niedziela, 6 lipca 2014

Moje momenty dnia.

Magia Dnia przypomniała mi o tych ważnych momentach każdego dnia.
Momenty, które sprawiają że uśmiecham się mimo wszelkich przeciwnościom losu.
Dlatego lubię ten swój zdrowy egoizm.
Dzięki niemu chwytam chwile i celebruję bardzo banalne czynności.
Jest ich całe mnóstwo.

Dlatego dziś zaprezentuję tylko część.
Kilka bardzo ważnych momentów dla mnie gdy spędzam dzień z Córką.
Rytuały każdego dnia, czasem tygodnia lub miesiąca.
Za jakiś czas przedstawię momenty wspólne z Lenką :)

Śniadanie!
Ten czas kiedy Lena ogląda bajkę lub się bawi.
Ja mam 10 minut na przygotowanie pięknego i prostego talerza.
Włączam sobie radio, porannej audycji w radiowej Trójce i celebruję ten posiłek :)


Zielona herbata w kubku w barany :D
 Zazwyczaj odgrzewam ją i 5 razy żeby wypić w miarę ciepłą.
Zwykle w między czasie gdy sprzątam i ubieram siebie i Lenkę :)


TIMEOUT biegowy.
Muzyka w uszach, ja i las.
Czas kiedy resetuję głowę i wyzbywam się napięcia nerwowego.
To tylko i AŻ 30 minut - bezcenne!
Cappuccino w domu :D
Spienione mleko wychodzi mi idealne :)


 Pisanie bloga w trakcie drzemki Córki to też MÓJ CZAS
A do tego domowa kawa Latte Macchiato...:

Lubię też wszelkie zabiegi około pielęgnacyjne :)

I zbierać buty na wyprzedażach i w SH.
Samotne 15 minut w SH działa na mnie zbawiennie :)

A czasem lubię założyć kieckę chodzić boso po podwórku...
 

A Wy macie takie momenty?
Celebrujecie je?
P.S. Całe napięcie ze mnie zeszło. I znowu odzyskałam spokój...
A my świętujemy dziś urodziny męża.
I nawet tort smakował, mimo że robiłam pierwszy raz w życiu ;)

 PODPIS

4 komentarze:

  1. Dla mnie najważniejszym momentem w ciągu dnia jest drzemka syna . Młody śpi 3 godziny a ja wtedy robię sobie jakiś mega pyszny obiad, rozsiadam się z nim przed laptopem i czytuje blogi , zaglądam na fb , przeglądam wiadomości . Po jakiejś godzinie ucinam sobie mała drzemkę i potem jestem jak nowonarodzona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znów coś wspólnego;) moja też spi 3 godziny:D

      Usuń
    2. Mam takie chwile,a jakże! Gdy uda mi się wstać przed Nikosia i najpierw chłodny prysznic a potem kawa.. Gdy zapada w drzemkę a ja realizuję się w kuchni..Gdy usypia a ja czytam książkę lub/i piszę notkę popijając cappuccino czekoladowe...spacer z psem.koniecznie w okolicach 22 ze słuchawkami w uszach..
      Jak się tak głębiej zastanowić to jest tych wyjątkowych momentów kilka:)

      Usuń
  2. Zaczelam czytac twojego bloga bo wpis o napadach histerii maluszka jest mi znany... przegladam kolejne wpisy i co widze? Moj kubek w owce!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń