sobota, 12 lipca 2014

Sobotni kadr.

Za nami wspaniały dzień!
Zupełnie spontanicznie zamiast kisić się w domu, wybyłyśmy w odwiedziny.
Lena piszczała i szalała z Dziewczynkami mojej bliskiej, wieloletniej przyjaciółki.


A my sobie poplotkowałyśmy.
Oglądałyśmy zdjęcia z czasów prehistorycznych, uśmiałyśmy się przy wspomnieniach :D
Ja się odprężyłam i odpoczęłam od Córki.
A Lenka układała puzzle, śpiewała do mikrofonu i dała pomalować paznokcie mojej Chrześniaczce :D


Ten dzień minął nam owocnie wyjątkowo!
Dostałam w prezencie kasę, którą mogłam wydać na siebie :P
Ale mi na mózg padło na tyle, że zamiast biegania po wyprzedażach...
Dobiegłam po lidlowskie buty do biegania... hantelki i nasiona CHIA!
Jestem FIT Mamą na 200% :P


Do domu wróciłyśmy w znakomitych nastrojach.
Ja z uśmiechem poodkurzałam i umyłam podłogi w chałupie.
A moje Dziecko z radością układało klocki wraz z Tatą... :)

Udanej Niedzieli Kochani! :)

 PODPIS

2 komentarze:

  1. No super sobota :) Ja dla odmiany całą przespałam, bo było mi wyjątkowo słabo i źle,a le tez nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń