środa, 30 lipca 2014

Zażegnać kryzys u Dziecka.

Za nami tydzień pełen wrażeń.
Za nami dzień kryzysowy, z darciem, histerią...
Płaczem Leny i moim też.
Ale udało nam się zażegnać kryzys!


Mimo moich wszelkich starań o spokój w domu wszystkiego uniknąć się nie dało. Nie mam do siebie pretensji ani złości. Co mogłam to zrobiłam. Pogoda jest koszmarna. Ja nienawidzę upałów. Po stokroć wolę -30! Nie dziwię się tym, że Lena musiała odreagować cały tydzień oczekiwań, przygotowań i wreszcie samej imprezy urodzinowej...

W poniedziałek od 5 rano Lena była rozdrażniona (z resztą w niedzielę też...) jakby wstała lewą nogą. Pół dnia nam "jakoś" upłynął bez większych ekscesów. Jednak dzień upłynął na granicy histerii z pokrzykiwaniem. Wczorajszy wtorek to już była ciężka przeprawa. Lena była rozdarta od świtu. Zależało mi na wyjeździe autem do miasta ale nie dało się... Lena zaczęła histeryzować, wyć. Nie dało się dogadać, uspokoić NIC. Po kilku godzinach znoszenia ekscesów moja cierpliwość się skończyła i zaczęłam walczyć z Córką. Dodam, że i ja nie najlepiej się czułam, @ dała czadu, musiałam brać ketonal.

Lena wyła a ja byłam wściekła i miałam dość. Najpierw próbowałam się dogadać, wytłumaczyć, przytulić... na spokojnie się nie dało. Potem była walka i moja wściekła rozpacz. Darłyśmy się we dwie i ryczałyśmy we dwie. Ten krytyczny stan u Leny trzeba przeczekać. A mi cierpliwość wyczerpała się ok 13... po 7h. Plus jest taki, że Lena nie waliła głową, nie rzucała się i nie byłą agresywna.
Jak już dało się wziąć Lenę na ręce i uspokoić była godzina 13:40. Ryczałyśmy obydwie. Ja byłam wykończona a Lena dochodziła do siebie...

Nie chciałam żeby cały dzień upłynął w tak trudnej atmosferze. Postanowiłam zapakować Lenę do auta i jechać do miasta, spędzić dzień tak, by rozładowane akumulatory naładować dobrą energią. Negatywne emocje przegonić tymi pozytywnymi. Skupiłam się na Lenie, na tym żeby wróciło wszystko do normy. Odwrócenie uwagi, zażegnanie tego co było i nie wracanie do tematu. Wejście w nowy, inny wymiar.

Upał był potworny. Ustaliłam z Leną, że pojedziemy do Centrum Handlowego na lody (tam jest chłodniej). Pochodziłyśmy po sklepach, kupiłam coś Lence, sobie... wypiłam kawkę. Potem poszłyśmy na pizzę...


 To nie jest "nagroda" w związku z zachowaniem Leny. Uważam, że w takim momencie gdy Dziecko jest rozemocjonowane najlepszym wyjściem jest odwrócenie uwagi, od tego co złe czymś dobrym. Po to, by Dziecku pokazać, że Kochamy je mimo wszystko, jest dla nas najważniejsze. Na pewno takie wyjścia nie mają sensu gdy trwa eskalacja emocji z histerią. Żeby wyjść z domu musi być spokój. Nie lubię kar i nagród. Jestem konsekwentna i jeśli mówię, że czegoś nie będzie to nie ma, ale może być coś innego. Wczoraj miałyśmy jechać do dziewczynek ale w związku z zachowaniem Leny, nie pojechałyśmy. Wytłumaczyłam, że to jest niemożliwe.
Wymiana energii na pozytywną ma MOC! 

Lena zasnęła w drodze do domu. Przed 17. Spała do 6. Dziś wstało zupełnie inne Dziecko. Jest wyspana, spokojna i bez emocji... :)

A ja wczoraj wieczorem zafundowałam sobie bieg na odreagowanie i wyciszenie :)




 PODPIS

4 komentarze:

  1. Wczoraj chyba coś w powietrzu było. Tosia podobnie jak Twoja Lena. Szał na maxa zaczął sie po popołudniowej drzemce. Będzie jadła, nie będzie, chce jeszcze, ale za gorące, a nie na stoliku tylko na kolanach.... Wycie jak smok, cierpliwość moja też naciągnięta do maxa... Taki dzień widać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczorajszy dzień był dziwny. Piotrek też był nie do opanowania po przedszkolu, a w końcu padł przed 19, co było dziwne. My też nie znosimy upałów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko u mnie to samo :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak moja córa robi cyrk to wychodzę. Mówię np idę do góry, wrócę jak uspokoisz, albo na ogródek. Często łazi za mną krzycząc, więc zwykle wybieram sypialnię, bo tam są zamykane drzwi wysoko, więc włażę, zamykam i czekam, czasem potrafi godzinę stać po drugiej stronie i krzyczeć, ja co kwadrans powtarzam "wyjdę jak uspokoisz" i do godz, a zwykle do 30 minut jest spokojna, potem się tulimy i jest ok.

    OdpowiedzUsuń