niedziela, 10 sierpnia 2014

W spalonym lesie...

...małymi krokami odradza się życie.
Ponad 2 miesiące temu ktoś nienormalny podpalił u nas 2 lasy.
Spłonęło ok 80 hektarów!
Dziś gdy tam byliśmy mówię do męża:
-Zrób mi zdjęcia
-W spalonym lesie?
-A co? Niewolno?
Jest w nim magia!



Widzicie te przebłyski zieleni?
Życie walczy!




Mam nadzieję, że jeszcze będzie mi dane tam zbierać grzyby...
 

 PODPIS

5 komentarzy:

  1. Może nie powinnam tego pisać (bo żal, tego co się stało), ale taki las naprawdę wygląda zjawiskowo. Bardzo fajne, klimatyczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Utrata tylu hektarów lasu to ogromna szkoda dla przyrody. Ty Aniu natomiast wyglądasz pięknie! Oby las się odrodził najszybciej jak to możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zgliszczach życie odradza się piękniejsze! Choć długo to trwa...

    OdpowiedzUsuń
  4. na pewno bedziesz zbierać tam grzybki:)

    OdpowiedzUsuń