muszą nauczyć się z tym żyć i sobie z tym radzić. Bo dla nich nie ma taryfy ulgowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zapoznać się z moim poprzednim postem o neuroprzekaźnikach. ADHD nie jest wymyśloną chorobą. To że opinie o Adhd wystawiane są na prawo i lewo to już nie mój problem. Dziś o każdym źle wychowywanym dziecku mówi się że ma adhd. Nieudolność wychowawczą bardzo łatwo podpiąć pod etykietę ADHD. A jak już mam do czynienia z nadpobudliwym dzieckiem to uwierz - nie powinno być żadnej taryfy ulgowej. Niestety na to że adhd traktowane jest jak wymówka nic nie poradzę jak również na to że w naszym kraju adhd nie jest odpowiednio leczone.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. wierzę. że 5-10% dzieciaków z orzeczeniem ma faktyczny problem związany z zaburzeniami, z którymi bez pomocy sobie nie poradzą. Ale pozostałe 90% to niemoc wychowawcza rodziców.
      Wystawiane na prawo i lewo opinie to zarówno mój jak i Twój problem :) Bo potem okazuje się, że mały łobuz ma opinię i terroryzuje całą klasę. I nic z nim nie można zrobić, bo jest "chory". Ale ta choroba nie jest przesłanką do umieszczenia dziecka w klasie integracyjnej...
      U siebie opisuję właśnie taką sytuację w klasie mojego dziecka.

      Usuń
    3. Nie wyobrażałam sobie nawet, że tak bardzo będę w stanie odniesc to do siebie...

      Usuń