środa, 23 lipca 2014

Menu dnia Fit Mamy :)

Wraz z początkiem września minie dokładnie rok,
 odkąd zaczęłam wprowadzać zmiany w swoim trybie życia.
Te zmiany to zdrowsze nawyki żywieniowe
I aktywność fizyczna.
Dziś zaprezentuję Wam moje wczorajsze całodzienne Menu :)


Nie lubię słowa "dieta". Nie jestem na żadnej diecie! Po prostu staram się zdrowo odżywiać. Zaczęłam zwracać uwagę na to co i jak jem. Na 100% sukcesu w dążeniu do wymarzonej sylwetki aż 70% stanowi zdrowa dieta! 30% to aktywność fizyczna... 
 
Kolejna kwestia to wszechobecny MIT - że zdrowe odżywianie jest drogie.
Otóż w tej kwestii wyznaję zasadę - gotuję zdrowo, szybko i tanio :D Dlatego dziś oprócz menu podam przepisy na każde danie :)

Każdy dzień zaczynam od wypicia szklanki ciepłej wody z wyciśniętą cytryną - na czczo.
 
Po czym przygotowuję śniadanie dla siebie i w zależności od potrzeb Dziecka również dla Lenki. Jajka jem codziennie tym bardziej, że mięso spożywam w mniejszych ilościach a białko jest potrzebne :) Jesli nie na 1 śniadanie, to na 2 lub w porze obiadowej.

Wczoraj moje posiłku wyglądały tak:
 
1 śniadanie to jajka sadzone. 2 małe (mamy młode kurki i jajka są malutkie), podane na sałacie, pomidorach ze szczyptą soli, pieprzu ziołowego skropione oliwą z oliwek. Do jajek łyżka majonezu i 2 kromki chleba pełnoziarnistego.

Kubek zielonej herbaty, woda.

2 śniadanie to bomba witam - koktajl owocowy z pietruszką. Do blendera wrzuciłam: garść natki pietruszki, 2 małe jabłka, gruszkę i garść borówek amerykańskich. Sypnęłam nasiona CHIA i wlałam sok pomarańczowy - miałam ogromną chęć na słodkie. Koktajlu wyszły 2 szklanki z czego jedną wypiłam ja a drugą prawie całą moja Córka :)

Pokrzywa, woda.
 
Wyjazd z Córką rowerem na plac zabaw. W drodze były lody ale były niedobre :P
 
Lunch vel obiad nr 1. Zupe krem z cukinii i miętą. Bardzo szybka zupa na turbo głód :D

Masło klarowane, 2 cebule, czosnek granulowany, 4 małe ziemniaki, cukinia, liść laurowy, ziele angielskie, lubczyk, tymianek, sól, mąka kukurydziana, świeża mięta, jogurt typu grecki lub każdy naturalny.

Do rondla wrzucamy troszkę masła klarowanego i cebulę - dusimy chwilę, dodajemy czosnek granulowany. Wrzucamy ziemniaki chwilę dusimy. Wlewamy wodę. Dodajemy sól, liść laurowy, ziele angielskie, lubczyk i tymianek (mam świeży), zagotowujemy. Dodajemy cukinię i gotujemy do miękkości. Całość blendujemy do kremowej konsystencji w zależności od tego czy zupa jest płynna, można zagęścić mąką kukurydzianą :) Doprawiamy do smaku ewentualnie solą i pieprzem

Zupę rozlewamy do misek/talerzy dodajemy jogurt i posiekaną miętę.
U nas był taki upał, że zupę studziłam w miskach z zimną wodą :)
 
Kawa, woda.

Obiad po powrocie męża z pracy - domowy kebab ze schabu, ryż jaśminowy, pomidory z cebulą i jogurtem naturalnym.

Schab w plastrach posiekał mąż, przyprawił i zalał mlekiem na noc. Na drugi dzień mięso doprawiłam i udusiłam na patelni z odrobiną oleju i wody.
Ryż ugotowałam na sypko (nie kupuję ryżu w torebkach bo nie wiem czemu ale śmierdzi)
Pomidory i cebulę posiekałam, wrzuciłam do salaterki, posoliłam, popieprzyłam :D i dodałam jogurt.
 
Woda.
 
Była też kolacja, późna i po intensywnym treningu obwodowym z hantlami i taśmą fitness. Mi do szczęścia niewiele potrzeba jak jest sezon mogę jeść pomidory i ogórki kilogramami :D Dlatego ostatnio dzień w dzień w każdy wieczór pożeram ogórki :) W między czasie piłam też domowy napój IZOTONICZNY:

Woda mineralna, szczypta soli, sok z wyciśniętej cytryny i miód.
 
1 ogórek w kostkę, odrobina soli, pieprzu i oliwy z oliwek. Do tego Chlebek pełnoziarnisty :)
 
Woda.


 Nie ma tu nic wymyślnego ani nie wiadomo za jaką cenę. Poza tym mamy sezon na warzywa i owoce więc warto korzystać i jeść jeść JEŚĆ :D Upały nie sprzyjają jedzeniu ciężkostrawnych potraw. Nie jestem restrykcyjna, nie każdy dzień wygląda tak samo. Grzeszę jak niemal każdy z Was. Jednak przestrzegam pewnych zasad a efekty są :)


 


 PODPIS

4 komentarze:

  1. Oj są :) Piękny kaloryfer :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Rok powiadasz.... ja dopiero kończę 4 tydzień wprowadzania zmian w sposobie zywienia się :)
    A od przyszłego tyg zaczynam biegać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zupkę fajny przepis. Muszę w końcu zrobić ten izotonic

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja po 3 dniach mam dość. Ćwiczeń, bo raczej problemów z dietą nie mam.

    OdpowiedzUsuń